Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Wywiady > Wielkanoc u Małgorzaty i Wilfredo Leona

Wielkanoc u Małgorzaty i Wilfredo Leona

fot. Katarzyna Antczak

Małgorzata i Wilfredo Leon w tym roku po raz pierwszy spędzą Wielkanoc sami w Kazaniu. Specjalnie dla polskich kibiców opowiadają o tym szczególnym czasie, o rodzinnych tradycjach i obchodach Lanego Poniedziałku.  –  Na Kubie nie celebruje się Wielkanocy w ten sam sposób co w Polsce. Nie jest to tak powszechnie obchodzone święto i nie wszystkie rodziny je celebrują – opowiada Wilfredo Leon.

To będą dla was nieco inne święta, bo spędzicie je sami, poza Polską…

Małgorzata Leon:  – Tak, w tym roku po raz pierwszy spędzamy Wielkanoc sami w Rosji. Wilfredo gra mecz półfinałowy Superligi w Wielką Sobotę, a Wielkanoc ma wolną, dlatego spędzimy ten dzień we troje. Będzie to mój debiut w samodzielnym przygotowaniu świąt. Gotowanie jajek to nie problem, ale trzeba będzie przyrządzić także żurek, kilka rodzajów mięsa i dwa lub trzy ciasta. Mam nadzieję, że podołam i wszystkie potrawy będą smaczne.

Wilfredo, na którą ze świątecznych potraw Małgorzata powinna zwrócić największą uwagę?

Wilfredo Leon:
 – Mnie najbardziej smakuje żurek i lubię go jeść nie tylko w Wielkanoc. Poza tym podoba mi się to, że tego dnia je się różne rodzaje mięsa i pyszne ciasta, dlatego chętnie spróbuję wszystkich potraw, jakie przygotuje moja żona. Jestem pewny, że sobie poradzi!



Jakie są główne różnice w obchodzeniu Wielkanocy na Kubie i w Polsce?

Wilfredo Leon: – Na Kubie nie celebruje się Wielkanocy w ten sam sposób co w Polsce. Nie jest to tak powszechnie obchodzone święto i nie wszystkie rodziny je celebrują. A te rodziny, które decydują się na świętowanie Wielkanocy, spożywają to, co w danym momencie jest dla nich dostępne. Nie ma raczej takich tradycyjnych potraw, jakie są na polskich stołach.

W Polsce spory nacisk kładzie się na wielkanocne tradycje. Który zwyczaj jest twoim ulubionym?

Wilfredo Leon: –  Generalnie lubię wszystkie polskie tradycje wielkanocne. Począwszy od malowania pisanek i święcenia potraw, przez spożywanie wspólnie śniadania wielkanocnego, dzielenie się jajkiem, aż do wzajemnego polewania się wodą w Lany Poniedziałek.

Małgorzato, twój mąż wspomniał o śmigusie-dyngusie. Spodziewasz się „wodnego nalotu” ze strony Wilfredo?

Małgorzata Leon: – Lany Poniedziałek nie jest moją ulubioną tradycją, ale w końcu, jak sama nazwa mówi, to tradycja – warto ją zatem kultywować, choćby kilkoma kroplami wody. Wilfredo szanuje moje odczucia odnośnie tego zwyczaju i obchodzi się ze mną raczej delikatnie. (uśmiech)

W niektórych domach pojawia się zajączek wielkanocny. Wasza córeczka Natalia może spodziewać się upominku od niego?

Małgosia Leon:  Zajączek wielkanocny w moim domu rodzinnym zostawiał zwykle symboliczne, niewielkie prezenty. Sądzimy, że także w tym roku wszyscy domownicy otrzymają małe podarki, ale o szczegóły trzeba zapytać zajączka. (śmiech)

Czego chcielibyście życzyć kibicom z okazji Wielkiej Nocy?

Małgorzata i Wilfredo Leon: – Życzymy kibicom błogosławionych, radosnych Świąt Wielkanocnych, a jako podarunek od zajączka – pozytywnych wyników ukochanych drużyn w najważniejszej fazie sezonu.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Wywiady

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved