Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. C1: Trzy punkty Holandii, Japonia wygrywa po zaciętym meczu z Tajlandią

WGP, gr. C1: Trzy punkty Holandii, Japonia wygrywa po zaciętym meczu z Tajlandią

fot. FIVB

W swoim pierwszym meczu w tegorocznych rozgrywkach World Grand Prix ekipa Holandii pokonała Dominikanę 3:0. Dominikanki w pierwszym i trzecim secie tego meczu postawiły większy opór swoim rywalkom, ale to nie wystarczyło na dobrze dysponowane Holenderki. W drugim spotkaniu tej grupy Japonia prowadziła po trzech partiach 2:1 i w czwartym 13:7 i nie zdołała wygrać meczu za trzy punkty. W tie-breaku górą były Japonki, które zapisały na swoje konto dwa punkty.

Na początku meczu lepiej prezentowały się siatkarki z Ameryki Środkowej, dobrze zagrały w bloku i prowadziły 4:2, a po bloku Elizabeth Martinez miały trzy punkty przewagi. Nie zrażone takim obrotem sprawy Holenderki poprawiły swoje przyjęcie, skutecznie zagrały w ataku i doprowadziły do remisu 7:7. Gra w tym secie falowała, po raz kolejny do głosu doszły siatkarki Dominikany i po kolejnym punktowym ataku Elizabeth Martinez miały trzypunktową przewagę (10:7). Celeste Plak razem z Maret Balkestein-Grothues były nie do zatrzymania w ataku i to dzięki nim po raz kolejny na tablicy wyników widniał rezultat remisowy najpierw 12:12, a potem 16:16. Żadna z ekip w tym okresie gry nie zamierzała odpuszczać, mecz był zacięty i emocjonujący. Dopiero przy stanie 20:20 zarysowała się przewaga Holandii. Pierwszoplanową postacią w tym okresie gry była Anne Bujis i to dzięki niej Holandia wygrała 25:21.



Reprezentacja Pomarańczowych poszła za ciosem i tym razem to ona dyktowała warunki gry na boisku. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 dla Holenderek, Dominikanki były w odwrocie i popełniły wiele błędów własnych. Marte Frica oraz Casilla Mambru starały się, jak mogły, aby zniwelować duże straty dzielące je do Holenderek, ale we dwójkę niewiele mogły zdziałać. Holandia po ataku Robin de Kruijf prowadziła 17:11 i jasnym się wówczas stało, że tylko katastrofa może pozbawić Holandię zwycięstwa w tym secie. Do końca seta trwała dominacja i przewaga reprezentacji z Europy, która dosyć pewnie wygrała tę partię i prowadziła w meczu 2:0.

Trzecia partia meczu była ostatnią. Wprawdzie na początku po raz kolejny do głosu doszły podopieczne trenera Marcosa Kwieka – prowadziły 11:7. Po raz kolejny w ich grę wkradła się nerwowość i zaczęły one popełniać błędy własne, w efekcie tego po raz kolejny w tym meczu był remis. Anne Bujis była nie do zatrzymania w ataku, próbowała się jej przeciwstawić Betana de la Cruz, ale w pojedynkę niewiele zdziałała. Niezawodne tego dnia Holenderki wygrały seta po punktowym bloku Robin de Krujif.

Holandia – Dominikana 3:0
(25:21, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:
Holandia: Beliën (7), Plak (17), De Kruijf (10), Balkestein-Grothues (7), Buijs (9), Dijkema (2), Schoot (libero) oraz Knip (libero)
Dominikana: Valdez (7), Frica (3), Mambru (10), Bethania de la Cruz de Peña (10), Brayelin Elizabeth Martinez (9), Jineiry Martinez (9), Castillo (libero) oraz Santos


Mecz dwóch azjatyckich reprezentacji od samego początku toczył się pod dyktando Japonii. Już na pierwszej przerwie technicznej siatkarki z Kraju Kwitnącej Eiśni prowadziły 8:3. Yuki Ishii napędziła grę swojej reprezentacji, skutecznie zagrała w ataku i dzięki niej Japonia cały czas była w natarciu. Chwilowy zryw Tajek na niewiele się zdał (8:12). Japonki za sprawą dobrej gry w ataku oraz w polu zagrywki Koymi Tominagi miały ośmiopunktową przewagę (17:9). Tak wysoka przewaga sprawiła, że w poczynania Japonii wkradło się rozluźnienie i sytuację tę wykorzystała reprezentacja Tajlandii. Pleumjit i Ajcharaporn poderwały swoje koleżanki do skutecznej gry i dzięki nim Tajki częściowo odrobiły straty i przegrywały 17:20. Ostatnie słowo w tym secie należało do Japonii, Yuki Ischii punktowała w bloku oraz ataku i miała duży udział w wygraniu tego seta.

Druga odsłona spotkania miała zupełnie inny przebieg niż premierowa. Tajki kontrolowały przebieg boiskowych wydarzeń i to one prowadziły najpierw 10:6, a potem 11:8. Pierwszoplanowymi postaciami w ekipie Tajlandii w tym okresie gry były: Pleumjit oraz Ajcharaporn, które to zawodniczki poderwały pozostałe koleżanki do dobrej gry. Co prawda ekipa Japonii nie poddawała się i zdołała doprowadzić do remisu 15:15. Odrzucone od siatki zawodniczki Japonii nie potrafiły nawiązać wyrównanej gry i przegrywały 16:20. Jak się później okazało, był to moment zwrotny tego seta, siatkarki Japonii nie potrafiły przebić się przez szczelny blok Tajek i w efekcie tego przegrały tę partię 18:25. Tym samym w meczu był remis 1:1 i zmagania poniekąd zaczęły się od nowa.

W trzeciej partii meczu na początku dominowały Japonki i prowadziły 3:1, ekipa Tajlandii po raz kolejny doprowadziła do remisu 4:4 i mecz nabrał rumieńców. Żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać, przez co mecz był zacięty i wyrównany. Od pierwszej przerwy technicznej zarysowała się przewaga Japonii, reprezentacja tego kraju była nie do zatrzymania w ataku i dzięki temu elementowi prowadziła 14:9. Punktowe zbicie Miyashity dało wysoką przewagę Japonkom (18:10). Po takich ciosach reprezentacja Tajlandii nie podniosła się i została rozgromiona w tym secie.

Czwarty set tego meczu, jak się później okazało, nie był ostatnim. Bardzo dobra gra w ataku w znacznym stopniu przyczyniły się do wysokiej przewagi Japonii (13:7). Pomimo niekorzystnego obrotu sprawy Tajki nie poddawały się i walczyły. Pierwszoplanowymi postaciami w ich szeregach były Pleumjit oraz Pimpichaya i to dzięki nim po raz kolejny grająca jako drużyna gości Tajlandia wróciła do meczu i zniwelowała straty do dwóch punktów (18:20). Tajki poderwały się do gry i na efekty tego nie trzeba było zbyt długo czekać. Wprowadzona na boisko Pornpun punktowała w bloku oraz w polu zagrywki i dzięki niej Tajki prowadziły 24:22. Japonia nie zdołała odrobić strat i przegrała tę partię 22:25.

Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. W nim główną rolę odgrywała zagrywka. Japonia punktowała w tym elemencie gry, a Tajlandia miała duże problemy z przyjęciem i przegrywała 0:7. Po zbiciu Pimpichayi było 10:5 dla Japonii, zryw ten okazał się być zbyt późny, podrażnione przegraną w poprzednim secie Japonki po ataku Sariny Kogi prowadziły 13:7. Po błędzie własnym Tajlandii dwa punkty przypadły Japonii.

Japonia – Tajlandia 3:2
(25:19, 18:25, 25:14, 22:25, 15:9)

Składy zespołów:
Japonia: Koga (23), Iwasaka (10), Yuki Ishii (14), Tominaga (7), Okumura (8), Horikawa (21), Inoue (libero) oraz Risa Ishii (2), Shinnabe (1), Miyashita (1), Shimamura i Nabeya
Tajlandia: Pleumjit (13), Hattaya (9), Wilavan, Nootsara (1), Pimpichaya (17), Ajcharaporn (17), Piyanut (libero) oraz Chatchu-On (11), Pornpun (2), Jarasporn, Tapaphaihun, Tihaya i Suppatra (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved