Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. F1: W Bari wygrana Holandii, Rosja 3:2 z Włochami

WGP, gr. F1: W Bari wygrana Holandii, Rosja 3:2 z Włochami

fot. FIVB

W rozgrywanym we włoskim Bari turnieju grupy F1 Holandia pokonała Tajlandię 3:0 i wciąż liczy się w walce o awans do Final Six World Grand Prix. Niezwykle ciekawe było drugie niedzielne spotkanie, w którym Włoszki zmierzyły się z Rosjankami. Gospodynie turnieju uległy reprezentacji Rosji dopiero w tie-breaku.

Swój ostatni mecz tego weekendu lepiej rozpoczęły Holenderki, zagrania Buijs i Belien dały ekipie trenera Guidettiego pierwsze prowadzenie (3:1). Był to dopiero początek serii punktowej Oranje, Tajki wyraźnie nie potrafiły zareagować na dobrą grę rywalek i jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną trener Sriwacharamaytakul musiał rotować składem. Zmiany na niewiele się zdały, dominacja Holenderek utrzymywała się, a do celnych zagrań w ataku De Kruijf dodała punktowe bloki. Do swoich koleżanek dołączyła jeszcze Balkestein, seria punktowa w wykonaniu kapitan reprezentacji Holandii dała Oranje prowadzenie 12:6. Na tym podopieczne trenera Guidettiego nie zamierzały poprzestać, pojedyncze zagrania Tajek były jedynie tłem dla znakomicie radzących sobie Holenderek (17:13). Decydujący fragment seta to jeszcze as serwisowy Slöetjes, nadzieję swojej drużynie próbowała co prawda przywrócić Malika, jednak pojedyncze celne zagrania siatkarek z Tajlandii pozwoliły już tylko zmniejszyć rozmiar porażki (25:19).



Oranje nie zwalniały tempa, w kolejnym secie przystępując do ataku już od pierwszych akcji. Zagrania Slöetjes były gwarantem dobrego startu, co miało odzwierciedlenie na tablicy wyników (3:0). W szeregach Tajek dwoiła i troiła się Malika i liderka reprezentacji Tajlandii pomogła swojej drużynie odzyskać kontakt punktowy z przeciwniczkami (4:3). Gra na styku nie trwała jednak długo i już podczas pierwszej przerwy technicznej podopieczne trenera Guidettiego mogły się pochwalić trzypunktową zaliczką. Widowiskowym zagraniem popisała się jeszcze Wilavan, jedna odpowiedź Slöetjes odebrała Tajkom jakiekolwiek argumenty (12:7). W tej części meczu nic nie było w stanie zagrozić Holenderkom, przewaga na siatce była kluczowa i tak po kolejnym zagraniu Slöetjes Oranje prowadziły już 22:15. Swój zespół do walki próbowała jeszcze poderwać Ajcharaporn, jednak pościg za rywalkami przyszedł za późno (25:16).

Kiedy wszystko wskazywało, że trzeci set będzie tylko formalnością, ambitnie walczące siatkarki z Tajlandii uaktywniły się na siatce, prowadząc nawet 4:1. Radość rywalek bezwzględnie stłumiła Slöetjes, po której ataku Oranje odzyskały prowadzenie. Na krótkiej przestrzeni partii utrzymywała się gra na styku, sygnał do ataku swoim koleżankom dała jednak Balkestein. Ataki kapitan reprezentacji Holandii unormowały sytuację (12:9). Ten fragment meczu był najbardziej wyrównaną z partii, na potwierdzenie swojej waleczności podopieczne trenera Sriwacharamaytakula po asie serwisowym Ajcharaporn ponownie wyrównały stan (12:12). Gra na styku utrzymywała się do stanu po 17, w końcówce seta trener Guidetti desygnował do gry jeszcze Steenberger, jednak to nie zmienniczka, a Slöetjes i Balkestein poprowadziły swój zespół do zwycięstwa – 25:22. Dla Tajek szansą na przełamanie ma być przełożone spotkanie z Włoszkami, mecz Tajlandia – Włochy zaplanowano na poniedziałek.

Holandia – Tajlandia 3:0
(25:19, 25:16, 25:21)

Składy zespołów:
Holandia: Slöetjes (17), Balkestein-Grothues (13), Buijs (10), Belien (8), De Kruijf (8), Dijkema (2), Schoot (libero) oraz Knip i Steenbergen
Tajlandia: Kongyot (15), Kanthong (7), Nuekjang (6), Tomkom (4), Bamrungsuk (2), Moksri, Pannoy (libero) oraz Kokram (5), Apinyapong (2) i Phomla

Znakomity start swojej drużynie zagwarantowała Antonella Del Core, seria zagrywek reprezentantki Włoch dała podopiecznym Marco Bonitty prowadzenie 4:0. Reakcja Mariczewa była niemal natychmiastowa i trener Sbornej przywołał swoje podopieczne do siebie. Przerwa na niewiele się zdała, po wznowieniu gry w polu rywalek zameldowały się jeszcze kolejno Guiggi i Ortolani. Tak mocny początek zapewnił Azzurre sporą zaliczkę (11:6). Sytuację swojego zespołu próbowała ratować Gonczarowa, liderka reprezentacji Rosji nie myliła się w ataku, jednak wciąż problemem Rosjanek był brak dokładnego dogrania do siatki. Gospodynie natomiast sprawiały wrażenie bezbłędnych, omijając w ataku ręce próbujących blokować rywalek. Przy stanie 18:13 trener przyjezdnych wykorzystał kolejną przerwę na żądanie, po chwili decydując się na rotacje w składzie. Plac gry opuściła m.in. Koszelewa, chwilę później czas na odpoczynek otrzymała też Gonczarowa. Zryw Rosjanek w końcówce seta mógł zasiać trochę niepewności w obozie Włoszek, jednak celne ataki i as serwisowy Centoni po raz kolejny zostawiły Sborną w tyle (25:19).

W drugim secie role się odwróciły, tym razem to Gonczarowa i jej koleżanki rozpoczęły z wysokiego C, prowadząc 4:1. Także sportowe szczęście było po rosyjskiej stronie siatki, o czym Włoszki przekonały się przy zagrywce Koszelewej. Przetrzymując napór ze strony rywalek, Azzurre przystąpiły do odrabiania strat, kolejne ataki kończyły Ortolani i Chirichella (11:8). Podopieczne Marco Bonitty miały szanse jeszcze mocniej zniwelować stratę, jednak blok Fetisowej na Centoni ponownie zwiększył dystans do czteropunktowego. Trener Mariczew mimo prowadzenia swojego zespołu nie unikał rotacji składem, również po stronie miejscowych pojawiły się zmiany, jednak w tym przypadku spowodowane szukaniem skuteczności w ataku i poprawy poziomu przyjęcia. Podczas drugiej przerwy technicznej wciąż to Sborna miała dość bezpieczną przewagę (16:12). Tej straty Azzurre nie zdołały już odrobić, w końcówce partii Del Core ponownie odbiła się od ściany bloku rywalek, Rosjanki dodały jeszcze punktowy serwis Koszelewej i blok Małyginy, wygrywając ostatecznie 25:15.

Kolejną partię celnym atakiem otworzyła Gonczarowa, równie szybko rywalkom odpowiedziała Centoni. To właśnie wymiana sił w ataku przy grze na styku utrzymywała się w początkowej fazie tej partii. Minimalna przewaga utrzymywała się po stronie Rosjanek (7:6). Nie był to jednak początek budowania dystansu, wyciągając wnioski z poprzedniej partii, tym razem podopieczne Marco Bonitty nie pozwoliły uciec rywalkom na więcej niż dwa oczka. Zagrania Guiggi wystarczyły do utrzymania remisu, a atak Centoni z kontry pozwolił miejscowym odzyskać minimalne prowadzenie. I tak podczas drugiej przerwy technicznej to Włoszki były o krok dalej (15:16). Narzucone przez rywalki tempo gry Azzurre utrzymały tylko do stanu po 19, kilkupunktowa zaliczka utrzymała się do końca seta (25:22).

Nie zrażając się porażką, podopieczne Marco Bonitty identycznie jak w trzeciej partii również w czwartym secie początkowo dotrzymywały kroku rywalkom (3:3). Rosjanki nie były w stanie znaleźć sposobu na zatrzymanie Ortolani, jednak najlepszą odpowiedzią na ataki gospodyń były zagrania duetu Koszelewa-Gonczarowa. To dzięki kolejnym kontratakom Sborna prowadziła 13:9. Marco Bonitta ratował się jeszcze wideoweryfikacją, czujność szkoleniowca zapunktowała, jednak nie było to wystarczające (14:10). Dopiero zagrania Sylli uratowały miejscowe, jeszcze przed drugą przerwą techniczną Włoszki zniwelowały stratę do jednego punktu (15:14). Przyjezdne nie ustrzegły się błędów, ręki w ataku nie wstrzymywała Centoni i w końcówce było już 21:17. W tej części meczu nie brakowało nerwowości, po atakach Zariażko było już 22:24. Po przerwie na żądanie Marco Bonitty widowiskowym atakiem popisała się jednak Sylla, kończąc tę partię – 25:22.

W kluczowym fragmencie partii nie brakowało efektownych wymian. Azzurre niezmiennie mogły liczyć na skuteczność Sylli i Centoni, prowadząc 4:3. Sborna zdołała jeszcze przełamać rywalki (7:5), przy zmienności sytuacji obie ekipy początkowo wymieniały się prowadzeniem, jednak wypracowanej przed zmianą stron boiska przewagi podopieczne trenera Mariczewa nie pozwoliły sobie już odebrać. Zagrania Koszelewej i Gonczarowej zwiększyły jeszcze dystans (10:7). Tym razem Azzurre nie zdołały odwrócić losów seta, przegrywając 10:15 i w całym meczu 2:3.

Rosja – Włochy 3:2
(19:25, 25:15, 25:22, 22:25, 15:10)

Składy zespołów:
Rosja: Gonczarowa (24), Koszelewa (23), Zariażko (11), Ilczenko (10), Fetisowa (8), Kosjanienko (1), Małowa (libero) oraz Małych (4), Małygina (1), Babeszina i Starcewa
Włochy: Centoni (21), Del Core (16), Chirichella (10), Ortolani (9), Guiggi (5), Malinov (4), De Gennaro (libero) oraz Sylla (7), Danesi (3), Spirito i Diouf

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved