Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP. gr. A1: Trudna wygrana USA, kolejna porażka Niemek

WGP. gr. A1: Trudna wygrana USA, kolejna porażka Niemek

fot. FIVB

W chińskim Ningbo trwa turniej grupy A1 World Grand Prix. Sobotnie zmagania Amerykanek z Tajkami mimo wszystko okazały się wyzwaniem dla faworytek z USA, bowiem ich rywalki chciały powetować sobie piątkową porażkę z Chinkami. Po pierwszym, stosunkowo wyrównanym secie drugi także sprawił wiele trudności zespołowi z USA, jednak z obu batalii team ten wyszedł zwycięsko. W trzeciej odsłonie boju siatkarki te znów „męczyły się” z oponentkami, jednak finalnie uniosły ręce w geście zwycięstwa. W drugim pojedynku Chinki nie pozostawiły złudzeń Niemkom, dla których była to już druga dotkliwa porażka w turnieju. 

Już początek pojedynku pokazał, że przynajmniej inaugurująca partia będzie wyrównaną batalią (5:4). Gdy mierząca 174 cm Wilavan Apinyapong popisała się blokiem, Tajki wyszły na prowadzenie 7:4, które utrzymały na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Swoją przewagę powiększyły dzięki zagraniom zza linii dziewiątego metra Pleumjit Thinkaow (10:5), co dla Amerykanek było pierwszym sygnałem do obudzenia się. To Karsta Lowe poradziła sobie z negatywnym wynikiem, odrabiając trzy oczka straty, co otworzyło drogę Kellay Murphy do wyrównania przy stanie 13:13. Ciężka praca, dzięki której na tablicy pojawił się remis, straciła jednak na wartości w momencie, kiedy w szeregach USA raz jeszcze pojawiły się błędy własne – tym razem w wykonaniu Alishy Glass (14:16). Kiedy po ponownym wyrównaniu Tajki znów odskoczyły na trzy oczka, ostatnią deską ratunku dla zawodniczek ze Stanów Zjednoczonych okazała się przerwa w grze. To właśnie ona finalnie otrzeźwiła faworytki, a dwa asy serwisowe Jordan Larson-Burbach doprowadziły do rezultatu 23:19. Seta zakończyła Lowe, dwukrotnie skutecznie „przelatując” nad blokiem rywalek (25:21).



Druga, niemniej zacięta, batalia rozpoczęła się od stanu 2:2 po wyrównaniu sprezentowanym przez blok Pimpichayi Kokram. Mimo zmian na fotelu liderek akcja po akcji na pierwszej przerwie technicznej wygrywały Amerykanki (8:6), następnie doprowadzone przez Lowe i Larson-Burbach do czteropunktowej przewagi (11:7).  Nie zmieniła ona faktu, że fenomenalnie w obronie spisywały się Tajki, a prawdziwy koncert defensywny zaprezentowała ich libero, Piyanut Pannoy (18:18). W tym momencie seta uaktywniły się Christa Harmotto Dietzen i Lowe, które dzięki przytomności na siatce dały dwa punkty zapasu swojej reprezentacji (20:18). As Courtney Thompson poskutkował w kadrze USA bezpiecznym prowadzeniem (22:19), na co zespół po drugiej stronie siatki zareagował przerwaniem walki. Po chwili oddechu nieco spokojniejsze Azjatki zbliżyły się do faworytek na jedno oczko (23:22), by sekundę później na tablicy wyników pojawił się remis (23:23 i 25:25). Siatkarski horror trwał w najlepsze – nawet kiedy Amerykanki wypracowywały piłkę setową, to nie potrafiły jej wykorzystać (27:26). Udało się to dopiero przy wyniku 29:27 dzięki oczku bezpośrednio z zagrywki Dietzen.

4:4, 6:6, 7:7 – na początku trzeciej partii żaden z oponentów nie kwapił się do liderowania na dłużej niż dwie akcje (na pierwszej przerwie było 8:7 dla USA). Dopiero atak z lewego skrzydła Kelsey Robinson dał jej zespołowi trzy oczka zapasu (11:8), który jednak stopniowo został roztrwoniony (13:11, 15:15). Niezależnie od tego faworytki znalazły w sobie dość siły, żeby wyjść na prowadzenie 16:15, czego naturalną konsekwencją okazało się być jeszcze większe zaangażowanie i pewność siebie, skutkujące kolejnym punktem na ich koncie (19:17). Mimo tego, że w końcówce duetowi Ajcharaporn i Pleumjit udało się zatrzymać Lowe, to w ofensywie wciąż były Amerykanki (22:21/23:22). To błąd Onumy Sittirak dał im pierwszą piłkę meczową, jednak wzorem poprzedniego seta jej nie wykorzystały (24:23). Zrobiły to jednak z drugą, kończąc mecz przy stanie 25:23.

Stany Zjednoczone – Tajlandia 3:0
(25:21, 29:27, 25:23)

Składy zespołów:
USA: Lowe (16), Robinson (5), Dietzen (12), Larson-Burbach (13), Lloyd, Adams (11), Banwarth (libero) oraz Glass, Thompson (1) i Murphy (4)
Tajlandia:
Guedpard (4), Nuekjang (5), Thinkaow (13), Apinyapong (11), Kokram (4), Kongyot (9), Sanitklang (libero) oraz Pannoy (libero), Kanthong (4), Sittirak, Tomkom (2), Bamrungsuk (1) i Phomla

Niemki od początku pojedynku skuteczne ataki przeplatały z prostymi błędami, przez co szybko na prowadzenie wysforowały się Chinki (8:5). Z czasem różnica punktowa zaczęła się powiększać. Reprezentantki Niemiec popełniały bardzo dużo błędów, natomiast siatkarki z Chin górowały na siatce, skutecznie ustawiając blok (14:6). Pomimo przerw na życzenie trenera Felixa Koslowskiego jego drużyna nie była w stanie uspokoić swojej gry. Nie do przejścia na siatce była Xu Yunli. Bardzo dobrze atakowała Zhu Ting. Pojedyncze skuteczne zbicia Lisy Izqulerdo nie wystarczyły, by zmniejszyć ogromną przewagę przeciwniczek. As serwisowy Zhang Changning dał kolejne piłki setowe reprezentantkom Chin (24:11). Ostatecznie Chinki zdeklasowały przeciwniczki, wygrywając po ataku Zhu do 12.

Od początku drugiego seta reprezentantki Chin na nowo zaczęły dominować na boisku. Chociaż ich gra nie była pozbawiona błędów, prowadziły podczas pierwszej przerwy technicznej 8:4. Dobrą dyspozycję w ataku utrzymywała Zhu Ting (12:8). W niemieckim zespole coraz pewniej atakowała Louisa Lippman, dzięki czemu różnica punktowa nie była aż tak wyraźna (12:14). Tuż przed przerwą techniczną Niemki doprowadziły do wyrównania (15:15). Chociaż po regulaminowym czasie przez chwilę trwała wyrównana walka, reprezentantki Chin szybko ponownie przejęły kontrolę nad grą, przez co również tego seta zapisały na swoim koncie.

Chinki poszły za ciosem również w trzeciej partii (8:5). Z akcji na akcję siatkarki coraz bardziej dominowały na siatce, popełniając niewiele błędów. Efektownie blokowała Changning Zhang, zagrywką punktowała Xlangyu Gong (16:8). Niemki nie były w stanie znaleźć recepty na skutecznie grające przeciwniczki, w ich szeregach mnożyły się błędy własne. Chociaż do końca siatkarki Felixa Koslowskiego starały się nawiązać walkę z przeciwniczkami, wcześniej zbudowana różnica punktowa była nie do odrobienia. Pomimo obronienia kilku piłek meczowych Niemki musiały uznać wyższość przeciwniczek (16:25).

Chiny – Niemcy 3:0
(25:12, 25:22, 25:16)

Składy zespołów:
Chiny: Yuan (8), Zhu (13), Yang (2), Zhang (12), Xu (9), Ding (1), Lin (libero) oraz Gong (8), Zeng (2), Shen i Liu
Niemcy: Hanke, Poll (5), Kauffeldt, Lippman (11), Izquierdo (10), Silge (3), Dürr (libero) oraz Orthmann (6), Schwertmann (4), Stigrot (3), Möllers i Hölzig

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved