Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Władimir Alekno: Przez cały turniej musiałem powstrzymywać Grankina

Władimir Alekno: Przez cały turniej musiałem powstrzymywać Grankina

fot. archiwum

– W pierwszym secie nie wychodziła nam gra, Francuzi nabrali pewności siebie. Nie wychodziło nam nic, ale okazało się, że zawodnicy, którzy grali do tej pory mniej, wykonali swoją robotę – mówił po wygranym meczu z Francuzami Władimir Alekno. – Nie jest łatwo grać ze świadomością, że stawką meczu jest awans na igrzyska olimpijskie – przyznał Maksim Michajłow.

Rosjanie pokonali w finałowym meczu turnieju kwalifikacyjnego w Berlinie 3:1 reprezentację Francji. Wspaniałą zmianę dali Aleksander Markin i Jurij Bierieżko, który zdobył 35 punktów. – Siergiej Grankin przez cały turniej próbował grać szybko siatkówkę, a ja musiałem go powstrzymywać. Tłumaczyłem, że Kliuka to nie Bierieżko. I w końcu Grankin mógł pograć szybko piłką, udało się, był efekt, brawo chłopaki i podziękowania dla Dynama Moskwa – śmiał się po meczu Władimir Alekno. Skąd pomysł na zmianę Markina i Bierieżki? To pomoc Wszechmogącego. Pracuje ze mną, pomaga i podpowiada. W pierwszym secie nie wychodziła nam gra, Francuzi nabrali pewności siebie. Nie wychodziło nam nic, ale okazało się, że zawodnicy, którzy grali do tej pory mniej, wykonali swoją robotę – dodał selekcjoner Sbornej.



Chcę zaznaczyć, że jeszcze nie było chyba takiego turnieju w historii kwalifikacji olimpijskich, gdzie spotkało się tak wiele silnych zespołów. Nawet mistrzostwa Europy trudno porównywać z takim turniejem. Cieszę się, że nasz zespół pokazał charakter i mimo słabszego początku końcówka w jego wykonaniu była wyśmienita. Wszystkie dotychczasowe turnieje były podporządkowane temu jednemu celowi – zdobyciu awansu do igrzysk olimpijskich – dodał Władimir Alekno.

Nie jest łatwo grać ze świadomością, że stawką meczu jest awans na igrzyska olimpijskie. W dodatku mieliśmy gdzieś w głowach to, że minimum na ten turniej już wypełniliśmy. Z drugiej strony może z tą świadomością grało nam się lepiej. W pierwszym secie trochę się spaliliśmy, popełnialiśmy wiele błędów. Potem graliśmy już tylko my – przyznał po meczu finałowym Maksim Michajłow. – Świetnie, że mamy na ławce rezerwowych ludzi, którzy mogą w każdej chwili wejść i pomóc zespołowi. W klubach mamy bardzo napięte terminarze, zawodnicy są zmęczeni i bardzo dobrze, że ktoś może dać zmianę – dodał atakujący reprezentacji Rosji.

To nie jest tak, że przespaliśmy pierwszego seta, chociaż tak się może wszystkim wydawać. Początek nam nie wyszedł, ale spokojnie przygotowywaliśmy się do ataku. Punktem zwrotnym meczu był drugi set, zawodnicy, którzy pojawili się na boisku, utrzymali wysoki poziom. Brawa dla Markina i Bierieżki, są wspaniałymi zawodnikami – chwalił swoich kolegów Jegor Kliuka. Cieszę się, że mamy drużynę, która walczy do ostatniej piłki. Mnie gra tego dnia nie wychodziła, ale są zawodnicy, którzy mogą mnie zastąpić i udowodnić, że grają bardzo dobrze – dodał przyjmujący rosyjskiej reprezentacji.

Świetnie, że mamy drużynę, a nie czternastu ludzi, z których część gra, a część tylko stoi. To są zawodnicy, którzy również przeżywają i troszczą się o wynik. Wychodząc na boisko, też chcą udowodnić, że bardzo zależy im na wygranej. Markin i Bierieżko to prawdziwe zuchy i możemy im dziękować. To nie takie łatwe wyjść z kwadratu dla rezerwowych i zagrać dobry mecz. To trudna sztuka – przyznał Siergiej Tietiuchin, kapitan reprezentacji Rosji.

źródło: championat.ru, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved