Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Waldemar Kobienia: Parę rzeczy trzeba zmienić

Waldemar Kobienia: Parę rzeczy trzeba zmienić

fot. Klaudia Piwowarczyk

Waldemar Kobienia od 2002 roku kieruje Opolskim Związkiem Piłki Siatkowej. Jest członkiem zarządu PZPS-u i sędzią siatkarskim. Niedawno wygrał kolejne wybory w regionie, ale podczas debaty miał też kilku oponentów. – Zawsze można powiedzieć, że szklanka jest do połowy pełna lub pusta – mówi.

Od 2002 roku kieruje pan Opolskim Związkiem Piłki Siatkowej, ale niedawne wybory były chyba najtrudniejsze. Uzyskał pan poparcie 18 delegatów, a Andrzej Gąsior – 17. Jest więc tylu samo zwolenników, co przeciwników.



Waldemar Kobienia: Zawsze można powiedzieć, że szklanka jest do połowy pełna lub pusta. Z jednej strony to dobrze, że znalazły się osoby mające inne spojrzenie na funkcjonowanie związku, bo to znaczy, że jest zainteresowanie siatkówką. Jest wizja nie tylko wąskiej grupy działaczy, ale więcej osób zgłasza swój akces do działania.

Ale to też pokazuje, że jest niezadowolenie z tego co w ostatnich latach działo się w opolskiej siatkówce.

Są osoby, które inaczej pewne rzeczy widzą i oceniają. I dobrze. Na pewno nie wszystko, co do tej pory robiliśmy, było wyłącznie dobre. Nie wszystkie cele udało się zrealizować. Jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy. Podczas wyborów wsłuchałem się w uwagi, pewne krytyczne oceny przyjąłem z pokorą. Parę rzeczy trzeba zmienić, inne udoskonalić i robić wszystko, by efektem dyskusji, czy nawet sporów, był rozwój siatkówki.

Jakie były najważniejsze krytyczne uwagi?

Problemem Opolszczyzny jest mała liczba grup młodzieżowych i ich wyniki. Dlatego, gdy już spadnie wyborcza gorączka, musimy wspólnie usiąść i pomyśleć jak to zmienić.

Ten zarzut jest spójny z zarzutem naszym, dziennikarskim. Obserwujemy, co się dzieje w sporcie młodzieżowym, pamiętamy, gdy Mechanik Nysa, Stal Nysa, MMKS Kędzierzyn-Koźle, SMS LO II Opole czy Jedynka Kluczbork przechodziły kolejne etapy rozgrywek w Polsce, docierały do fazy medalowej rywalizacji młodzieżowych. W tym roku tylko jednak ekipa przebrnęła pierwszy etap.

Zgadza się i też to analizujemy. W ocenie proszę jednak zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz – potencjał. Gdy było więcej województw, to inne, mniejsze regiony, miały podobnie jak my mniejszy wybór podczas selekcji. Obecnie śląskie, małopolskie czy dolnośląskie, czyli regiony, z którymi walczymy, są nieporównywalne do naszego. Nie mówię nawet o budżecie, tylko o potencjale ludzkim.

Natomiast w samych klubach czasami trzeba wznieść się poza własne ambicje i działać na rzecz rozwoju dyscypliny. Mam wrażenie, że niekiedy dla trenerów głównym celem jest wygranie z drużyną zza miedzy.

Oczywiście, choć nie zamierzam się w ten sposób usprawiedliwiać. W warunkach, jakie mamy, też musimy sobie radzić i stworzyć program, w oparciu o współpracę z samorządami, pozwalający inwestować w rozwój i szkolenie młodzieży.

Cała rozmowa Romana Stęporowskiego w serwisie nto.pl

źródło: nto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved