Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Wenezuela – czy outsidera stać na niespodziankę?

Wenezuela – czy outsidera stać na niespodziankę?

fot. FIVB

Reprezentacja Wenezueli to kolejny rywal, z którym przyjdzie się zmierzyć polskim siatkarzom podczas rozpoczynającego się w sobotę interkontynentalnego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Patrząc na jego dotychczasowe osiągnięcia, zespół ten nie powinien odegrać w Tokio znaczącej roli i raczej nie będzie się liczył w walce o trzy czołowe pozycje. Gdyby tak się stało, byłoby to sporą niespodzianką.

Wenezuelczycy z całą pewnością nie należą do tuzów światowej siatkówki. Próżno bowiem doszukiwać się w ich dorobku sukcesów na arenie międzynarodowej. Do największych można zaliczyć złoto igrzysk panamerykańskich z 2003 roku, gdzie pokonali m.in. wyżej notowane Kubę i Brazylię. Regularnie jednak, dla odmiany, stawali jak dotąd na podium mistrzostw Ameryki Południowej. W swoim dorobku mają dziewięć srebrnych i dwanaście brązowych krążków tego turnieju, w tym ostatni wywalczony w 2015 roku. Warto też dodać, że w historii występów w tej imprezie Wenezuela nigdy nie zajęła miejsca poza czołową czwórką.



W mistrzostwach świata z kolei ekipa ta startowała 11 razy, ale nigdy nie odniosła w nich znaczącego wyniku. Najlepiej zaprezentowała się w… 1960 roku, zajmując wówczas 10. miejsce. Podczas ostatniego czempionatu w 2014 roku w Polsce Wenezuela zakończyła rozgrywki już na I etapie turnieju, zajmując przedostatnie miejscu w grupie A, w której mierzyła się m.in. z Polską. Reprezentacja z Ameryki Południowej zdołała pokonać wówczas jedynie ekipę Kamerunu. Jak dotąd nie zaistniała ona też w rozgrywkach Ligi Światowej, w której występowała siedmiokrotnie. W zeszłym roku Wenezuelczycy powrócili do udziału w tym turnieju po pięciu latach przerwy, dzięki wycofaniu się z rozgrywek reprezentacji Niemiec. W grupie H III dywizji zajęli jednak ostatnie miejsce, pokonując jedynie ekipę Kazachstanu.

Na olimpijskiej arenie reprezentacja Wenezueli zadebiutowała stosunkowo późno, bo dopiero w 2008 roku podczas igrzysk w Pekinie. Wywalczyła wówczas 9. pozycję. Był to jak do tej pory pierwszy i ostatni jej występ w imprezie tej rangi. Nie udało się jej bowiem awansować do turnieju w Londynie w 2012 roku. Czy ekipie prowadzonej od dwóch lat przez Włocha Vincenzo Nacciego uda się wywalczyć przepustki do Rio de Janeiro? W składzie tokijskiego turnieju Wenezuela wydaje się uchodzić za jego najsłabsze ogniwo. Spośród wszystkich ośmiu zespołów, które będą rywalizować, sklasyfikowana jest bowiem najniżej w rankingu FIVB – na 27. pozycji. Ona też zaprezentowała się najgorzej wśród tych ekip podczas zeszłorocznego Pucharu Świata w Japonii. Zajęła tam przedostatnie miejsce, odnosząc na jedenaście spotkań tylko jedno zwycięstwo. – Naszym celem w Japonii nie było zdobycie olimpijskiej kwalifikacji, a podniesienie poziomu naszej gry. Graliśmy dobrze, ale brakowało nam stabilności. Ci młodzi zawodnicy są utalentowani i mają spory potencjał, ale muszą jeszcze ciężej pracować. Więcej oczekiwałem od nich szczególnie w końcowej fazie turnieju – powiedział po zakończeniu Pucharu Świata trener Vincenzo Nacci. – Ten turniej był świetnym przygotowaniem do kontynentalnych kwalifikacji – dodał. W nich jednak, pomimo zwycięstw z Chile i Kolumbią, w końcowym rozrachunku jego podopieczni musieli uznać wyższość Argentyny.

Wszystko wskazuje więc na to, że w Tokio biało-czerwoni tego właśnie rywala powinni obawiać się najmniej, choć wciąż będą musieli na niego uważać. We wspomnianym Pucharze Świata Polacy oddali Wenezuelczykom jedną partię (inauguracyjnego seta przegrali 25:27 – przyp. red.). Dobrze by było, by tym razem rozpoczęli potyczkę bez nerwów i skoncentrowali się na tyle, by bezsprzecznie potwierdzić swoją wyższość od pierwszej do ostatniej piłki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved