Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A1: Pewne zwycięstwo Serbek, Belgia bez szans z Brazylią

WGP, gr. A1: Pewne zwycięstwo Serbek, Belgia bez szans z Brazylią

fot. FIVB

W Ankarze rozpoczął się turniej grupy A1 World Grand Prix. W pierwszym spotkaniu reprezentacja Serbii dość łatwo poradziła sobie w trzech setach z gospodyniami turnieju, Turczynkami. W drugim dzisiejszym meczu Belgijki stanęły naprzeciwko reprezentacji Brazylii i nie były w tym meczu faworytkami. Niespodzianki nie było, Canarinhes pewnie wygrały ten mecz 3:0.

Turczynki świetnie rozpoczęły mecz z Serbkami, bo od prowadzenia 3:0. Grały skuteczniej na skrzydłach i lepiej w bloku, co jeszcze na pierwszym czasie technicznym pozwalało im trzymać rywalki na bezpieczny dystans. Ale po nim podopieczne trenera Terzicia wzięły się do pracy. Sygnał do walki dała im Brankica Mihajlović, a liczne błędy popełniane przez siatkarki znad Bosforu spowodowały, że sytuacja zmieniła się o 180 stopni, ponieważ to Serbki przejęły inicjatywę nad boiskowymi wydarzeniami. Turczynkom nie pomagały ani czasy brane na życzenie Giovanniego Guidettiego, ani dokonana przez niego podwójna zmiana. Pojedyncze ich udane akcje nie odmieniły już obrazu gry w premierowej odsłonie. W serbskich szeregach swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła Milena Rasić, a w końcówce dwoma udanymi zbiciami na środku popisała się też Jovana Stefanović, dzięki czemu Serbki pewnie triumfowały w tej części spotkania (25:19).



W drugiej partii nie zamierzały zwalniać tempa. Swoje w ataku robiła Ana Bjelica, na bloku dobrze spisywała się Rasić, a po punkcie zdobytym przez Bojanę Żivković podopieczne trenera Terzicia błyskawicznie odskoczyły od przeciwniczek na pięć oczek. Na dodatek asa serwisowego dołożyła Stevanović i wydawało się, że Turczynki nie będą miały nic do powiedzenia w tej partii. Jednak dwie punktowe zagrywki Melihy Ismailoglu poderwały je do walki, a w pewnym momencie różnica pomiędzy oboma zespołami wynosiła tylko dwa oczka. Później jednak sprawy w swoje ręce wzięła Mihajlović, swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła też Sanja Malagurski, a w końcówce Serbki ponownie wypracowały sobie znaczącą przewagę. Rywalki znad Bosforu nie znalazły już skutecznej recepty na powrót do gry, a zbicie między innymi Bianki Busy dało zwycięstwo Serbkom 25:17.

Od początku trzeciej odsłony również one jako pierwsze przystąpiły do ataku. Po asie Busy prowadziły już trzema oczkami, ale chwilę później pięknym za nadobne w polu serwisowym odpowiedziała im Hande Baladin, a oczka w ataku dołożyła Polen Uslupehlivan i wydawało się, że gospodynie turnieju wrócą do gry. Ale po pierwszym czasie technicznym ponownie do głosu zaczęły dochodzić ich rywalki. W kolejnych minutach oba zespoły grały zrywami, ale to Serbki decydowały o tym, co dzieje się na boisku. Po bloku Rasić ponownie zyskały cztery oczka przewagi, dość pewnie krocząc do sukcesu. Prym w ich szeregach wiodła Mihajlović, wspierała ją Bjelica, a efektownymi zbiciami na środku popisywała się Rasić. Na taką grę rywalek Turczynki nie miały odpowiedzi. Szybko uszło z nich powietrze, a pogrążyła je zagrywka Bjelicy. Ostatecznie Serbki rozgromiły przeciwniczki 25:15, z przytupem rozpoczynając rywalizację w World Grand Prix.

Turcja – Serbia 0:3
(19:25, 17:25, 15:25)

Składy zespołów:
Turcja: Boz (6), Caliskan (5), Baladin (5), Babat (4), Yildirim (4), Akin, Orge (libero) oraz Uslupehlivan (7), Ismailoglu (4), Ercan, Alikaya i Yilmaz (libero)
Serbia: Mihajlović (18), Stevanović (13), Bjelica (12), Busa (8), Rasić (4), Żivković, Pusić (libero) oraz Malagurski (1), Malesević, Antonijević i Milenković


W drugim meczu Brazylijki mierzyły się z Belgijkami. Początek spotkania był bardzo zacięty, a w pewnym momencie – za sprawą Kai Grobelnej to Europejki wysforowały się na dwupunktowe prowadzenie. Nie cieszyły się jednak z niego zbyt długo. Po pierwszym czasie technicznym inicjatywę na boisku zaczęły przejmować ich rywalki. Dobrze w ataku dysponowane były Ana Carolina da Silva oraz Natalia Pereira, a błędy zaczęły popełniać Belgijki, przez co szybko zaczął rosnąć dystans dzielący oba zespoły. Wydawało się, że Brazylijki pewnie wygrają, ale ich rywalki do walki poderwała Charlotte Leys, a po asie serwisowym Freyi Aelbrecht Belgijki wróciły do gry. W końcówce nie wykorzystały jednak szansy na zwycięstwo, a zbicia Natalii i Tandary dały sukces zawodniczkom z Ameryki Południowej (25:22).

To jednak nie załamało Europejek, które w drugiej partii nadal toczyły wyrównaną walkę z przeciwniczkami. Po zbiciu Grobelnej miały nawet dwa oczka przewagi, ale już na pierwszym czasie technicznym nieco lepsze były Brazylijki. Po nim oba zespoły grały zrywami, ale coraz częściej na prowadzenie zaczęły wychodzić siatkarki z Ameryki Południowej. Coraz większa ich dominacja zaczęła zarysowywać się w bloku, dzięki czemu odskoczyły od rywalek na cztery oczka. Wówczas wydawało się, że są na dobrej drodze do sukcesu, ale sygnał do ataku Belgijkom dała Dominika Strumiło, a w decydującą część drugiej partii oba zespoły weszły przy stanie remisowym. O czas nawet poprosił szkoleniowiec Brazylijek, co okazało się trafnym posunięciem, bowiem końcówka ponownie należała do nich. Najpierw udaną kontrą popisała się Tandara, a oczko na wagę zwycięstwa w drugim secie zdobyła Ana Beatriz (25:23), dzięki czemu Brazylijki objęły prowadzenie w całym meczu 2:0.

W trzeciej partii siatkarki z Ameryki Południowej poszły za ciosem. Już na jej początku sygnał do ataku dała im Rosamaria Montibeller, asa serwisowego dołożyła Tandara, a na nieszczęście dla Belgijek – zaczęła się mylić w ataku ich liderka, czyli Grobelna, przez co już na pierwszym czasie technicznym Europejki miały cztery oczka straty do przeciwniczek. Po nim ich gra zaczęła się sypać jeszcze bardziej. Kolejne proste błędy nakręcały Brazylijki, w których szeregach dobrze prezentowała się chociażby Natalia, w efekcie czego błyskawicznie zaczął rosnąć dystans dzielący oba zespoły. W pewnym momencie faworytki osiągnęły dziesięciopunktowe prowadzenie i stało się jasne, że tego meczu nie przegrają. Wprawdzie Belgijki zerwały się jeszcze do walki, a asem popisała się Ilka van de Vyver, ale pojedyncze jaskółki wiosny nie uczyniły. W końcówce Brazylijki dołożyły jeszcze blok, a ostatecznie triumfowały 25:18.

Belgia – Brazylia 0:3
(22:25, 23:25, 18:25)

Składy zespołów:
Belgia: Aelbrecht (12), Herbots (7), Leys (7), Grobelna (7), Lemmens (5), Van de Vyver (1), De Tant (libero) oraz Van Gestel (7), Strumiło (2), Biebauw, Janssens i Guilliams
Brazylia: Rosamaria (12), Carolina (11), Tandara (11), Beatriz (11), Natalia (9), Roberta (3), Suelen (libero) oraz Monique (2), Naiane, Adenizia, Amanda i Drussyla

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved