Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Włoska Serie A wkroczyła w decydującą fazę

Włoska Serie A wkroczyła w decydującą fazę

fot. legavolley.it

Czołówka ligi włoskiej rozpoczęła rywalizację w fazie play-off. Pierwsze mecze ćwierćfinałowe nie przyniosły niespodzianek, triumfowali faworyci. Najwięcej emocji przyniosły starcia Cucine Lube Banca Marche Civitanova i Ninfy Latina oraz prowadzonej przez Andreę Gianiego Calzedonii Werona z Sir Safety Perugia.

Nieco nerwowo swoje spotkanie ćwierćfinałowe rozpoczął lider zestawienia po fazie zasadniczej. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego pozwolili rywalom z Latiny rozwinąć skrzydła i w ekspresowym tempie przyjezdni mogli pochwalić się kilkupunktową zaliczką, prowadząc 9:6. Swoich szans nie marnowali Hirsch i Maruotti. Kilkupunktowa zaliczka utrzymywała się na dłuższej przestrzeni seta. Sytuację biancorossich próbował jeszcze ratować Osmany Juantorena i Lube odzyskało kontakt punktowy z rywalem. W kluczowym fragmencie seta czujnością w bloku wykazał się Maruotti, a kropkę nad i postawił Hirsch. Tym samym dość niespodziewanie Latina objęła prowadzenie w meczu. Taki rozwój wypadków wyraźnie podenerwował ekipę Gianlorenzo Blenginiego, miejscowi zdecydowanie poprawili poziom skuteczności w zagraniach z pierwszej akcji, przejmując kontrolę nad przebiegiem zmagań (14:9). W tej części meczu regularnie punktował Juantorena, nie zostawiając rywalom złudzeń gospodarze, wygrali do 14. Wszystko wskazywało, że ten rytm Juantorena i jego koledzy utrzymają także w odsłonie kolejnej, jednak po dobrym początku, który ustawiła zagrywka Feia, imponujący zryw Latiny doprowadził do gry na styku. W rozgrywanej na przewagi końcówce lepiej zareagowali podopieczni Camillo Placìego (26:24). Miejscowi po raz kolejny wykazali się niemałą wola walki i siłą charakteru. Czwarty set to znów blisko 50% poziom efektywności zagrań na siatce, jednak dopiero tie-break to pokaz siły biancorossich (64%) i wygrana 15:13.



MVP spotkania wybrany został Clemen Cebulj.

Cucine Lube Banca Marche Civitanova – Ninfa Latina 3:2
(23:25, 25:14, 24:26, 25:22, 15:13)

Trudna przeprawa czekała też Sir Safety Perugia. O tym, że podopiecznym Slobodana Kovaca nie będzie łatwo w ćwierćfinałach, mogą świadczyć chociażby wyniki Calzedonii Werona z fazy zasadniczej. Ekipa Andrei Gianiego wielokrotnie urywała punkty faworytom, prezentując niezłą siatkówkę. Także tym razem miejscowi rozpoczęli wręcz koncertowo. W odsłonie premierowej przyjezdni pozwolili uciec rywalom na początku seta (8:4, 16:12), nie będąc w stanie już nic zrobić. W drugim secie Perugia już zareagowała na dobrą grę rywali, a sygnał do ataku dał swoim kolegom Atanasijević. Tym razem przyjezdni utrzymywali kontakt punktowy z rywalem, jednak najważniejszy fragment seta znów należał do miejscowych. Przy prowadzeniu 2:0 w grze Calzedonii Werona wyraźnie coś się zacięło, podczas gdy ręki w ataku nie zwalniali Atanasijević z Russellem. Dwie kolejne wygrane partie przywróciły nadzieję kibicom bianconerich. W decydującej partii sił gospodarzom wystarczyło tylko do stanu 4:5, następnie Perugia zdominowała rywali, wygrywając 15:10. Spora w tym zasługa zdobywcy 29 punktów Aleksandara Atanasijevicia.

MVP meczu – Aleksandar Atanasijević.

Calzedonia Werona – Sir Safety Perugia 2:3
(26:24, 25:20, 17:25, 21:25, 10:15)

Zdecydowanie szybciej z ćwierćfinałowym rywalem rozprawili się obrońcy tytułu. Rywalizacja Trento z Molfettą nie miała większej historii. O ile w pierwszym i trzecim secie przyjezdni próbowali jeszcze walczyć, to odsłona druga to prawdziwa deklasacja zespołu Vincenzo di Pinto. Zgodnie z przewidywaniami i zapowiedziami w szeregach gialloblu pojawił się Matej Kazijski. Bułgar był najjaśniejszą postacią i najlepiej punktującym zawodnikiem swojego zespołu, kończąc spotkanie z dorobkiem 16 oczek, przy efektywności na poziomie 65%. Jednak to nie Kazijski, a Urnaut został uznany najlepszym zawodnikiem spotkania. Podopieczni Radostina Stojczewa spokojnie kontrolowali sytuację w całym spotkaniu, planów gospodarzy nie pokrzyżował De Barros Ferreira, lider Molfetty. Satysfakcji z takiego rozwoju wypadków nie krył szkoleniowiec mistrza Italii. – Jestem zadowolony zarówno z wygranej, jak i zdanego przez mój zespół testu. To była próba charakterów – mówił szkoleniowiec, odnosząc się do powrotu i gry Mateja Kazijskiego. – Po tylu dniach wolnego Matej rozegrał bardzo dobre spotkanie – dodał.

MVP meczu – Tine Urnaut

Diatec Trentino – Exprivia Molfetta 3:0      
(25:21, 25:15, 25:20)

Nieco więcej oporu stawili rywalom siatkarze z Padwy, finalnie ulegając Modenie w trzech setach. Już pierwsze akcje meczu to pokaz siły podopiecznych Angelo Lorenzettiego, gospodarze w ekspresowym tempie zostawili rywali w tyle, prowadząc kolejno 12:6, 16:9, aby wygrać do 20. Najwięcej emocji przyniosła druga partia meczu, rozstrzygana na przewagi (34:32). W decydującym fragmencie seta sygnał do ataku dał swoim kolegom Earvin Ngapeth. Zdobywca 17 punktów w meczu mógł pochwalić się imponującą, blisko 80-procentową skutecznością zagrań w ataku. Błędu z końcówki seta zawodnicy Modeny już nie powtórzyli, wraz z rozwojem spotkania słabła siła ataku Padwy. Trzeci set był najsłabszym w wykonaniu gości, dzięki czemu Nagpeth i jego koledzy pewnie triumfowali, stawiając pierwszy krok w kierunku półfinałów. Spotkanie podsumował trener DHL Modena. – Wygraliśmy ważny mecz, ponieważ początek faz play-off jest zawsze trudnym momentem. Padwa grała dobrą siatkówkę i nie poddawała się do końca. My natomiast, mimo że to nie łatwe, staraliśmy się utrzymać 100% koncentracji – mówił Angelo Lorenzetti.

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Earvin Ngapeth.

DHL Modena  – Tonazzo Padwa 3:0 
(25:20, 34:32, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki rundy play-off ligi włoskiej

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved