Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. C1: Druga wygrana Holandii, Rosja – Turcja 3:2

WGP, gr. C1: Druga wygrana Holandii, Rosja – Turcja 3:2

fot. FIVB

Reprezentacja Holandii odniosła swoje drugie zwycięstwo na turnieju grupy C1 World Grand Prix w Kaliningradzie. Holenderki 3:1 pokonały reprezentację Belgii. W ostatnim dniu gospodynie turnieju, Rosjanki, długo męczyły się z reprezentacją Turcji, którą w końcu pokonały po tie-breaku.

W pierwszym dzisiejszym meczu grupy C1 Holenderki okazały się lepsze od reprezentacji Belgii. Belgijki po początkowych problemach w pierwszej i drugiej partii pokazały, że stać ich na wyrównaną walkę. Wygrały one trzeciego seta, ale w czwartym nie wytrzymały tempa, które narzuciły im rywalki. Premierową partię lepiej rozpoczęły Holenderki, które prowadziły 4:1. Następnie jednak w polu serwisowym pojawiła się Britt Herbots i Belgijkom udało się zniwelować stratę do jednego oczka. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną gospodynie tego spotkania po ataku Celeste Plak po bloku osiągnęły dwupunktową przewagę. Po regulaminowym czasie odrobiła ją Charlotte Leys. Belgia popełniała jednak za dużo błędów, by nawiązać walkę punkt za punkt, Holandia wykorzystywała każde potknięcie rywalek. W końcówce Belgijkom udało się jeszcze zmniejszyć stratę do trzech oczek, ale był to ostatni zryw tej reprezentacji w tej partii. Zakończyła ją Lonneke Slötjes atakiem po bloku. Podobnie jak poprzedni set tak i drugi rozpoczął się pod dyktando Holenderek, które prowadziły 7:4. Kolejne trzy punkty należały jednak do Belgijek, które wykorzystały błędy przeciwniczek. Następnie holenderski zespół po atakach Ilki van de Vijver i Celeste Plak odzyskał czteropunktową przewagę. Tuż przed drugą przerwą techniczną Belgii udało się odzyskać rytm gry, ale nie doprowadziła do remisu. Do końca seta prowadzenie Oranje nie zmieniło się, 25 punkt dla tej drużyny zdobyła… po ataku w aut Freya Aelbrecht.



Trzecia odsłona spotkania ku zaskoczeniu kibiców zaczęła się od doskonałej gry Belgijek, które po porażkach w dwóch poprzednich partiach chciały jak najszybciej nawiązać walkę z przeciwniczkami. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły sprowadziła swoim autowym serwisem Robin de Kruijf, Belgia prowadziła 8:5. Holenderki były wyraźnie zdezorientowane tym, że ich rywalki narzucają tempo gry. Na drugiej przerwie technicznej drużyna prowadzona przez trenera Gerta Vande Broeka miały już osiem punktów przewagi. Po regulaminowym czasie nadal trwała dominacja belgijskiej ekipy, które w końcówce prowadziły 22:16. Po chwili atak w aut wykonała natomiast Yvon Belien, Belgia wygrała 25:18. Początek czwartej partii był najbardziej wyrównany ze wszystkich setów, toczył się punkt za punkt. Po ataku Lise van Hecke drużyny schodziły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu Holandii 8:7. Do remisu 12:12 doprowadziła swoim skutecznym atakiem Freya Aelbrecht. Następnie Holenderki wypracowały sobie dwupunktową przewagę, którą utrzymywały aż do samego końca. Ostatecznie wygrały one 25:20 i cały mecz 3:1.

Holandia – Belgia 3:1
(25:20, 25:21, 18:25, 25:20)

Składy zespołów:
Holandia: Slöetjes (26), Plak (17), Belien (9), De Kruijf (7), Balkestein-Grothues (6), Dijkema (2), Stam-Pilon (libero) oraz Buijs (8), Pietersen (1) i Schoot
Belgia: Van Hecke (14), Leys (8), Aelbrecht (7), Lemmens (7), Van de Vijver (3), Van Gestel (1), Courtois (libero) oraz Herbots (10), Rousseaux (7), Grobelna (1), Biebauw, Heyrman i De Tant (libero)

Pierwszego seta lepiej rozpoczęły Rosjanki, które po znakomitych, dynamicznych atakach prowadziły 7:3. Turczynki jednak szybko zabrały się do pracy i tuż przed pierwszą przerwą techniczną doprowadziły do remisu 7:7. Przez chwilę trwała jeszcze wymiana ciosów, ale później to właśnie Turcja wypracowała sobie najpierw dwa, a następnie cztery oczka przewagi. Jeszcze przed drugim regulaminowym czasem Rosjankom udało się zniwelować stratę do jednego punktu po ataku Iriny Zariażko. Dalej trwała walka na śmierć i życie, obie ekipy nie oszczędzały się, walczyły o każdą, nawet wydawałoby się niemożliwą do obrony piłkę. W końcówce znakomicie popracował rosyjski blok, dzięki czemu to właśnie reprezentacja Sbornej znalazła się na dwupunktowym prowadzeniu. Turcja zdołała jeszcze wyrównać, ale kolejne dwa oczka należały do ich rywalek, które ostatecznie wygrały 26:24. Druga partia to początkowo gra punkt za punkt, atak za atak. Tuż po pierwszej przerwie technicznej Rosjanki jednak zaczęły grać zbyt nerwowo, w wyniku czego popełniały więcej błędów, co wykorzystały szybko rywalki, wychodząc na prowadzenie 10:7. Rosyjskie siatkarki szybko jednak pozbierały się i po ataku Natalii Gonczarowej doprowadziły do remisu 12:12. W dalszej fazie seta prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, jednak żadna z ekip nie potrafiła go utrzymać dłużej niż przez dwie, trzy akcje. Dopiero w końcówce doskonałą zagrywką popisała się Aydinlar Nursevil, czym dała swojemu zespołowi trzypunktową przewagę. Kolejne dwa punkty także należały do Turczynek, które wygrały 25:20.

Turcja niesiona zwycięstwem w poprzedniej partii bardzo dobrze rozpoczęła kolejną, w której na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:3. Rosjanki miały bardzo duże problemy w wyprowadzeniu swoich akcji, nie funkcjonowało także przyjęcie. Później jednak reprezentantki Sbornej otrząsnęły się i zaczęły powoli odrabiać stratę. Turczynki kontrolowały natomiast sytuację, nie dając swoim przeciwniczkom doprowadzić do remisu. W końcówce rosyjska drużyna znów opadała z sił i pozwoliła rywalkom na zdobycie pięciu punktów z rzędu. W rezultacie Turczynki wygrały pewnie 25:20. Początek czwartej partii toczył się punkt za punkt, ale tuż po pierwszej przerwie technicznej to Rosjanki włączyły piąty bieg. Po chwili dzięki dobrej postawie w ataku i błędom Turczynek prowadziły 16:7. Turecki zespół kompletnie pogubił się, nie potrafił odnaleźć skuteczności z poprzednich setów. W końcówce udało im się odrobić jeszcze osiem punktów, ale było to za mało na Rosjanki, które wygrały 25:20. Tie-break podobnie jak poprzedni set był początkowo wyrównany, ale tuż przed zmianą stron po ataku Ksenii Ilczenko reprezentantki Sbornej wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Turczynki zdołały po chwili wyrównać, ale w końcówce Rosjanki znów wypracowały sobie przewagę. Tie-breaka skutecznym atakiem zakończyła Natalia Gonczarowa, Rosja wygrała 15:10 i w całym spotkaniu 3:2.

Rosja – Turcja 3:2
(26:24, 20:25, 20:25, 25:20, 15:10)

Składy zespołów:
Rosja: Gonczarowa (19), Ilczenko (14), Zariażko (10), Szczerban (9), Szlachowaja (1), Kosjanienko, Małowa (libero) oraz Fetisowa (9), Małygina (3), Babeszina (3), Małych (3), Jeżowa (libero) i Starcewa
Turcja: Uslupehlivan (23), Baladin (23), Onal (16), Akman (7), Yurtdagülen (6), Aydinlar (4), Orge (libero) oraz Durul (2), Yildirim (2), Kalac (1), Arisan i Yilmaz

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved