Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Waldemar Kawka: Te dziewczyny mają wielkie serca do walki

Waldemar Kawka: Te dziewczyny mają wielkie serca do walki

fot. CEV

– Ten turniej pokazał, że psychicznie są mocne. Wierzę, znów pokażą charaktery, że w Albanii będą walczyć jak lwice – mówi po awansie reprezentacji juniorek do finałów mistrzostw Europu trener Polek, Waldemar Kawka. – Jestem przekonany, że na wrzesień będziemy w optymalnej formie – dodał selekcjoner reprezentacji Polski.

Emocje po sobotnim meczu już opadły? Teraz tylko chyba satysfakcja, duma…



Waldemar Kawka: Uff… tak, wygrać z reprezentacją Niemiec – faworytem turnieju, na papierze teoretycznie silniejszą, wspieraną przez głośnych kibiców – to naprawdę powód do ogromnej satysfakcji, do radości i dumy. W tym meczu długo kąsaliśmy rywalki, ale jednocześnie leczyliśmy własne rany. Przebieg ostatnich trzech setów dowiódł (wygrane Polek 26:24, 26:24 i 15:13 – przyp. red.), że te dziewczyny mają wielkie serca do walki, że nie pękają w najtrudniejszych momentach, że potrafią przełamać nie tylko rywalki, ale także swoje słabości i to w okolicznościach najbardziej dramatycznych. To są lwice!

Szczerze, po dwu przegranych setach wierzył pan w zwycięstwo?

– W takie dziewczyny trudno nie wierzyć. Mam takie doświadczenie z wieloletniej pracy trenerskiej, również tej ligowej, że moje drużyny nie wygrywają łatwo, szybko i przyjemnie. Moje zespoły, jeśli coś osiągały, to po bojach, po tie-breakach, po dramatycznych zwrotach akcji. Nie wątpiłem, że rywalki, które w tej kategorii wiekowej od wielu lat będące przed nami, tym razem nie dadzą rady. W oczach moich siatkarek, nawet przy stanie 0:2 nie było zwątpienia.

Spodziewał się pan awansu w turnieju w Niemczech?

– Wiedziałem, że mecz z Niemkami będzie kluczowy. Nie odpuściliśmy jednak potyczek z Łotwą i Portugalią. Widziałem też w ciągu tych kilku lat pracy z tymi dziewczynami w Szczyrku, w przygotowaniach kadry – jak dojrzewają siatkarsko. Podczas odpraw same zwracały uwagę na mocne i słabe strony rywalek, same proponowały pewne rozwiązanie, bo one są świadome swojego potencjału. Dlatego mocno wierzyłem w powodzenie misji w Niemczech.

Jak będą wyglądać przygotowania do turnieju finałowego w Albanii, który zaplanowany jest w terminie 1-9 września?

– Mieliśmy kilka wariantów pracy. Teraz, skoro już wiemy, że nie gramy w barażach, realizujemy ten podstawowy. Zaczniemy 4 lipca. Będziemy mieć czas na wyleczenie drobnych urazów niektórych dziewczyn, rehabilitację, odpoczynek i treningi. Być może niektóre z dziewczyn będących w szerokiej kadrze Jacka Nawrockiego będzie potrzebnych w przygotowaniach I reprezentacji. To jeszcze się okaże. Jestem przekonany, że na wrzesień będziemy w optymalnej formie.

Jaki cel stawia pan przed swoją drużyną w turnieju finałowym?

– Dziękuję dziewczynom, że w Niemczech wywalczyły spokój przygotowań. Zawsze przed swoimi zespołami stawiam najwyższe cele. Nie chcę deklarować miejsc, ale naprawdę widzę, że ta ekipa jest waleczna, zdeterminowana i ciągle ma ogromne możliwości. To bardzo fajne, że widzę ja, sztab, że widzą zawodniczki, iż czynią postępy i sportowe i budują swoją silną mentalność. Ten turniej pokazał, że psychicznie są mocne. Wierzę,  że znów pokażą charaktery, że w Albanii będą walczyć jak lwice.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved