Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Wilfredo Leon: Wspaniałe uczucie widzieć, że ludzie mnie wspierają

Wilfredo Leon: Wspaniałe uczucie widzieć, że ludzie mnie wspierają

fot. Klaudia Piwowarczyk

Już na dniach Wilfredo Leon otrzyma możliwość gry w reprezentacji Polski. Dla siatkarza urodzonego na Kubie będzie to wielkie wydarzenie. – Jeśli tylko dostanę szansę takiego debiutu to będzie to dla mnie wielki dzień. Wielu polskich kibiców pisze do mnie, że kupili już bilety na kwalifikacje do igrzysk olimpijskich albo wybierają się na Memoriał Wagnera, bo mają nadzieję mnie tam zobaczyć. To naprawdę niesamowite uczucie wiedzieć, że tak wielu ludzi wspiera nie tylko całą reprezentację, ale także potencjalnego debiutanta, czyli mnie – przyznał.

„Jeżeli skompletujemy wszystkich Kubańczyków rozsianych po całym świecie – Juantorenę, Leala, Simona itd. to byliby potężną drużyną, najlepszą na świecie. Są dynamiczni, skoczni i potwornie silni. Prawdziwa potęga” – stwierdził kiedyś Krzysztof Ignaczak. Podziela pan tę opinię?



Wilfredo Leon: – Po części, ale to złożony temat. Poza samymi umiejętnościami, trzeba potrafić stworzyć drużynę. Mam obawy, że gdyby w jednej reprezentacji znalazło się tylu siatkarzy, którzy czują potrzebę bycia liderami na boisku, mogłoby to doprowadzić do konfliktów, ale to tylko gdybanie i nie dowiemy się jak byłoby w rzeczywistości.

Lada moment zadebiutuje pan w biało-czerwonej koszulce.

– Jeśli tylko dostanę szansę takiego debiutu to będzie to dla mnie wielki dzień. Wielu polskich kibiców pisze do mnie, że kupili już bilety na kwalifikacje do igrzysk olimpijskich albo wybierają się na Memoriał Wagnera, bo mają nadzieję mnie tam zobaczyć. To naprawdę niesamowite uczucie wiedzieć, że tak wielu ludzi wspiera nie tylko całą reprezentację, ale także potencjalnego debiutanta, czyli mnie.

Polska reprezentacja ma za sobą lata pełne sukcesów. W zeszłym roku obroniliśmy mistrzostwo świata. Ma pan plan na przekonanie trenera o swojej przydatności w kadrze?

– Będę dawać z siebie wszystko na treningach. Jeśli moje umiejętności i forma sportowa będą wystarczające, a mój styl gry będzie pasował do koncepcji trenera Vitala Heynena, to mnie wybierze. Jeśli nie – będą grać inni.

Kilka dni temu dwie z trzech obecnie najsilniejszych drużyn globu zmierzyło się w finale mistrzostw Włoch. Perugia przegrała po pięciomeczowym boju. Był pan o krok od zdobycia Scudetto już w pierwszym sezonie gry we Włoszech, a jednak to Cucine Lube Civitanova z Juantoreną, Simonem i Lealem w składzie zdobyło złoto.

– Po zakończeniu sezonu nie analizowaliśmy przyczyn tej porażki, choć na pewno było ich kilka. Ja sam chciałbym o tym meczu zapomnieć, bo porażki zawsze bolą. Graliśmy u siebie, prowadziliśmy 2:0 i wydawało się, że wystarczy postawić kropkę nad i. Jednak Lube to fantastyczna drużyna z bardzo klasowymi siatkarzami, co pokazała także w meczu z Kazaniem w finale Ligi Mistrzów. Odmienili swoją grę, a nam czegoś zabrakło, żeby zakończyć sezon jako mistrzowie Włoch.

W przyszłym sezonie do składu Civitanovy dołączy pana reprezentacyjny kolega Mateusz Bieniek. Chodzą plotki, że szeregi mistrza Włoch zasili również MVP ostatnich mistrzostw Świata Bartosz Kurek.

– Jeśli te pogłoski są prawdziwe to będę szczęśliwy widząc innych Polaków w lidze włoskiej. Bartosz Bednorz i Wojciech Włodarczyk pokazali się w zeszłym sezonie z bardzo dobrej strony więc jestem pewien, że kolejni Polacy przyczynią się do dalszego podnoszenia poziomu tej ligi.

* Cała rozmowa Macieja Trąbskiego dostępna w serwisie Onet

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved