Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. E1: Zwycięstwa siatkarek Japonii i USA

WGP, gr. E1: Zwycięstwa siatkarek Japonii i USA

fot. fivb-com

Na zakończenie kolejnego weekendu World Grand Prix ze zwycięstwa mogły się cieszyć siatkarki USA i Japonii. W Long Beach gospodynie dość pewnie pokonały Turczynki, nie oddając im ani jednego seta, natomiast Japonki w czterech setach pokonały reprezentację Niemiec. Nasze zachodnie sąsiadki są jednym z dwóch zespołów, który nie wygrał jeszcze meczu w tegorocznej edycji World Grand Prix.

W dużej mierze dzięki zagrywce Yuki Ishii Japonki szybko objęły w pierwszym secie prowadzenie 5:1, ale na przerwie technicznej różnica wynosiła już tylko jeden punkt. Po powrocie na boisko Niemkom udało się doprowadzić do remisu, a nawet wyjść na prowadzenie w dużej mierze dzięki błędom rywalek. Po drugiej przerwie technicznej, kiedy było 16:15 dla Japonek, ekipa z Azji odskoczyła co prawda jeszcze na 17:15, ale po ataku Jany Franziski Poll na tablicy znów był remis. Niemki w końcówce prowadziły 20:18, ale ostatecznie wszystko zakończyło się dopiero po grze na przewagi. W końcówce bohaterką okazała się Wiebke Silge, popisując się atakiem i asem serwisowym.



Początek drugiej odsłony był wyrównany, na przerwie technicznej jednopunktową zaliczkę po błędzie rywalek miały Niemki. Po niej walka dalej trwała w najlepsze, zespoły nie szczędziły sobie mocnych ciosów i wynik cały czas oscylował wokół remisu. Dobre akcje Leny Stigrot oraz Louisy Lippmann w ataku, a także w bloku pozwoliły Niemkom odskoczyć na 20:17 i o przerwę musiał prosić szkoleniowiec Japonek. Japonki w dużej mierze dzięki zagrywce wyrównały na 21:21, ale to Niemki przy stanie 24:22 miały piłki setowe. Ostatecznie ich nie wykorzystały, za sprawą kolejnych własnych błędów pozwoliły Japonkom wyrównać na 24:24, a kilka chwil później to Azjatki za sprawą udanego bloku mogły cieszyć się z wygranej.

Po wyrównanym początku Japonki prowadziły w trzecim secie na przerwie technicznej 8:7 po ataku Saori Sakody. Po powrocie na parkiet zespołowi z Azji udało się zbudować trzypunktową przewagę (12:9). Dużo do ich gry wniosła Sarina Koga. Po pojawieniu się na boisku w drugim secie ostatecznie została ona najlepiej punktującą zawodniczką swojej ekipy. Po jej ataku było już 14:10, a po kolejnych dobrych zbiciach azjatyckiej ekipy i asie serwisowym już 17:10. Niemki nie były w stanie przeciwstawić się dobrej grze Japonek w ataku i na zagrywce, popełniały błędy (w całym meczu aż 34, przy 24 błędach rywalek) i ostatecznie zdobyły w tej partii zaledwie 15 oczek.

Po błędzie Japonek Niemki przeważały w czwartej partii 4:2, ale po asie serwisowym Sakody było już 5:5. Dobra gra tej siatkarki pozwoliła na przerwie technicznej prowadzić jej ekipie 8:6. Japonki wydawały się kontrolować boiskowe wydarzenia, były skuteczne w ataku, popełniały mniej błędów w przeciwieństwie do Niemek i prowadziły już 11:7. Kolejne znakomite ataki Sariny Kogi oraz błędy Niemek dały już wynik 16:8. Już do końca seta i tym samym meczu Niemki nie były w stanie znaleźć sposobu na dobrze grające rywalki, kiedy po raz kolejny nadziały się na blok, przegrywały już 13:21. Po ataku Mai Yamaguchi Japonki miały już przy stanie 24:15 piłki meczowe. Niemki broniły się jeszcze blokiem (w całym meczu w tym elemencie zapunktowały 16 razy, Japonki – 5), ale ostatecznie spotkanie zakończył atak Haruyo Shimamury.

Japonia – Niemcy 3:1
(25:27, 26:24, 25:15, 25:18)

Składy zespołów:
Japonia: Sakoda (14), Shimamura (9), Yamaguchi (7), Ishii (3), Tanaka (1), Miyashita, Zayasu (libero) oraz Koga (15), Nabeya (14), Nagaoka (4), Uchiseto i Tashiro
Niemcy: Stigrot (15), Lippmann (13), Silge (10), Poll (7), Schwertmann (4), Hanke (2), Dürr (libero) oraz Izquierdo (5), Orthmann (4),  Kauffeldt, Möllers i Hölzig

Początek spotkania to gra punkt za punkt, na przerwie technicznej po błędzie rywalek nieznacznie prowadziły Amerykanki. Po niej walka dalej trwała w najlepsze, ale as serwisowy Rachel Adams pozwolił podopiecznym Karcha Kiraly’ego odskoczyć na 12:10, a kiedy zadziałał blok ekipy USA, o czas poprosił turecki szkoleniowiec, bowiem zrobiło się 14:11. Nic to jednak nie dało, dalej dobrze zagrywała Alisha Glass, wciąż dobrze funkcjonował także blok (16:11). Amerykanki w pełni kontrolowały boiskowe wydarzenia i przy stanie 16:21 trener reprezentacji Turcji poprosił o drugi czas. Po nim Turczynki odrobiły wprawdzie niewielką część strat, ale po ataku Jordan Larson-Burbach były już piłki setowe dla Amerykanek (24:20). Zwycięstwo swojej ekipy ostatecznie przypieczętowała Christa Harmotto-Dietzen.

W drugim secie to Turczynki odskoczyły początkowo na 3:1, ale przeciwniczki szybko wyrównały. Przez dłuższy czas wynik oscylował wokół remisu, ale dobra gra w ataku Nicole Fawcett oraz skuteczny blok pozwoliły Amerykankom przeważać 11:9, a kolejne zbicia siatkarek z Ameryki Północnej połączone ze skuteczną grą blokiem pozwoliły im prowadzić na przerwie technicznej 16:10. Te elementy pozwalały mistrzyniom świata spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia (22:13). Turczynki nie były w stanie nawiązać walki z dobrze dysponowanymi przeciwniczkami. Chwila dekoncentracji w obozie USA pozwoliła Turczynkom zbliżyć się wprawdzie na 19:23 Nicole Fawcett wyprowadziła jednak swój zespół na prowadzenie 2:0 w setach.

Skuteczne ataki połączone z błędem rywalek pozwoliły Amerykankom prowadzić w trzecim secie 6:3. Po kolejnym udanym ataku Fawcett zawodniczki USA przeważały na przerwie technicznej 8:5, a tuż po niej dzięki dobrej zagrywce tej siatkarki i czujnej grze na siatce powiększyły przewagę (10:5). Turczynki w dalszym ciągu nie były w stanie nawiązać walki, popełniały błędy, kłopoty sprawiała im także zagrywka Amerykanek, które dodatkowo wciąż utrzymywały wysoką skuteczność ataku (17:9). Amerykanki były zdecydowanie lepsze w każdym elemencie, działający blok pozwolił im prowadzić już 22:11. Atak Rachel Adams dał jej ekipie piłki meczowe (24:14), a kilka chwil później ta sama zawodniczka zakończyła spotkanie.

USA – Turcja 3:0
(25:21, 25:20, 25:16)

Składy zespołów:
USA: Adams (15), Fawcett (15), Robinson (14), Larson-Burbach (11), Harmotto-Dietzen (4), Glass (1), Banwarth (libero) oraz Lowe (1), Thompson i Lloyd
Turcja: Uslupehlivan (12), Baladin (12), Yilmaz (4), Akman (2), Aydinlar (1), Yurtdagülen, Dalbeler (libero) oraz Yildirim (6), Kalac (5), Durul (2) i Dilik (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela 1. dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved