Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Zespół Holandii pokonał reprezentację Chin

WGP: Zespół Holandii pokonał reprezentację Chin

fot. FIVB

W drugim dniu rozgrywanego w Bangkoku turnieju finałowego World Grand Prix Holenderki pokonały po tie-breaku reprezentację Chin. Po wczorajszej przegranej z USA i dzisiejszym zwycięstwie zespół Holandii wciąż ma szanse na awans do półfinału. Jeśli jednak Chiny pokonają w piątek USA, to Holenderki zagrają tylko o 5. miejsce.

Dla Holenderek mecz z Chinkami był starciem ostatniej szansy, by awansować do półfinału. Nic więc dziwnego, że podopieczne trenera Guidettiego pojedynek rozpoczęły od walki cios za cios z Azjatkami. Wprawdzie po zbiciu Liu przegrywały na pierwszym czasie technicznym dwoma oczkami, ale udana kontra Buijs pozwoliła im szybko wrócić do gry. W kolejnych minutach obie drużyny grały zrywami. W szeregach chińskich pierwszoplanowymi postaciami były Xiangyu i Xiaotong, zaś po drugiej stronie siatki pierwsze skrzypce grała Slöetjes, wspomagana przez De Kruijf. W decydującą część premierowej odsłony obie ekipy weszły przy stanie remisowym, ale wówczas dało o sobie znać większe doświadczenie Azjatek. Skutecznie zaprezentowały się one w bloku, a po błędzie Plak prowadziły już 24:20. Wówczas wydawało się, że losy tej części spotkania są już przesądzone, lecz as serwisowy Balkestein-Grothues i zbicie Slöetjes dały jeszcze nadzieję pomarańczowym na powrót do gry. Zabrakło im jednak czasu na odrobienie strat, a pierwsza partia padła łupem podopiecznych trenerki Lang Ping (25:23).



Na początku drugiej odsłony, dzięki asowi serwisowemu Steenbergen, Europejki odskoczyły od przeciwniczek na dwa oczka. Wprawdzie udana akcja Ruoqi dała Chinkom na moment remis, lecz w kolejnych minutach miały one ogromne problemy z dokładnym przyjęciem zagrywek rywalek, co przekładało się na popełniane przez nie błędy w ataku. Ponadto Slöetjes zaczęła punktować nie tylko w ofensywie, ale także w polu serwisowym, przez co Holenderki błyskawicznie uciekły na pięć punktów. Podopieczne trenerki Lang Ping kompletnie to rozbiło, bowiem nie miały siatkarskich argumentów, by dotrzymać kroku Europejkom. Na niewiele zdawały się czasy oraz zmiany w chińskich szeregach, a pojedyncze oczka zdobywane przez Azjatki nie mogły odmienić ich obrazu gry. Pomarańczowe do sukcesu prowadził duet Slöetjes/Steenbergen, a kropkę nad i postawiło zbicie ze środka De Kruijf (25:14).

Wysoka porażka podrażniła Chinki, które od mocnego uderzenia rozpoczęły trzeciego seta. Na jego początku przypomniały sobie o dobrej grze w bloku, a po asie serwisowym Xinyue zyskały trzypunktowe prowadzenie. Holenderki do walki próbowała poderwać Buijs, lecz po pierwszym czasie technicznym inicjatywę na boisku ponownie przejęły Azjatki. W ich szeregach brylowała Xiangyu, a rywalki popełniały coraz więcej błędów, dzięki czemu ułatwiały zadanie Azjatkom. W pewnym momencie przegrywały już sześcioma oczkami, ale dobra postawa w bloku i zbicie De Kruijf pozwoliły im zniwelować stratę do dwóch punktów. Taka też różnica dzieliła obie drużyny, kiedy wkraczały w decydującą część tej partii. Jednak w niej Chinki zaprezentowały się znacznie lepiej, mogły liczyć na błędy rywalek, a blok przypieczętował ich sukces (25:19).

Od początku czwartej odsłony obie ekipy szły łeb w łeb. Dopiero po pierwszym czasie technicznym na prowadzenie zaczęły wysuwać się podopieczne trenera Guidettiego, które zyskały trzypunktową przewagę. Wprawdzie Xiaoya próbowała poderwać koleżanki do walki, popisując się asem serwisowym, ale chwilę później pięknym za nadobne odpowiedziała im De Kruijf, dzięki czemu pomarańczowe wciąż były w korzystniejszej sytuacji. W kolejnych minutach oba zespoły grały zrywami, ale Chinki nie mogły dobrać się do skóry przeciwniczkom. Świetna postawa chińskiej libero pozwoliła jej koleżankom doprowadzić do remisu, ale chwilę później udane akcje Buijs spowodowały, że to Europejki weszły w decydującą część tej odsłony z czteropunktową przewagą. Taki wynik wprowadził zamieszanie wśród Azjatek, które popełniały błędy, a Balkestein-Grothues poprowadziła Holenderki do tie-breaka (25:20).

Tie-breaka świetnie rozpoczęły Europejki, które do walki poderwała Buijs, a po bloku odskoczyły od przeciwniczek już na trzy oczka. Na dodatek błędy zaczęła popełniać nawet liderka chińskiego zespołu, przez co przy zmianie stron Azjatki traciły do przeciwniczek cztery oczka. Po niej punktowały Slöetjes i De Kruijf, przybliżając Holenderki do końcowego sukcesu. W końcówce Chinki psuły zagrywki, a zbicie Slöetjes praktycznie przypieczętowało triumf podopiecznych trenera Guidettiego (15:8).

Chiny – Holandia 2:3
(25:23, 14:25, 25:19, 20:25, 8:15)

Składy zespołów:
Chiny: Xiangyu Gong (21), Xiaotong Liu (12), Ruoqi Hui (10), Xiaoya Zhang (10), Xinyue Yuan (8), Jingsi Shen (3), Li Lin (libero) oraz Chunlei Zeng (4), Di Yao i Yanhan Liu
Holandia: Slöetjes (31), Buijs (21), Steenbergen (14), De Kruijf (12), Balkestein-Grothues (8), Dijkema (2), Knip (libero) oraz Stoltenborg, Belien, Plak, Schoot i Stam-Pilon (libero)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved