Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Wojciech Drzyzga: Nasze drużyny nie są faworytami

Wojciech Drzyzga: Nasze drużyny nie są faworytami

fot. Katarzyna Antczak

– Obie nasze drużyny nie są stawiane w gronie faworytów ani do zwycięstwa w turnieju, ani do awansu do finału. Chociaż oczywiście jakieś szansę mają. To nie jest tak, że będą kopciuszkami i dostarczycielami łatwych punktów. Ale grupy są tak skonstruowane, że polskim zespołom ciężko będzie zająć nawet drugie miejsce, które da awans do strefy finałowej – powiedział przed startem Klubowych Mistrzostw Świata Wojciech Drzyzga, komentator Polsatu Sport.

Już w poniedziałek ruszają Klubowe Mistrzostwa Świata, w których wezmą udział dwie polskie drużyny, czyli PGE Skra Bełchatów oraz Asseco Resovia Rzeszów, ale żadna z nich nie jest stawiana w gronie kandydatów do walki o medale. – Szanse naszych drużyn są bardzo zbliżone. Oceniam, że obie nasze drużyny nie są stawiane w gronie faworytów ani do zwycięstwa w turnieju, ani do awansu do finału. Chociaż oczywiście jakieś szansę mają. To nie jest tak, że będą kopciuszkami i dostarczycielami łatwych punktów. Ale grupy są tak skonstruowane, że polskim zespołom ciężko będzie zająć nawet drugie miejsce, które da awans do strefy finałowej do Częstochowy. Nasze zespoły powinny walczyć. Czy to wystarczy na zwycięstwo? Boję się, że nie, ale bardzo bym chciał, żeby ich gra była zdecydowanie lepsza – powiedział Wojciech Drzyzga, komentator Polsatu Sport.



Podopieczni Roberto Piazzy trafili do grupy z Zenitem Kazań, Fakiełem Nowy Urengoj i Cucine Lube Civitanova. Czeka ich więc trudne zadanie, bo by myśleć o awansie do strefy medalowej muszą pokonać czołowe włoskie i rosyjskie ekipy. – Na papierze Skra jest trochę słabszym zespołem. Czołowe włoskie i rosyjskie zespoły z Zenitem na czele są budowane pod wygrywanie wszystkiego. Na każdej pozycji w tych zespołach znaleźć można zawodnika z topu światowego. Konstrukcja naszych zespołów jest trochę inna. Są w nich mistrzowie świata i obcokrajowcy, którzy jednak nie są z tej samej półki. Poza tym budżety zespołów to są dwa różne światy. A niestety pieniądze na boisku też grają. Przenoszą się one na jakość zawodników – wyjaśnił Drzyzga.

Fatalny start w PlusLidze zanotowała Asseco Resovia, która wciąż zamyka stawkę na krajowym podwórku, ale teoretycznie może właśnie walka z czołowymi zespołami świata pomoże odnaleźć odpowiedni rytm podopiecznym Gheorghe Cretu, którzy w fazie grupowej zmierzą się z Trentino Volley, Sadą Cruzeiro i Khatam Ardakan. – Resovia była w niesamowitym dołku, ale mam wrażenie, że powoli z niego wychodzi. Jednak na razie ciężko jest ustalić, jaki jest poziom rzeszowskiej drużyny w tym sezonie. Stanowi ona grupę utalentowanych zawodników o sporych możliwościach, natomiast słowo zespół w siatkówce jest kluczowe. Resovia jeszcze nie prezentuje dobrej gry, jakości i powtarzalności – zaznaczył komentator Polsatu Sport, według którego w finale Zenit Kazań zmierzy się z Cucine Lube Civitanova. – Dla Zenitu nieobecność w finale byłaby tragedią. Jest on rozliczany za zwycięstwa i mierzy w wygranie turnieju. Dwa włoskie zespoły też są gotowe do wielkiego grania, ale według mnie Cucine Lube wydaje się personalnie silniejsze. Może sprostać nawet rosyjskiej drużynie. Według mnie są to dwaj faworyci turnieju – zakończył Wojciech Drzyzga.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved