Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wojciech Czapla: Nie wszystko jeszcze wygląda tak jak powinno

Wojciech Czapla: Nie wszystko jeszcze wygląda tak jak powinno

fot. azs.gliwice.pl

Już ponad miesiąc temu siatkarki AZS-u rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu. W miniony weekend trenerzy mieli okazje przyjrzeć się efektom pracy, którą wspólnie wykonała drużyna. Gliwiczanki wzięły bowiem udział w mocno obsadzonym turnieju, zajmując w nim drugie miejsce.

Jestem bardzo zadowolony zarówno z postawy zawodniczek, jak i faktu, że skończyliśmy ten turniej bez kontuzji czy urazów, zresztą podobna sytuacja miała miejsce w innych zespołach. Dziewczyny zagrały bardzo dobrze, mimo że byliśmy po czterodniowym obozie w górach i mieliśmy rzadszy kontakt z halą i piłkami. To zresztą było widać w końcówkach spotkań, kiedy brakowało już dziewczynom sił – ocenia postawę swoich podopiecznych Wojciech Czapla.



W pierwszym meczu akademiczki zmierzyły się ze słowackim Presovem. W tym spotkaniu było jeszcze sporo chaosu, ale to normalnym na tym etapie. – Oczywiście nie wszystko jeszcze wygląda tak, jak powinno. Ten turniej jednak dał nam wskazówki, nad czym musimy teraz mocno pracować – zaznacza szkoleniowiec.

Najlepszy mecz gliwiczanki zagrały na koniec turnieju. Do zwycięstwa nad czołową drużyną I ligi – Wisłą Warszawa zabrakło niewiele. – Prowadziliśmy 2:1 setach i myślę, że gdyby nie  zmęczenie, to wygralibyśmy. Tu jest jednak jeszcze inny aspekt, na który trzeba zwrócić uwagę. W IV secie wpuściłem do gry już zawodniczkom z kwadratu i radziły sobie naprawdę dobrze. Nie odstawały od wyjściowej szóstki, a nawet pociągnęły grę i dały odpocząć dziewczynom, które grały od początku. W tie-breku wkradło się kilka błędów w przyjęciu, ale mimo to była szansa na zwycięstwo.  Przy stanie 14:13 rozgrywająca Wisły wrzuciła piłkę po taśmie, szczęście było po ich stronie, nam troszkę go zabrakło – zauważa Wojciech Czapla.

Ten turniej nie dał jeszcze trenerom ostatecznych odpowiedz, kto będzie wychodził w pierwszej szóstce. – Na razie pewniakiem jest tylko Kasia Nadziałek na rozegraniu. Na środku mam trzy równe dziewczyny, a grać jednocześnie mogą dwie. W ataku Wawrzyniak będzie cały czas  rywalizować z Trocińską. Przyjęcie – na razie  Salanciová i Ciesielczyk, ale różnie to może być. Nie wiadomo też, kto będzie pierwszą libero. Iga Piątek gra mniej, ale do pierwszego ligowego meczu jeszcze sporo czasu. Tych znaków zapytania jest jeszcze dużo, ale  to wynika z wyrównanego poziomu tej drużyny – tłumaczy trener siatkarek.

Już w ten weekend akademiczki pojadą do Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie znów będą miały okazje zmierzyć się z mocnymi zespołami. – Jedziemy przede wszystkim się zgrywać. Nie będziemy jednak grali piłkami ligowymi ,więc tutaj nie spodziewam się jakichś fajerwerków, a specjalnie nie będziemy też tracić czasu na oswojenie się z tymi piłkami.  Dla nas będą to ważne jednostki treningowe – zaznacza Wojciech Czapla.

Zanim jednak gliwiczanki wyjadą do Ostrowca Świętokrzyskiego, zagrają jeszcze sparing z drugoligową Częstochowianką. – To zespół drugoligowy, ale z mocnym parciem na awans. Myślę, że wysoko zawiesza nam poprzeczkę, a o to chodzi – przekonuje trener AZS-u Gliwice. I liga wystartuje w ostatni weekend września. Pierwszy mecz gliwiczanki rozegrają  w Poznaniu. 29 września zmierzą się z Energetykiem Poznań.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved