Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. B1: Tie-break dla Amerykanek, Chinki wygrały z Włoszkami

WGP, gr. B1: Tie-break dla Amerykanek, Chinki wygrały z Włoszkami

fot. FIVB

W chińskim Kunshan rozpoczął się turniej grupy B1 World Grand Prix. Już pierwsze spotkanie przyniosło wiele emocji i rozstrzygnięcie w tie-breaku. W decydującej partii Rosja prowadziła z USA 8:3 przy zmianie stron, mimo to przegrała do 11 i Amerykanki zgarnęły dwa punkty. W drugim piątkowym spotkaniu gospodynie turnieju pokonały 3:1 reprezentację Włoch.

Mecz pomiędzy reprezentacjami USA i Rosji rozpoczął tegoroczne zmagania w World Grand Prix. Lepiej spotkanie rozpoczęły Rosjanki, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:5, ale po dwóch asach Michy Hancock Amerykanki szybko doprowadziły do wyrównania. Siatkarki Sbornej jednak znów uciekły i na drugiej przerwie technicznej prowadziły już czterema punktami. Rywalki nie poddawały się, po atakach Michelle Bartsch-Hackley doprowadziły do stanu 19:21, ale w końcówce Rosjanki już nie wypuściły zwycięstwa z rąk i po ataku Ksenii Parubec wygrały 25:22. Drugi set rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt, jednak dzięki dobrej postawie Bartsch to zespół USA prowadził na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Amerykanki grały jak z nut, z kolei podopieczne trenera Władimira Kuziutkina wydawały się bezradne. USA prowadziło już 16:9 i nie oddało prowadzenia do końca. Rosja przegrała 19:25 i w meczu był remis 1:1.



Początek trzeciej partii to popis Iriny Zariażko, po jej ataku Rosjanki prowadziły już 7:1. Amerykanki jednak rzuciły się do odrabiania strat i dzięki skutecznej grze Lauren Gibbemeyer i Kelly Murphy doprowadziły do remisu 14:14, a na drugiej przerwie technicznej prowadziły już jednym punktem. Końcówka seta była niezwykle zacięta i emocjonująca, lepsze w niej okazały się siatkarki Sbornej, które wygrały 27:25 i ponownie objęły prowadzenie w meczu. W czwartej partii znów na początku prowadziły Rosjanki, jednak podopieczne Karcha Kiraly’ego o wiele szybciej wróciły do gry i doprowadziły do remisu 8:8. Dobra gra rezerwowej Elizabeth Mcmahon spowodowała, że na drugiej przerwie technicznej jej zespół prowadził już czterema punktami. W końcówce znów dała o sobie znać Kelly Murphy i USA pewnie wygrały drugiego seta do 16, doprowadzając do tie-breaka.

Decydująca partia rozpoczęła się wyśmienicie dla Rosjanek, które po skutecznym bloku prowadziły przy zmianie stron boiska 8:3. Nic nie wskazywało na to, że Sborna odda wygraną w tym meczu, ale właśnie wtedy Amerykanki zerwały się do pościgu. Rywalki bezradnie patrzyły, jak punktowały Murphy i Bartsch, po chwili na tablicy widniał już remis 9:9. Zastój zdziwionych Rosjanek trwał do końca – Amerykanki wygrały 15:11 i zgarnęły cenne dwa punkty.

USA – Rosja 3:2
(22:25, 25:19, 25:27, 25:16, 15:11)

Składy zespołów:
USA: Murphy (19), Bartsch-Hackley (17), Kingdon (15), Gibbemeyer (10), Tapp (9), Lloyd (5), Benson (libero, 1) oraz Mcmahon (5), Hancock, Wilhite i Courtney
Rosja: Fetisowa (13), Woronkowa (13), Parubec (13), Zariażko (12), Frołowa (6), Filisztinskaja (4), Trietiakowa (libero) oraz Lazarewa (1), Kutiukowa i Sperskaite (libero)


Mecz pomiędzy Włochami i reprezentacją Chin rozpoczął się od wymiany ciosów. Raz jedna drużyna, raz druga wychodziła na prowadzenie. W końcu to gospodynie uzyskały dwupunktową przewagę, którą potrafiły utrzymać – po bloku Gong Xiangyu na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:14. Włoszki ambitnie próbowały nawiązać walkę, jednak ich poczynania szybko były niweczone przez szybsze siatkarki z Chin. W końcówce Azjatki dobiły rywalki i pewnie wygrały 25:20. Druga partia dość niespodziewanie rozpoczęła się od przewagi Włoszek, które po asie serwisowym Indre Sorokaite prowadziły 5:1. Po chwili o przerwę poprosił trener Jiajie Ann, ale niewiele to pomogło. Podopieczne trenera Davide Mazzantiego spokojnie utrzymywały przewagę i na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:9. W końcówce chiński zespół po zmianach wprowadzonych przez trenera doszedł jeszcze rywalki na odległość trzech punktów (17:20), ale Włoszki nie oddały już wygranej – zwyciężyły 25:20 i wyrównały stan spotkania.

Na trzeciego seta trenera Jiajie Ann wyszedł już innym składem, z trzema zmianami w podstawowej szóstce. Chinki wróciły do dobrej gry, na pierwszą przerwę techniczną schodziły z prowadzeniem 8:6, potem po dobrej grze Yuan Xinyue ich przewaga się zwiększyła i na kolejnej przerwie technicznej Azjatki miały już sześć punktów przewagi. Włoszki rzuciły się do odrabiania strat i w końcówce zmniejszyły przewagę rywalek do zaledwie dwóch punktów (21:23). Pierwszą piłkę setową Chinki miały przy stanie 24:21, ale zarówno tę wymianę, jak i następną wygrały Włoszki. Dopiero atak Liu Xiaotong dał Azjatkom wygraną 25:23 i Chinki po raz drugi objęły prowadzenie w tym spotkaniu. Zespół z Azji posiadał o wiele groźniejszą zagrywkę i dzięki temu szybko objął prowadzenie 8:4 w czwartej partii. Włoszki odrobiły straty, doprowadziły do remisu 12:12, ale błędy własne Europejek tuż przed przerwą techniczną spowodowały, że znów Chinki miały dwa punkty przewagi. Gdy przy stanie 19:19 dwukrotnie pomyliła się Paola Egonu, gra włoskiego zespołu załamała się. Chinki nie wypuściły już szansy z rąk, pewnie wygrały 25:20 i całe spotkanie 3:1, od wygranej rozpoczynając zmagania w tegorocznym World Grand Prix.

Chiny – Włochy 3:1
(25:20, 20:25, 25:23, 25:20)

Składy zespołów:
Chiny: Xiangyu Gong (13), Xiaotong Liu (12), Yuanyuan Wang (8), Yixin Zheng (3), Jing Li (2), Di Yao (1), Li Lin (libero) oraz Xinyue Yuan (11), Yunlu Wang (7), Xia Ding (3), Ting Zhu (1) i Mengjie Wang (libero)
Włochy: Sorokaite (14), Bosetti (12), Folie (11), Bonifacio (10), Loda (2), Malinov (2), De Gennaro (libero) oraz Bosetti (10), Sylla (2), Egonu (2),  Orro (1) i Chirichella (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved