Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > WGP: Udane otwarcie Polek

WGP: Udane otwarcie Polek

fot. FIVB

Bardzo dobrze otworzyły rozgrywki World Grand Prix biało-czerwone. Podopieczne Jacka Nawrockiego w Zielonej Górze pokonały Kanadyjki 3:1. Liderką naszej drużyny była Berenika Tomsia, ale Polki imponowały też blokiem i skutecznością na środku siatki.

Po nieudanym ataku Bereniki Tomsi i dobrej zagrywce Kanadyjek biało-czerwone przegrywały na samym początku meczu 0:3. Podopieczne Jacka Nawrockiego starały się grać trudną zagrywką, pojawiła się obrona i różnica stopniała do jednego punktu, a po ataku Anny Grejman było już 5:5. Kanadyjki jednak dzięki swojej nieprzyjemnej zagrywce odbudowały prowadzenie (8:5). Polki w przeciwieństwie do Kanadyjek słabiej radziły sobie w ataku, przy stanie 6:10 o przerwę zatem zmuszony został poprosić Jacek Nawrocki. Poskutkowało, bowiem udany blok Bereniki Tomsi i atak dobrze grającej Grejman pozwolił Polkom zbliżyć się na 10:11, do tego doszła także dobra zagrywka Anny Grejman, która poniekąd zmuszała Kanadyjki do błędów i to biało-czerwone przeważały 13:12. Na przerwie technicznej numer dwa po zepsutej zagrywce Marleny Pleśnierowicz jednak to przyjezdne miały punkt zapasu. Po powrocie na parkiet trwała walka punkt za punkt do momentu, kiedy skutecznymi zbiciami popisała się Berenika Tomsia, kolejny raz trudny serwis dołożyła Grejman i mocnym finiszem Polki zakończyły tę zwycięską część meczu.



Polki dobrze rozpoczęły drugiego seta, po ataku Kamili Ganszczyk, która zastąpiła Efimienko, na tablicy było 3:1. Biało-czerwone w pewnym momencie jednak kompletnie zacięły się w ataku, pojawiły się błędy i niedokładności, a z kolei Kanadyjki zaczęły kończyć swoje akcje i prowadziły 8:5. Po przerwie technicznej Polki starały się odrabiać straty, po asie serwisowym kapitan drużyny, Joanny Wołosz, zbliżyły się na 8:9. Do remisu 12:12 biało-czerwone doprowadziły przy zagrywce Bereniki Tomsi. Kanadyjki wykorzystywały problemy z przyjęciem Anny Grejman i znowu odskoczyły, dodatkowo Polki wciąż popełniały bardzo dużo prostych błędów (13:17). Zespół zagrywką nieco poderwała Kamila Ganszczyk, zadziałał także blok (16:17). Kilka minut później kolejna dobra zagrywka Wołosz oraz działający blok pozwolił Polkom przeważać 19:18. Obie ekipy postawiły na trudną zagrywkę, w polskim zespole w ataku wciąż ostoją była Berenika Tomsia, ale wynik oscylował wokół remisu, ale po autowym ataku rywalek w ważnym momencie to Polska miała dwa punkty przewagi (24:22). Doszło jednak do gry na przewagi, bowiem linię trzeciego metra przekroczyła Berenika Tomsia. Ostatecznie lepsze okazały się Kanadyjki.

Polki za sprawą dobrej gry blokiem, trudnej zagrywki Joanny Wołosz, a także skutecznych ataków np. Anny Grejman czy Agnieszki Kąkolewskiej znakomicie rozpoczęły trzecią partię (5:0), a na pierwszej przerwie technicznej przeważały już 8:1. Polki cały czas utrzymywały wysokie prowadzenie, grały dość skutecznie w ataku, a co istotne wystrzegały się własnych błędów (14:6). Krótki przestój Polek pozwolił Kanadyjkom zbliżyć się na 9:14. Po ataku z krótkiej Agnieszki Kąkolewskiej było jednak już 16:10 i przerwa techniczna. Podopieczne Jacka Nawrockiego w pełni kontrolowały boiskowe wydarzenia, miały przewagę w każdym elemencie i przy stanie 19:11 o przerwę poprosił szkoleniowiec reprezentacji Kanady. Kolejny skuteczny atak Kąkolewskiej dał Polkom przy stanie 24:14 piłki setowe, a zwycięstwo udanym atakiem przypieczętowała Malwina Smarzek.

Czwartą partię od skutecznego zbicia rozpoczęła Berenika Tomsia, a potem zadziałał blok, problemy w ataku miała Brisebois i było 3:0 dla Polek. Kanadyjki od razu rzuciły się do odrabiania strat, dzielnie walczyły w obronie, a po uderzeniu Joseph przegrywały różnicą jednego punktu (5:6). Po chwili mocna zagrywka tej atakującej doprowadziła do remisu 7:7, a kiedy w taśmę uderzyła Tomsia, to Kanada miała punkt przewagi na przerwie technicznej. Po niej Joseph dalej nie zwalniała ręki na zagrywce i przy stanie 7:9 o czas poprosił Jacek Nawrocki. Trudna zagrywka Anny Grejman pozwoliła wyrównać na 10:10. Kanadyjki zdołały jednak znowu odskoczyć po skutecznej kontrze (12:10), w grze Polek było sporo nerwowości (12:15). Podopieczne Jacka Nawrockiego po nieudanym ataku Joseph zbliżyły się na jeden punkt, a do remisu pojedynczym blokiem doprowadziła Joanna Wołosz (16:16), a po niej dobra zagrywka Kamili Ganszczyk połączona z błędami własnymi Kanadyjek pozwoliła Polkom prowadzić już 20:16. Polski zespół wyraźnie podkręcił tempo, po ataku Tomsi przeważał 22:17 i pewnie zmierzał po wygraną. Punktowa zagrywka Grejman dała piłki meczowe (24:18). Kanadyjki obroniły dwa meczbole, ale zwycięstwo w całym meczu atakiem ze środka przypieczętowała Agnieszka Kąkolewska.

Polska – Kanada 3:1
(25:19, 28:30, 25:15, 25:20)

Składy zespołów:
Polska: Tomsia (21), Grejman (15), Kąkolewska (12), Kaliszuk (7), Wołosz (2), Efimienko, Durajczyk (libero) oraz Ganszczyk (9), Smarzek (1), Mucha (1), Sawicka (libero), Grajber i Pleśnierowicz
Kanada: Brisebois (17), Charuk (10), Reesor (7), Wendel (7), Cross (3), Smith (1), Moncks (libero) oraz Joseph (7), Belanger (1), Nadeau i Cyr

Zobacz również:
Wyniki i tabela drugiej dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved