Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wiktor Siewierski: Po tym pojedynku możemy wyjść z podniesioną głową

Wiktor Siewierski: Po tym pojedynku możemy wyjść z podniesioną głową

fot. Gwardia Wrocław

Tauron AZS postawił się Exact Systems Norwidowi w derbach Częstochowy. Akademikom nie udało się jednak wygrać, choć zapisali na swoim koncie cenny punkt. Nikt z kibiców się nie spodziewał. My wiedzieliśmy, że tak będzie, bo założyliśmy sobie, że wyjdziemy i będziemy walczyć na 120%. Tak też zrobiliśmy. Powoli zaczynamy się wspinać, bo ostatnio było ciężko – przyznał po spotkaniu Wiktor Siewierski, środkowy AZS-u.

Przed meczem dwóch częstochowskich drużyn faworyt był tylko jeden – Norwid. Gospodarze meczu są na fali, nie przegrali jeszcze ani jednego meczu w hali przy ulicy Jasnogórskiej. AZS niespodziewanie bardzo dobrze wszedł w derbowe spotkanie i zdominował pierwszą partię. – Nikt z kibiców się nie spodziewał. My wiedzieliśmy, że tak będzie, bo założyliśmy sobie, że wyjdziemy i będziemy walczyć na 120%. Tak też zrobiliśmy. Powoli zaczynamy się wspinać, bo ostatnio było ciężko – przyznał Wiktor Siewierski. – W pierwszych dwóch setach dobrze zagrywaliśmy, później w tym elemencie graliśmy słabiej. To było widać, nie grało nam się tak komfortowo w bloku i obronie, ale mimo wszystko udało nam się utrzymać grę na wyrównanym poziomie – dodał środkowy.



W kolejnych setach gra wyrównała się, a ostatecznie triumf za dwa punkty na swoim koncie zapisali podopieczni Radosława Panasa. – Myślę, że trochę nie wytrzymała głowa. To był mecz na dużych emocjach, cały czas staraliśmy się utrzymywać w gazie, to kosztowało nas dużo sił a też mamy w nogach wyjazdy do Nysy i Suwałk. Mimo to uważam, że po tym pojedynku możemy wyjść z podniesioną głową – zaznaczył siatkarz AZS-u.

Akademicy kolejne mecze z rzędu grają na wyjazdach. Wynika to nie tylko z terminarza rozgrywek, ale również problemów z dostępnością hali przy ulicy Żużlowej. W ramach 12. kolejki AZS miał grać u siebie z KPS-em Siedlce, jednak ze względu na Klubowe Mistrzostwa Świata ponownie zagrają na wyjeździe. Najbliższy mecz we własnym obiekcie akademicy rozegrają dopiero w połowie grudnia, kiedy to do Częstochowy przyjedzie MCKiS Jaworzno. – Jedziemy do Siedlec i Sulęcina, czekają nas kolejne podróże, ale to nie jest wymówka. Jedziemy zrobić swoje i na pewno chcemy utrzymać poziom, który zaprezentowaliśmy w derbach – powiedział Siewierski.

AZS stopniowo prezentuje się coraz lepiej, wciąż jednak plasuje się na jednym z ostatnich miejsc. Po 11 meczach do zapewniającego utrzymanie 10. miejsca częstochowianie tracą pięć punktów. – Pozycja w tabeli boli bardzo. To dla nas frustrujące, bo wiemy, że to nie jest po pierwsze miejsce godne klubu i na pewno nie odzwierciedla naszych umiejętności siatkarskich. Gramy dużo poniżej tego, co możemy. Tak naprawdę chyba dopiero w tym meczu zagraliśmy na swoim niezłym poziomie – zakończył środkowy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved