Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Witold Chwastyniak: Chciałbym więcej wymagających meczów

Witold Chwastyniak: Chciałbym więcej wymagających meczów

fot. 1liga.pls.pl

– Jestem zadowolony nie tylko z wyników, ale także z pracy, którą chłopacy wykonują na treningach oraz ze  świadomości jaką posiadają odnośnie celu, który mamy do osiągnięcia – powiedział Witold Chwastyniak, trener Avii Świdnik, która prowadzi w szóstej grupie II ligi mężczyzn, mając na koncie komplet zwycięstw.

Za Avią Świdnik świetny początek sezonu na II-ligowych parkietach. Nie przegraliście żadnego meczu, straciliście tylko punkt. Chyba lepszy start trudno było sobie wymarzyć?



Witold Chwastyniak: – Jestem zadowolony nie tylko z wyników, ale także z pracy, którą chłopacy wykonują na treningach oraz ze  świadomości jaką posiadają odnośnie celu, który mamy do osiągnięcia w tym sezonie. To cieszy mnie najbardziej, bo kluczowe mecze dla nas odbędą się za kilka miesięcy.

Faktycznie dotychczas najtrudniejszy był pojedynek w Strzyżowie, w którym straciliście jedyny punkt w rozgrywkach?

– Myślę, że tak. W Strzyżowie gospodarze postawili nam twarde warunki, byli najbardziej wymagającym rywalem. Jednak takich meczów chciałbym więcej, w których chłopcy muszą się zbierać i mobilizować. Wprawdzie nie graliśmy wówczas w swoim najsilniejszym składzie,  ale ten mecz dał nam bardzo dużo. Pokazał, że nie można odpuszczać, trzeba od początku do końca grać w pełni skoncentrowanym. W trudnym momencie mogłem się też przekonać czy chłopaki zwieszają głowy, czy walczą do ostatniej piłki. Okazało się, że walczą. Potrafili wygrać mecz, nawet gdy mieli słabszy dzień. To też cieszy, bo na pewno nie będzie tak, że do końca rozgrywek wszystkie mecze będą układały się po naszej myśli. Może pojawić się jakiś słabszy moment. Sztuką będzie właśnie wtedy wygrać.

Avia ma dużą przewagę w tabeli nad kolejnymi zespołami. Czy w takiej sytuacji trudniej jest mobilizować się do kolejnych meczów?

– Myślę, że nie ma to większego znaczenia. Nie gramy wąskim składem, a czternastką zawodników. Wszyscy mniej więcej otrzymują tyle samo szans na grę. Chcę mieć ogranych wszystkich zawodników, wiedzieć, na co ich stać, bo zdaję sobie sprawę z tego, że trzydniowego turnieju nie wygra się szóstką siatkarzy. Wszyscy zawodnicy będą potrzebni. Wiedzą, że rywalizują o miejsce w podstawowym składzie, więc mają, o co walczyć. Najgorsze są te przerwy w rozgrywkach, bo wybijają one z rytmu. Musimy nauczyć się tego, żeby utrzymywać wysoką formę. Przed nami jeszcze dużo grania.
Wspomniał pan o przerwach. Przed wami jedna z nich. Macie praktycznie miesiąc bez grania meczów ligowych. Jak zamierzacie go przepracować?

– Nie ukrywam, że mamy problem z halą w okresie świąteczno-noworocznym. Trenujemy w szkole, która jest zamknięta. Obiekt jest nieczynny, dlatego mamy wolne do 2 stycznia. Jednak chłopcy dostali rozpiskę z treningami. Mają sześć treningów do wykonania w okresie świątecznym. Mamy przewagę w tabeli, więc możemy pozwolić sobie na wprowadzenie dłuższego mikrocyklu już bardziej pod kątem play-off.

Czyli wasze działania koncentrują się na osiągnięciu celu jakim jest awans do I ligi?

– Wiemy jaki mamy cel, ale zdajemy sobie też sprawę z tego, że najpierw musimy przejść przez fazę play-off, następnie zająć jedno z dwóch pierwszych miejsc w turnieju półfinałowym, żeby awansować do rozgrywki finałowej. Droga do awansu do I ligi jest długa. Szanujemy wszystkich przeciwników i wiemy, że nie będzie ona dla nas spacerkiem. Z nami inne zespoły grają na luzie, podejmują pełne ryzyko, dlatego te mecze czasami różnie wyglądają. Wiemy, że czeka nas jeszcze sporo pracy, abyśmy w tych najważniejszych meczach byli w wysokiej formie i nikogo nie zawiedli.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved