Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. I1: Pierwsza porażka Rosjanek, triumf Japonek

WGP, gr. I1: Pierwsza porażka Rosjanek, triumf Japonek

fot. FIVB

W Kioto rozpoczął się turniej grupy I1 World Grand Prix. W pierwszym spotkaniu Rosjanki prowadziły już 2:0 z reprezentacją Serbii, przegrały jednak ostatecznie po tie-breaku. Dla Sbornej była to pierwsza porażka w tegorocznej edycji World Grand Prix. Serbki czwarty mecz z rzędu kończyły w tie-breaku. Z kolei w drugim meczu Japonki zaskakująco łatwo uporały się z przedstawicielkami Tajlandii, nie oddając im nawet seta.

Meczem niepokonanej Rosji z reprezentacją Serbii rozpoczął się turniej grupy I World Grand Prix w Kioto. Dość niespodziewanie to Serbki wyszły jako pierwsze na prowadzenie (10:8) po dobrych zagrywkach Bianki Busy. Siatkarki z Bałkanów miały trzypunktową przewagę na drugiej przerwie technicznej, ale po niej Rosjanki ostro wzięły się do pracy i doprowadziły do remisu 20:20. Po skutecznym bloku Jovany Stevanović Serbki prowadziły jeszcze 23:22, w końcówce jednak dała znać o sobie Tatiana Koszelewa. Jej skuteczny atak i blok dały Rosjankom wygraną w pierwszym secie 25:23. Również po wyrównanym początku drugiej partii to podopieczne Zorana Terzicia uzyskały przewagę (13:10). Gdy Serbki prowadziły już 18:13, mało kto spodziewał się zrywu Sbornej, ten jednak nastąpił. Trener Terzić poprosił o przerwę, gdy przewaga jego zespołu stopniała do dwóch punktów (21:19), potem Serbki miały dwie piłki setowe przy stanie 24:22, ale to Rosjanki triumfowały w końcówce. Tatiana Koszelewa i Natalia Gonczarowa, liderki Sbornej, dały wygraną w drugim secie 27:25 i Rosja prowadziła już 2:0.



W trzeciej partii na pierwszej przerwie technicznej podopieczne trenera Jurija Mariczewa prowadziły 8:5, ale dość szybko straciły przewagę. Serbki doprowadziły do remisu 15:15, a po doskonałym bloku Stefany Veljković prowadziły 21:19. Przy stanie 24:20 po ataku Bianki Busy Serbki miały jeszcze w pamięci dwa poprzednie sety, jednak po chwili Busa zakończyła seta wynikiem 25:21 i jej drużyna wróciła do gry. W czwartym secie Serbki od stanu 9:9 zdobyły trzy kolejne punkty i grając bardzo dobrze zagrywką i blokiem, utrzymywały tę przewagę. W końcówce Rosjanki nie miały już pomysłu na przerwanie dobrej passy rywalek i po wygranej do 20 Serbia doprowadziła do remisu w całym spotkaniu.

Podopieczne Zorana Terzicia będąc wyraźnie na fali, nie odpuściły również w tie-breaku. Przy zmianie stron boiska miały cztery punkty przewagi, którą cały czas utrzymywały. Gdy Szczerban nie była w stanie odebrać zagrywki Mai Ognjenović, Serbia miała piłkę meczową przy stanie 14:9. Dwa błędy rywalek i blok Gonczarowej pozwoliły jeszcze na przedłużenie nadziei Sbornej, ale w ostatniej piłce Natalia Gonczarowa została zablokowana przez Tinę Malesević i Serbia ostatecznie wygrała 15:12 i całe spotkanie 3:2.

Serbia – Rosja 3:2
(23:25, 25:27, 25:21, 25:20, 15:12)

Składy zespołów:
Serbia: Veljković (15), Nikolić (13), Busa (12), Brakocević (11), Stevanović (11), Ognjenović (2), Cebić (libero) oraz Bošković (12), Živković (2), Malesević (1), Rasić i Popović (libero)
Rosja: Gonczarowa (20), Koszelewa (19), Zariażko (9), Szczerban (5), Fetisowa (4), Kosjanienko (3), Małowa (libero) oraz Ilczenko (5), Szliachowaja (5), Babeszina (2), Małygina i Starcewa

Początek azjatyckiego starcia był zacięty, ale stosunkowo szybko zaczęła uwidaczniać się przewaga po stronie Japonek, które lepiej poczynały sobie w defensywie, wyprowadzały też skuteczne kontry, a po bloku objęły nawet czteropunktowe prowadzenie. Ale z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać, a po zbiciu Tanaki siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni miały tylko jedno oczko przewagi nad rywalkami na drugim czasie technicznym. Po nim przedstawicielki Tajlandii próbowały dotrzymać kroku przeciwniczkom, ale ta sztuka udała im się tylko do stanu 18:19. W końcówce na boisku dzieliły i rządziły Japonki, wśród których szczęśliwym asem serwisowym popisała się Ionue, a zbicia Tanaki i Ebaty poprowadziły je do sukcesu w premierowej odsłonie (25:20).

W pierwszej fazie drugiej partii oba zespoły szły łeb w łeb, ale błędy zaczęła popełniać Inoue, a udane kontry Kongyot spowodowały, że to Tajlandki zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Nie cieszyły się jednak z prowadzenia zbyt długo, bowiem skuteczne zagrywki Shimamury pozwoliły Japonkom w miarę szybko wrócić do gry. W kolejnych minutach walka trwała cios za cios, ale techniczne zagrania Ebaty i Inoue sprawiły, że ponownie na drugim czasie technicznym w nieco lepszej sytuacji były siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni. Po niej błąd popełniła Kanthonk, co zmusiło szkoleniowca reprezentacji Tajlandii do wzięcia czasu dla swojego zespołu. Nie przyniósł on jednak spodziewanych efektów, bowiem nie do zatrzymania była Ebata, a im bliżej końca tej części spotkania, tym powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. W końcówce Japonki mogły liczyć na błędy rywalek, a zbicie Shimamury przypieczętowało ich zwycięstwo w tej części spotkania (25:19).

W trzecim secie nie zamierzały one zwalniać tempa. Od jego początku wywierały ciśnienie na rywalkach w polu serwisowym. Te dysponując słabym przyjęciem, nie radziły sobie w ataku, co było wodą na młyn dla Japonek, które akcja po akcji budowały sobie przewagę. Po zbiciu Shimamury odskoczyły od przeciwniczek już na cztery oczka. Przedstawicielki Tajlandii do walki próbowała poderwać Apinyapong, ale to siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni prezentowały się znacznie solidniej. Miały większą siłę rażenia w ataku, a pojedyncze oczka zdobywane przez ich rywalki blokiem to było zbyt mało, by kibice mogli oglądać wyrównaną walkę. Po zbiciu Inoue Japonki wygrywały już sześcioma oczkami i pewnie kroczyły do końcowego sukcesu. Ich rywalkom na niewiele zdały się czasy na życzenie ich szkoleniowca oraz dobra postawa w defensywie, bowiem wciąż nie miały pomysłu na przełamanie Japonek. W końcówce ich gra zupełnie się posypała. Seria prostych błędów w połączeniu z udanymi zagraniami Ebaty spowodowały, że Japonki pewnie triumfowały w tej części spotkania 25:15, a w całym meczu 3:0.

Japonia – Tajlandia 3:0
(25:20, 25:19, 25:15)

Składy zespołów:
Japonia: Tanaka (11), Ebata (18), Inoue (15), Shimamura (9), Otake (3), Tashiro (1), Maruyama (libero) oraz Abeya i Zayasu
Tajlandia: Kongyot (13), Kanthong (2), Nuekjang (7),  Apinyapong (9),  Bamrungsuk 5), Guedpard (3), Pannoy (libero) oraz Moksri, Kokram, Bundasak (2) i Sanitklang (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1  World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved