Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. B2: Tie-break w Zielonej Górze dla Portoryko

WGP, gr. B2: Tie-break w Zielonej Górze dla Portoryko

fot. FIVB

Niesamowicie emocjonujący był drugi mecz ostatniego dnia turnieju w Zielonej Górze. Polki i Portorykanki musiały walczyć o zwycięstwo przez pięć setów. Ostatecznie lepsze okazały się siatkarki z Portoryko, które tym samym wygrały turniej w Zielonej Górze, Polki zajęły drugie miejsce, odnosząc dwa zwycięstwa i porażkę. Teraz biało-czerwone czeka turniej we Włocławku.

Mecz udanymi atakami rozpoczęły Anna Grejman i Tamara Kaliszuk (2:0), a po błędzie rywalek było już 4:1. Portorykanki po zbiciach Cruz i Morales zbliżyły się na 7:6, ale na przerwie technicznej po kolejnym ataku Grejman było 8:6 dla biało-czerwonych. Po niej zadziałał blok, zagrywką punktowała także Ganszczyk i różnica wzrosła do czterech punktów (10:6). Portorykanki starały się odrabiać straty, punktowała Oquendo, do tego doszły problemy Polek z przyjęciem i blok i to przyjezdne przeważały 14:13. Po drugiej przerwie technicznej biało-czerwone wrzuciły jednak wyższy bieg, znakomicie działał blok, rywalki popełniały masę błędów, a dodatkowo skuteczność utrzymywała Grejman i to po jej ataku Polki objęły prowadzenie w meczu 1:0, po piorunującej końcówce wygrywając 25:18.

Od kolejnych już udanych ataków Grejman rozpoczął się set drugi, wciąż działał także blok (3:0). Portorykanki miały ogromne problemy z atakiem w przeciwieństwie do Polek, które kończyły większość piłek. Do tego doszły także problemy rywalek z przyjęciem i po kontrataku Agnieszki Kąkolewskiej było 5:1. Portorykanki zbliżyły się na dwa oczka, ale na przerwę techniczną po akcji Tamary Kaliszuk z dwupunktowym zapasem zeszły polskie siatkarki. Po niej różnicę powiększyła jeszcze Tomsia. Portorykanki wykorzystały niedokładności Polek z przyjęciem zagrywki, którą wyprowadzała Valentin, do tego doszły własne błędy i zrobiło się 14:14, ale po czasie dla Jacka Nawrockiego niemoc Polek trwała dalej, nie potrafiły one przyjąć zagrywki i od stanu 14:10 straciły aż siedem punktów z rzędu (14:17). Trudną zagrywką odpowiedziała jednak Tomsia i chwilę później na tablicy był już remis 17:17. Kolejne błędy biało-czerwonych oraz atak Rosy dały wynik 21:17 dla Portoryko. Po ataku Rosy na 24:21 były już piłki setowe dla przyjezdnych. Po nieudanym ataku Oquendo Polki zbliżyły się na 23:24, ale w kolejnej akcji druga partia dobiegła końca.



Polki znakomicie rozpoczęły seta trzeciego w dużej mierze dzięki zagrywce Kamili Ganszczyk (4:0) i dalej nie zwalniały tempa, po znakomitym bloku Agnieszki Kąkolewskiej było już 8:2 i przerwa techniczna. Polki imponowały przede wszystkim grą w ataku i zagrywce, punktowały także blokiem, jak np. Kamila Ganszczyk i Joanna Wołosz (12:5). Błąd rozgrywającej Portoryko i późniejsza czerwona kartka spowodowała, że na przerwie technicznej było 16:7 dla Polski. Po powrocie na boisko biało-czerwone dalej kontrolowały spokojnie boiskowe wydarzenia. Trudna zagrywka Bereniki Tomsi zmuszała Portorykanki do błędów i przegrywały one już 9:20. Chwila dekoncentracji podopiecznych Jacka Nawrockiego pozwoliła Portorykankom zbliżyć się na 13:21, ale niezwykle skuteczna w ataku była Berenika Tomsia (24:14, 25:15).

Po ataku Tomsi Polki odskoczyły w czwartej odsłonie na 3:1. Mimo ofiarnej gry Polek w obronie Portorykanki doprowadziły do wyrównania 3:3. Ataki Anny Grejman pozwoliły jednak Polkom odbudować prowadzenie (6:3). Trzypunktową zaliczkę utrzymały one na przerwie technicznej po kolejnym skutecznym ataku Tomsi, a na 10:6 zespół wyprowadziła skutecznym atakiem Martyna Grajber. Portorykanki nie poddawały się do samego końca, skutecznie zagrały w ataku i zbliżyły się na 9:10. Polki jednak się tym nie zraziły, a po udanym bloku prowadziły już 13:10. Na przerwę techniczną zespoły przy stanie 16:12 sprowadziła atakiem Agnieszka Kąkolewska. Po pomyłce w ataku Martyny Grajber Portorykanki zbliżyły się na jeden punkt (16:17) zatrzymana została także Berenika Tomsia, a wkrótce na tablicy było już 19:19 po dobrej zagrywce rywalek. Zadział także blok i to Portoryko miało punkt przewagi. Walka w tym secie trwała jednak do samego końca, doszło do gry na przewagi, w której po atakach Morales i Ocasio lepsze okazały się Portorykanki i tym samym o losach meczu miał zadecydować tie-break.

Decydującą partię biało-czerwone rozpoczęły nie najlepiej, po kontrataku Enright było 3:1 dla Portoryko, ale na 3:3 Polki wyrównały blokiem. Wynik oscylował wokół remisu, po bloku Martyny Grajber to biało-czerwone miały punkt w zapasie (6:5), ale prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Po udanym kontrataku i autowym ataku Tomsi Portorykanki odskoczyły jednak na 10:7. Dobre ataki Tomsi, zagrywka Grajber oraz nieudany atak rywalek pozwoliły Polkom nie tylko wyrównać, ale prowadzić 11:10. Po ataku Ocasio było już jednak 14:12 i piłki meczowe dla Portorykanek. Jedną z nich skutecznym atakiem obroniła Berenika Tomsia, ale w kolejnej akcji Portorykanki zakończyły spotkanie.

Polska – Portoryko 2:3
(25:18, 23:25, 25:15, 26:28,13:15)

Składy zespołów:
Polska: Tomsia (29), Grejman (19), Kąkolewska (11), Ganszczyk (6), Wołosz (5), Kaliszuk (4), Durajczyk (libero) oraz Sawicka (libero)  Grajber (6), Smarzek (1), Efimienko, Hawryła, Mucha i Pleśnierowicz
Portoryko:  Morales (21), Ocasio (14), Enright (12), Cruz (8), Oquendo (8), Mojica (4), Venegas (libero) oraz Ferrer (4), Valentin (2) i Rosa (9)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 2. World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved