Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Włosi i Francuzi faworytami piątkowych rywalizacji

ME: Włosi i Francuzi faworytami piątkowych rywalizacji

fot. archiwum

Walkę o tytuł najlepszej ekipy Starego Kontynentu zainaugurowała polska grupa. Już w najbliższy piątek swoje pierwsze spotkania rozegrają rywalizujące w Katowicach i Szczecinie grupy D i B. Bez wątpienia, mimo zmian w składzie, faworytami w swoich grupach będą obrońcy tytułu mistrzów Europy – Francuzi i aktualni wicemistrzowie olimpijscy – Włosi.

Oczy siatkarskiej Polski w najbliższych dniach będą zwrócone na Gdańsk, gdzie swoje spotkania pierwszej fazy tegorocznych mistrzostw Europy będą rozgrywać biało-czerwoni. Jednak nie mniej interesujących widowisk można oczekiwać w pozostałych arenach goszczących czołowe ekipy Europy. Możliwość obserwowania poczynań najlepszej ekipy ostatniego czempionatu będą mieć fani siatkówki w Katowicach. W katowickim Spodku określanym mianem mekki polskiej siatkówki podopieczni Laurent’a Tillie rozpoczną walkę od starcia z kadrą Belgii. Dowodzona przez doskonale znanego w Polsce Vitala Heynena reprezentacja Belgii z pewnością podejmie walkę. Obok  mistrza Polski Sama Deroo czy byłego zawodnika GKS-u Katowice Gerta van Walle na boisku zobaczymy znanych z włoskiej Serie A Simona van de Voorde czy Pietera Verheesa. Analizując skład Belgów, nie jest to zespół bez szans, chociaż niewiele drużyn jest w stanie dorównać kroku trójkolorowym. Francuzi mogą się bowiem pochwalić posiadaniem uznanego za najlepszego libero na świecie – Jeni Grebennikova, jednego z czołowych rozgrywających na świecie – Benjamina Toniuttiego czy charyzmatycznego Earvina Ngapetha.



Tak ciekawe starcie z pierwszego dnia rywalizacji w Katowicach może nieco przyćmić drugie spotkanie tej grupy. Holendrzy do walki w fazie grupowej przystąpią w nie najlepszych nastrojach, Oranje na ostatniej prostej przed mistrzostwami sprawdzali swoją formę w starciu z reprezentacją Italii. W dwóch spotkaniach reprezentacja Holandii zdołała ugrać tylko jednego seta (partię rozegraną dodatkowo). Jedną z wyróżniających się postaci swojego zespołu był wówczas Nimir Abdelaziz i to właśnie ten zawodnik zajął w czternastce miejsce jednego z bardziej doświadczonych Holendrów – Kaya van Dijka. W starciu z będącą znakiem zapytania reprezentacją Turcji Holendrzy powinni pokazać swoje atuty, dysproporcja dzieląca obie ekipy nie jest jednak tak duża. Tym bardziej, że Turcy mogą się pochwalić powrotem Emre Batura, połączenie młodości z doświadczeniem, jakie zobaczymy w zespole z Turcji, może okazać się kluczem do sukcesu. W przypadku tych dwóch ekip konkretna ocena potencjału będzie możliwa po pierwszych spotkaniach turniejowych.

Wyłączając zdecydowanego faworyta grupy D, pozostałe trzy drużyny mają podobne możliwości. W katowickim Spodku możemy więc już pierwszego dnia zmagań oczekiwać wielu emocji. Również w ocenie typowań firmy LV Bet Francuzi są murowanym faworytem piątkowej walki, w przypadku triumfu trójkolorowych za każdą złotówkę można otrzymać jedynie 1,07 zł, podczas gdy stawka w przypadku wygranej Sama Deroo i jego kolegów jest prawie sześć razy wyższa (6,6 zł). Mniejsze dysproporcje możemy zauważyć w typowaniach szans na wygraną drugiej pary grupy D, tutaj minimalny plus jest po stronie Holendrów (1,32 zł za każdą postawioną złotówkę), nieco mniej szans daje się Turkom (stawka – 3zł).

Również w szczecińskiej grupie to drugi mecz będzie magnesem dla kibiców. Będący najmocniejszym zespołem grupy B Włosi powalczą z rewelacją mistrzostw świata z 2016 roku – Niemcami. Azzurri to aktualny srebrny medalista olimpijski, jednak jak podkreśla Gianlorenzo Blengini, nie bez znaczenia są zmiany, do jakich doszło w składzie Italii. Z różnych przyczyn poza składem znaleźli się Osmany Juantorena, Emanuele Birarelli czy Ivan Zaytsev. Wciąż jednak potencjał zespołu z Półwyspu Apenińskiego jest spory. Ciekawie zapowiada się rywalizacja rozgrywających – kreatywnego, odważnie grającego, chociaż wciąż młodego Simone Giannellego i konsekwentnego w zagraniach, doświadczonego już Lukasa Kampy. Siła skrzydeł przemawia na korzyść Italii, chociaż Niemcy mogą się pochwalić posiadaniem w swoich szeregach zawodnika potrafiącego w pojedynkę odwrócić losy spotkania – Gyorgy Grozera. Wieczorne spotkanie w Szczecinie może przynieść niejeden zwrot akcji, z pewnością będzie też pierwszym testem siły charakterów siatkarzy obu ekip.

Tę walkę poprzedzi konfrontacja zespołów wciąż określanych mianem siatkarskiego „kopciuszka”. Czesi wciąż czekają na takiego zawodnika jak Jan Stokr, to właśnie doświadczony czeski atakujący przez wiele lat stanowił o sile reprezentacji tego kraju. Nie tylko Czesi zmagali się ze zmianą pokoleniową, również podopieczni Andreja Kravarika w ostatnich latach przeszli przez sporą przebudowę. Z zespołu, pamiętającego historyczny sukces podczas mistrzostw Europy w Czechach i Austrii w 2011 roku, pozostało niewielu zawodników. Lepsze czasy słowackiej reprezentacji swoim kolegom może przypomnieć Emanuel Kohut, który jest jednym z pewniejszych punktów tego zespołu. Dla obu reprezentacji starcia czesko-słowackie mają dodatkową dawkę emocji, nie inaczej będzie tym razem. Siatkarze obu ekip deklarują walkę od początku do końca.

W typowaniach LV Bet dystanse dzielące reprezentacje Niemiec i Włoch oraz duet słowacko-czeski są porównywalne. Analizując kursy prognozujące triumf Włochów (1,34 zł za każdą postawioną złotówkę) z szansami Niemców (2,9 zł za wygraną naszych zachodnich sąsiadów) oraz zestawienie Słowaków (2,35 zł w przypadku wygranej zespołu Andreja Kravarika) i Czechów (1,52 zł), można powiedzieć, że w grupie B czekają nas dwa spotkania zespołów, których nie różni tak wiele, jak można by wstępnie zakładać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved