Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Wiktoria Kaniewska: Chcemy pokazać, kto tu rządzi

Wiktoria Kaniewska: Chcemy pokazać, kto tu rządzi

fot. Łukasz Krzywański

– Podchodzimy do wszystkich spotkań na luzie. Wiemy, że inne zespoły chcą nas pokonać, utrzeć nam nosa. Ale to jeszcze bardziej nas motywuje do tego, by udowadniać, że nie bez powodu jesteśmy tak wysoko w tabeli. Chcemy pokazać, kto tu rządzi – przyznała środkowa młodzieżowego zespołu Budowlanych Łódź – Wiktoria Kaniewska.

Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką?



Wiktoria Kaniewska: Znajomy moich rodziców trenował grupę koszykarek. Zauważył, że jestem dosyć wysoka i zaproponował mi dołączenie do tych zajęć. Ja jednak nie chciałam, powiedziałam, że wolałabym grać w siatkówkę. Tak się szczęśliwie złożyło, że znał trenera, który prowadził zajęcia z tej dyscypliny, zaprowadził mnie na nie i tak już zostało. (uśmiech)

Czy od samego początku grasz na środku?

– Od początku gram na tej pozycji. Gdy kończył się etap młodziczek, to był pomysł, bym przeszła na atak. Jednak dołączyły inne zawodniczki, które występowały na tej pozycji i ostatecznie zostałam na środku.

Jesteś zadowolona, że tak zostało? Czy może chciałabyś spróbować gry na ataku?

– Tak, jestem zadowolona. Nie chciałabym zmieniać pozycji, na której gram.

Jak układa się współpraca z dziewczynami?

– Bardzo dobrze! Gdy przechodziłam do tego klubu, to obawiałam się, jak będzie? Jaka będzie atmosfera? Jakie będą dziewczyny? Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Dziewczyny, trenerzy, wszyscy są fajni. Jesteśmy zgrane i super się nam razem współpracuje.

Tworzycie zgrany zespół. Ale może są dziewczyny, z którymi spędzasz więcej czasu?

– Z Laurą Patorą i Anią Osińską znamy się dłużej, bo grałyśmy razem w poprzednim klubie. Także te relacje również przechodzą. Z Weroniką Mielczarek i Klaudią Felak chodzę do jednej klasy, też mamy ze sobą świetny kontakt. Jednak cała drużyna trzyma się razem.

Pierwszy trener Bartłomiej Dąbrowski jest bardzo żywiołową osobą, a drugi trener Andrzej Piotrowski sprawia wrażenie spokojnego. Wygląda na to, że doskonale się uzupełniają. Jak ty oceniasz pracę z nimi?

– Trenerzy bardzo nas wspierają, motywują. Od treningów aż po mecze. Bardzo nam pomagają. Wiadomo, czasami trener się zdenerwuje na meczu. To jest normalne, to są emocje. Według mnie to jest fajne, że trener razem z nami przeżywa te mecze, angażuje się.

Która siatkarka lub który siatkarz jest dla ciebie wzorem?

– Na pewno jest nim Karol Kłos. Uważam, że jest świetnym środkowym. Oglądam mecze, w których gra. Wiadomo, że jeszcze daleka droga przede mną. Jednak warto się przyglądać, zawsze można się czegoś nauczyć.

Jak się motywujesz przed meczem?

– Przed meczem słucham żywszej muzyki, która mnie motywuje. Kiedyś słuchałam rocka. Teraz wszystkiego co „wpadnie w ucho”. Rap, hip-hop, pop. Lubię też z kimś porozmawiać, fajnie jest motywować siebie nawzajem. Nie siedzę sama, nie potrzebuję się odcinać od ludzi, koncentrować w samotności.

Co robisz poza siatkówką?

– Kiedyś bardzo dużo rysowałam. Teraz nie mam już tyle wolnego czasu. Jednak chciałabym się dostać na architekturę, więc będę musiała powrócić do rysowania. Zapiszę się na pewno na jakiś dodatkowy kurs.

Super! A co konkretnie? Martwa natura? Portrety? Farby czy raczej ołówek?

– Gdy byłam młodsza, to zawsze malowałam martwą naturę. Ale nie tylko malowanie farbami. Ołówek, szkic również.

Czyli poza siatkówką masz też plan B.

– Chciałabym, żeby mi wyszło z siatkówką, by była to moja praca, sposób, w jaki będę zarabiała na życie. Uważam, że zawsze jednak dobrze mieć jakąś alternatywę, gdyby nie wyszło.

Macie za sobą dwa mecze juniorskie, oba wygrane. Cztery mecze w Młodej Lidze Kobiet, trzy zwycięstwa i jedną porażkę w tie-breaku. Mimo tej przegranej dalej jesteście liderem w swojej grupie. Czy trudniej wam się gra, będąc liderem, faworytem? Inne zespoły na pewno mają dodatkową motywację, bo chcą pokonać lidera.

– Podchodzimy do wszystkich spotkań na luzie. Wiemy, że inne zespoły chcą nas pokonać, utrzeć nam nosa. Ale to jeszcze bardziej nas motywuje do tego, by udowadniać, że nie bez powodu jesteśmy tak wysoko w tabeli. Chcemy pokazać, kto tu rządzi. Myślę, że to dobrze, że przeciwniczki podchodzą do nas z respektem. My też szanujemy każdy zespół, z którym przychodzi nam się zmierzyć.

 

Rozmawiała Agnieszka Pruszkowska

źródło: budowlanilodz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved