Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > W 15. kolejce hit w Szczecinie

W 15. kolejce hit w Szczecinie

W piętnastej kolejce odbędzie się sześć pojedynków, bowiem Hutnik Kraków nie pojechał na mecz do Suwałk. Najciekawiej zapowiadają się mecze w Szczecinie, Siedlcach, Wyszkowie oraz Wrześni. Jednak na pozostałych parkietach także nie powinno zabraknąć emocji, a najbardziej zapracowanymi zespołami będą Espadon i AGH, które już w poniedziałek rozegrają awansem kolejne spotkanie.

Bez wątpienia jednym z hitowych starć piętnastej kolejki będzie konfrontacja Espadonu Szczecin i Aluron Virtu Warty Zawiercie, czyli zespołów aspirujących do zajęcia czołowych miejsc w lidze, a na dodatek sąsiadów w tabeli. Obecnie oba zespoły dzieli zaledwie jeden punkt. Lepszy wynik tydzień temu osiągnęli podopieczni trenera Kwapisiewicza, którzy bez straty seta ograli Energę Omis Ostrołęka, za to szczecinianie trochę męczyli się w Siedlcach. Ale to oni wygrali w Zawierciu, zatem teraz zawiercianie na pewno pałają rządzą rewanżu. Może to być wyjątkowe spotkanie dla Mateusza Leszczawskiego i Pawła Filipowicza, którzy jeszcze w poprzednim sezonie występowali w Espadonie i zdołali poznać halę SDS. Poza tym gospodarze będą musieli odpowiednio gospodarować siłami, gdyż już w poniedziałek rozegrają awansem spotkanie z AGH AZS Kraków.



Sporo emocji powinno być również w Wyszkowie, gdzie miejscowy Camper podejmie beniaminka z Górnego Śląska. Wprawdzie oba zespoły dzieli spora różnica punktowa w tabeli, ale podopieczni trenera Blomberga wysłali ostatnio sygnał do rywali, że zamierzają włączyć się jeszcze do rywalizacji o miejsce w czołowej ósemce. Zrewanżowali się AGH za porażkę z pierwszej rundy i zapewne taki sam cel mają na mecz z GHS-em. W Katowicach dostali bowiem solidną lekcję siatkówki, choć już wówczas borykali się z problemami zdrowotnymi. Teraz większość z nich mają już za sobą i zapewne wyżej zawieszą poprzeczkę drużynie prowadzonej przez trenera Słabego, dla której będzie to pierwszy mecz ligowy w tym roku. Nie jest łatwo odnaleźć odpowiedni rytm gry po dłuższej przerwie, więc katowiczanie będą musieli się napracować, aby utrzymać się w czubie tabeli.

Do rywalizacji w I lidze powraca Stal AZS PWSZ Nysa, dla której spotkanie przed własną publicznością z Victorią PWSZ Wałbrzych będzie pierwszym w tym roku. Wszystko dlatego, że podopieczni trenera Bułkowskiego nie rozegrali ligowego meczu z Hutnikiem Kraków, za to sparowali z GKS-em Katowice. Natomiast mistrzowie I ligi z dobrej strony pokazali się w Spale. Byli nawet blisko odniesienia zwycięstwa, ale nawet jeden zdobyty punkt pokazuje, że mogą być wymagającym rywalem dla zespołu z Opolszczyzny. – Wszystko idzie w dobrym kierunku, coś drgnęło w drużynie. Na pewno jeszcze nie raz zaskoczymy rywali w I lidze. W każdym kolejnym meczu będziemy grali o punkty. Z Nysy też postaramy się wywieźć komplet oczek – zaznaczył trener dolnośląskiego zespołu, Krzysztof Janczak. 

O ważne punkty we Wrześni zagrają APP Krispol oraz AGH AZS Kraków. Obecnie w zdecydowanie lepszej sytuacji są podopieczni trenera Gerymskiego, którzy pokonali rywali na wyjeździe. Niewiele brakuje im, aby znaleźli się w ścisłej czołówce, dlatego kolejne punkty są im bardzo potrzebne. Ale jak tlenu potrzebują ich także gracze z Małopolski, którzy ostatnio zanotowali na swoim koncie kilka porażek. Skomplikowały one ich sytuację do tego stopnia, że wypadli poza ósemkę. Jednak lepiej grają na wyjazdach niż u siebie, a więc mogą mieć nadzieję na zdobycz punktową. – Będzie to ciężka przeprawa. Na pewno tanio skóry krakowianie nie sprzedadzą, tym bardziej że ostatnio przegrali u siebie z Camperem, a więc będą chcieli jak najszybciej odrobić stracone punkty, ale mam nadzieję, że my im na to nie pozwolimy – podkreślił przyjmujący wielkopolskiego teamu, Mateusz Jasiński.

W Siedlcach po dwóch stronach siatki staną uczniowie SMS-u ze Spały oraz gracze miejscowego KPS-u. W miniony weekend oba zespoły u siebie rozgrywały pięciosetowe spotkania. Młodzi adepci siatkówki pokonali Victorię, zaś podopieczni trenera Chwastyniaka przegrali z Espadonem. Oni też balansują na pograniczu ósemki, choć mają rozegrane o jedno spotkanie mniej od najgroźniejszych przeciwników. Za to mistrzowie świata kadetów plasują się w ścisłej czołówce, ale zdecydowanie słabiej prezentują się na wyjazdach, co może być punktem zaczepienia dla siedlczan. – Musimy coś zrobić, aby jeszcze lepiej prezentować się na wyjazdach. Sporo meczów w halach rywali przegraliśmy. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale postaramy się w nowym roku dobrze grać nie tylko u siebie, ale także na wyjazdach – zapowiedział atakujący SMS-u, Jakub Ziobrowski. 

Ciekawie powinno być również w rywalizacji zespołów z dolnych rejonów tabeli. Energa Omis Ostrołęka u siebie podejmie KPS Kęty. Obecnie podopieczni trenera Dudźca są w nieco korzystniejszej sytuacji, ale ostatnio lepsze wyniki odnosili gracze znad Soły. Wystarczy wspomnieć, że urwali punkty Camperowi i Krispolowi, a w pierwszej rundzie ze swojej hali z kwitkiem odprawili także rywali z Ostrołęki. Ci jednak przed własną publicznością spisują się znacznie lepiej niż na wyjazdach, więc zapewne mają nadzieję na przerwanie passy ostatnich porażek i zdobycie punktów, które oddalą od nich widmo zostania czerwoną latarnią rozgrywek. W obu zespołach znajduje się spora rzesza młodych zawodników, którzy w sobotę będą chcieli pokazać się z dobrej strony. Na pewno ambicji i woli walki w hali Gołasia nie zabraknie, a wygra zespół, który popełni mniej błędów i lepiej zaprezentuje się w końcówkach.

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved