Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wiesław Czaja: Dla mnie ZAKSA jest faworytem do złota

Wiesław Czaja: Dla mnie ZAKSA jest faworytem do złota

fot. CEV

– Śmiem twierdzić, że zespół z Kędzierzyna-Koźla będzie miał łatwiejsze zadanie w finale niż miał w półfinale z Zawierciem. Wykluczam niespodziankę i być może wystarczą zaledwie trzy mecze – powiedział przed pierwszym meczem finałowym Wiesław Czaja, mistrz świata z 1974 roku.

W sobotę w PlusLidze rozpocznie się walka o medale. W finale ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzy się z Onico Warszawa, natomiast o brąz powalczą Jastrzębski Węgiel i Aluron Virtu Warta Zawiercie. – Oczywiście, największym zaskoczeniem jest obecność zespołu z Zawiercia, który zrobił spore zamieszanie, zasłużenie awansował do czołowej czwórki i był o krok od wyeliminowania głównego kandydata do złotego medalu, ZAKSĘ. Często gracze niedoceniani potrafią stworzyć drużynę, która stanowi monolit i może wiele dokonać. Brak Skry Bełchatów, obrońcy tytułu mistrzowskiego, w półfinale też należy uznać za niespodziankę, ale ten sezon dla niej nie był udany. Oczywiście, pomijam kontuzje, jakie trapiły tę drużynę. Bezapelacyjna przegrana z Jastrzębiem mnie zdziwiła. Z kolei siatkarze z Jastrzębia grają niestabilnie i ta uwaga dotyczy nie tylko ostatnich meczów z ONICO. W pierwszym wykorzystali nieobecność kontuzjowanego Bartosza Kurka oraz Bartosza Kwolka, który doznał urazu już w trakcie meczu. W drugim nie potrafię wytłumaczyć dlaczego, zespół na własnym parkiecie prezentował się marnie, z kolei w rozstrzygającym znów podjął walkę i był blisko wygranej. W tej rywalizacji sporą wagę odgrywa psychika – stwierdził Wiesław Czaja.



Mistrz świata z 1974 roku wskazał również faworyta do zwycięstwa w siatkarskiej ekstraklasie. – Dla mnie ZAKSA, zwycięzca sezonu zasadniczego, jest faworytem do złota, bo to zespół kompletny i odpowiednio ukształtowany. Ma w swoich szeregach klasowych zawodników już zaprawionych w takich ważnych potyczkach – przyznał. – Śmiem twierdzić, że zespół z Kędzierzyna-Koźla będzie miał łatwiejsze zadanie w finale niż miał w półfinale z Zawierciem. Wykluczam niespodziankę i być może wystarczą zaledwie trzy mecze. Mecz o brązowy medal przypomina mi sytuację sprzed lat. W 2002 r. gdy prowadziłem Skrę, rywalizowaliśmy z Jastrzębiem i nikt na nas nie stawiał. A tymczasem zdobyliśmy brązowy medal i rozpoczął się marsz klubu na szczyty. Tak może być w rywalizacji Jastrzębia z Zawierciem. Dla tych pierwszych może zabraknąć motywacji, bo to przecież zaledwie gra o brązowy medal. Natomiast siatkarze z Zawiercie mają, być może jedyną i niepowtarzalną okazję, osiągnąć historyczny wyczyn. – dodał.

Obecnie do fazy play-off awansuje 6 drużyn. Nie brakuje jednak głosów, że powinno się powrócić do systemu ośmiozespołowego. – Doskonale rozumiem intencje pomysłodawców obecnego regulaminu i uczestnictwa 6 zespołów. Przede wszystkim chodziło o skrócenie sezonu i wygospodarowanie więcej czasu na odpoczynek przed sezonem międzynarodowym. Niemniej uważam, że powinno się powrócić do klasycznego zestawu z 8 drużynami oraz grą najpierw do dwóch wygranych, od półfinału do 3. Na pewno play-off byłby ciekawszy. Weźmy przykład z tego sezonu. Resovia fatalnie wystartowała i zanotowała poważne straty. Jednak potem odzyskała stabilizację i na finiszu grała już dobrze. Gdyby Resovia miała możliwość gry w play-off z 7. czy 8. miejsca mogłaby być groźna dla najlepszych. Moim zdaniem trzeba powrócić do play-off 8-zespołowego i wówczas rozgrywki w drugiej fazie jeszcze bardziej zyskają na atrakcyjności – zakończył Wiesław Czaja.

źródło: Katowicki Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved