Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Wilfredo Leon: Mogę grać jeszcze lepiej

Wilfredo Leon: Mogę grać jeszcze lepiej

fot. Katarzyna Antczak

– Za nami był cały rok bardzo wymagającej pracy, za co należała nam się nagroda. Smak jest jeszcze lepszy, ponieważ docenieni zostaliśmy nie tylko za ten turniej, ale tak naprawdę za codzienną pracę, każdą jej sekundę. Nie liczy się wyłącznie koncentracja podczas Final Four, ale przede wszystkim w każdym poszczególnym meczu. Wreszcie zobaczyliśmy tego bezpośredni efekt i na pewno wygrywanie nam się nie znudzi, niezależnie od tego, czy zrobimy to samo dziesiąty czy dwudziesty raz – powiedział po wielkim finale Ligi Mistrzów MVP imprezy, Wilfredo Leon.

Drugi raz z rzędu wygrywasz Ligę Mistrzów i ponownie zostajesz wybrany MVP rozgrywek. Czas kończyć karierę?



Wilfredo Leon: – (śmiech) Och, nie, nie myślę tak. (śmiech) Zrobiłem jedno, więc teraz chcę postarać się o kontynuację sukcesów. Od zawsze powtarzam, że moim celem jest zdobycie każdego złotego medalu, pucharu, trofeum i zapisanie na swoim koncie kolejnych zwycięstw – to jest najważniejsze. Obecnie liczy się to dla mnie w kontekście ligi rosyjskiej, ale tak też będzie w każdym innym klubie, którego barwy przyjdzie mi reprezentować.

Drugi z rzędu tytuł i medal smakują tak samo, jak te w poprzednim roku czy lepiej, ponieważ łatwiej się atakuje niż broni?

– Naszym celem jest to, żeby Zenit Kazań nie raz, dwa, cztery czy pięć zdobywał wyróżnienia, ale żeby wypracowywał je na każdym możliwym polu, dopóki starczy nam sił. Czy z powtórką sukcesu wiążą się dodatkowe emocje? Na pewno tak, ponieważ za nami był cały rok bardzo wymagającej pracy, za co należała nam się nagroda. Smak jest jeszcze lepszy, ponieważ docenieni zostaliśmy nie tylko za ten turniej, ale tak naprawdę za codzienną pracę, każdą jej sekundę. Nie liczy się wyłącznie koncentracja podczas Final Four, ale przede wszystkim w każdym poszczególnym meczu. Wreszcie zobaczyliśmy tego bezpośredni efekt i na pewno wygrywanie nam się nie znudzi, niezależnie od tego, czy zrobimy to samo dziesiąty czy dwudziesty raz.

Czujesz, że to jest ten idealny punkt, klub i perfekcyjne miejsce do dalszego rozwoju? Jak do polepszenia twojej dyspozycji może się przyczynić gra w polskiej drużynie narodowej?

– Tak, dokładnie tak jest. Zdaję sobie sprawę z tego, że mogę grać jeszcze lepiej, a to wymaga coraz większego nakładu pracy. Myślę, że do poprawienia wielu elementów i czynników przyczyni się właśnie gra w reprezentacji Polski, ponieważ przede wszystkim zapewni pewną ciągłość grania. Nie zmienia to faktu, że jestem bardzo zadowolony z moich dotychczasowych wyborów, dlatego też zdecydowałem się podpisać kontrakt z Zenitem Kazań na kolejne dwa lata – to idealny klub do mojego rozwoju.

Idealny, choć nie bez skazy. Mecz finałowy pokazał, że mimo wszystko nie można z wami wygrać 3:0?

– Nie, nie jest to niemożliwe, jednak najpierw trzeba próbować to zrobić. (śmiech) Z takim zespołem jak nasz gra się ciężko, ponieważ wiemy, że zostaliśmy stworzeni, by wygrywać, ale mimo to niezmiennie potrafimy twardo stąpać po ziemi.

To co w takim razie stało się z wami w pierwszych dwóch partiach finału? To przeciwnicy zagrali agresywnie, może bardziej zespołowo, a wy poddaliście się presji niesprzyjającego wam otoczenia?

– Rzeczywistość jest taka, że normalnie jesteśmy faworytami, więc to my dźwigamy na sobie presję, kiedy rywal jej po prostu nie ma. To jest skomplikowane, ponieważ raz po raz coś nas spina, a przeciwnicy mogą robić co chcą. Do realizacji takiego scenariusza doszło także w spotkaniu z Włochami. Oni miele wiele opcji do wykorzystania, a my wiedzieliśmy, że musimy grać bardzo świadomie wad i zalet rywala, żeby nie pozwolić sobie chociaż na małe potknięcie. Zazwyczaj „wchodzimy” do gry od drugiego seta, ponieważ w pierwszym popełniamy trochę błędów – to typowe dla naszej gry.

Kiedy zdobyło się wszystko, co było do zdobycia w danym sezonie, jaki jest następny krok?

– Wakacje. (śmiech) Planuję długi odpoczynek z rodziną, więc ogromnie się z tego cieszę. Bardzo potrzebuję resetu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved