Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > W KSZO chcą utrzymać ekstraklasę

W KSZO chcą utrzymać ekstraklasę

fot. KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

– Obecnie mamy w większości uregulowane zaległości wobec zawodniczek, trenerów i pracowników klubu. Rozmawiamy również o uregulowaniu, małymi krokami, zaległości wcześniejszych. Rozmawiamy także z kilkoma sponsorami, z którymi staramy się zbudować dobre relacje – mówi prezes KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Mirosław Buszkiewicz. 

Prezes Mirosław Buszkiewicz przyznał, że początek roku był niekorzystny dla zespołu, kiedy to Anna Miros i Paula Słonecka odeszły z klubu.  – Teraz musimy uczynić wszystko, aby utrzymać w Ostrowcu siatkówkę na najwyższym poziomie – mówi. – To dla nas priorytet. Zawodniczki i sztab trenerski wykonują dobrą pracę, gra zespołu wygląda coraz lepiej, a priorytetem pozostaje poprawa poziomu sportowego drużyny. Jestem przekonany, że sobie poradzimy i pozostaniemy w Lidze Siatkówki Kobiet – dodał Buszkiewicz.



Trener ostrowieckiego zespołu Frantisek Bockay podkreśla, że dzięki wzmocnieniom zespołu ma większe pole manewru i nic dziwnego, że jego gra jest coraz lepsza. – Przed nami jednak nadal dużo pracy – mówi słowacki szkoleniowiec KSZO. Mocną stroną zespołu jest duch walki, niezła gra w obronie, a słabszą gra w ataku. Kapitan zespołu Olga Pauliukowskaya mówi, że wraz z polepszeniem się sytuacji finansowej w klubie lepsza jest atmosfera w zespole, która teraz – po dojściu Kingi Kasprzak – daje nie tylko nadzieję na lepszą grę, ale i pozostanie w siatkarskiej ekstraklasie.  W grze o 11 miejsce chciałaby, aby rywalkami KSZO były wrocławianki. – #Volley to drużyna, która chyba bardziej nam leży i jest przez nas do ogrania – mówi libero KSZO. – Wybór rywalek wyborem, ale my musimy pracować nad wyeliminowaniem błędów i nad tym elementem się koncentrować. Nie pozostaje nam nic innego, jak skupiać się na treningach i jak najlepszym przygotowaniem fizycznym – dodaje.

Do poprawy gry zespołu z pewnością przyczyniła się Kinga Kasprzak, która po kilku sezonach powróciła na parkiety polskiej ekstraklasy. – Po powrocie zauważyłam dużo świeżej krwi na naszych boiskach, z czego najbardziej chyba zadowoleni powinni być trenerzy naszej reprezentacji – mówi Kinga Kasprzak. –Wszystko się zmienia, ale na tle lig fińskiej, tureckiej, chińskiej i izraelskiej, w których występowałam, nie mamy się czego wstydzić. Bardzo się cieszę się że dołączyłam do KSZO. Moją rolą jest pomoc w utrzymaniu zespołu w LSK. KSZO, to fajny zespól, w którym panuje fajna atmosfera. Myślę, że wspólnymi siłami damy radę coś zrobić dobrego, a na pewno sprawić niespodziankę. Musimy eksponować te najmocniejsze elementy naszej gry i pracować nad poprawą pozostałych – przyznała Kasprzak.

KSZO S.A., mimo iż okienko transferowe jest już zamknięte, wciąż ma jeszcze szanse na to, by przeprowadzić transfer medyczny w miejsce kontuzjowanej atakującej, Anny Grzechnik. – Regulamin przewiduje możliwość przeprowadzenia transferu medycznego – mówi prezes, Mirosław Buszkiewicz. – Nie jest to takie proste. Po pierwsze trzeba znaleźć zawodniczkę, która zdecyduje się podpisać kontakt na tak krótki okres czasu, a po drugie trzeba mieć na dokonanie takiego kroku odpowiednie finanse. Transfer medyczny jest przedmiotem rozmów w klubie – dodaje.

źródło: Gazeta Ostrowiecka

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved