Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Vital Heynen: Za rok na igrzyskach będziemy mocniejsi

Vital Heynen: Za rok na igrzyskach będziemy mocniejsi

fot. Katarzyna Antczak

– Nic nie jest stracone. W lidze włoskiej nie ma mistrza, nie można więc niczego ocenić. To było jak pierwsza runda w boksie, w której sprawdza się umiejętności i formę przeciwnika – mówi trener Vital Heynen. –  Igrzyska natomiast odbędą się za kilkanaście miesięcy.  W mojej ocenie za rok na igrzyskach będziemy mocniejsi.  Nie widzę więc problemu z przełożeniem igrzysk. To może być dla nas tylko korzystne – twierdzi szkoleniowiec.

Vital Heynen po zakończeniu sezonu we włoskiej Serie A wrócił już do Belgii. – Plusów ostatniego roku było sporo. Lepiej poznałem Wilfredo i wiem więcej o przygotowaniu go do walki na igrzyskach olimpijskich. Poza tym zaznajomiłem się z nową kulturą i fundamentami siatkówki we Włoszech. To było ważne, ponieważ nie wywodzę się z kraju o długiej siatkarskiej tradycji. Nauczyłem się wiele także przez siedzenie w domu. Wy, dziennikarze, staracie się w tym czasie pracować. My trenerzy nie mamy takiej możliwości. Nie możemy patrzeć za daleko, ponieważ nie wiemy, kiedy będziemy mogli bezpiecznie wrócić do naszych obowiązków. Kontrakt z Perugią się zakończył, a ten z reprezentacją Polski skończy się zaraz. Hipotetycznie istnieje możliwość, że moja umowa wygaśnie, a ja nie poprowadzę do tego czasu żadnego meczu z kadrą. Rozmowy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej układają się świetnie i myślę, że podpiszemy nowy kontrakt. Ten pierwszy jednak się kończy – przyznaje selekcjoner reprezentacji Polski.



Wszystkie moje plany na najbliższe miesiące wyparowały. To pokazuje jak interesujące potrafi być życie. Jeśli ktoś kilka miesięcy temu powiedziałby, że najważniejsza impreza czterolecia zostanie przesunięta, nikt by mu nie uwierzył. Tak samo byłoby, gdyby ktoś stwierdził z pełnym przekonaniem, że w 2021 roku na sto procent będę trenerem Polaków. Teraz wiem, że zostanę na kolejne miesiące. Co jest więc pewne? Niewiele rzeczy. Zaskakujące jest to, jak szybko mózg potrafi się do tego przyzwyczaić i zmienić myślenie. Nie jestem więc negatywnie nastawiony. Ten rok przez swoją wyjątkowość zapamiętamy do końca życia – dodaje na łamach sport.tvp.pl Heynen.

W zeszłym tygodniu rozmawiałem z reprezentantami Polski, a teraz przez kilka dni rozmawiałem z moimi siatkarzami z Perugii. Jeszcze niedawno był przesyt grania, a teraz zawodnicy tęsknią, wypatrują momentu, kiedy można będzie wrócić na parkiet. Oczywiście, każdy zawodnik ma opracowany indywidualny program treningowy, który ma pomóc mu w utrzymaniu kondycji. Każdego dnia śledzę doniesienia o epidemii, ale w pewnym momencie już każdy ma dość. To byłoby miłe, gdyby ludzie mogli znów porozmawiać o futbolu, koszykówce, siatkówce. Powrót do gry to byłby symbol, że znów wystartowaliśmy jako społeczeństwo, a koronawirus może nas zatrzymać tylko na pewien czas – przyznaje belgijski szkoleniowiec w wywiadzie dla Rzeczpospolitej.

Vital Heynen planuje w tym roku zgrupowanie reprezentacji. – Rozmawiamy o tym, jak się zabezpieczyć. Nie zaczniemy treningów, dopóki wszyscy w drużynie i ci, którzy będą z nami mieszkać, nie przejdą testów. Na pewno o to zadbam, bo jestem najstarszy w kadrze, więc jestem w największej grupie ryzyka i sam nie chcę kłopotów. Sport jest ważny, ale życie i zdrowie są ważniejsze. Nie będziemy ryzykować – zapewnia Heynen. – Chłopcy chcieliby Spałę, ale ja uwielbiam Zakopane, bo kocham być w górach. Troszkę walczymy o to między sobą i zobaczymy, kto wygra. Teraz trzeba brać też pod uwagę ośrodek, który będzie dostępny – dodaje.

To igrzyska olimpijskie były imprezą doecelową, na którą Belg miał przygotować reprezentację Polski. Jak ich przełożenie o rok wpłynie na kadrę i jej przygotowania? – W mojej ocenie za rok na igrzyskach będziemy mocniejsi. Niezależnie od tego, czy Liga Narodów się odbędzie, wspólnie potrenujemy. Nie wiem, czy inne reprezentacje będą miały taką możliwość. Wydaje mi się, że na pewno podobnie zrobią Amerykanie i Kanadyjczycy – uważa Vital Heynen. – Co do poszczególnych zawodników, nie wydaje mi się, że rok będzie dla nich problemem. Grzegorz Łomacz będzie miał 34 lata, a to świetny wiek dla rozgrywającego. Michał Kubiak skończy 33, co również jest plusem. W Polsce jest kilku graczy, którym brakuje małego kroczku w zakresie doświadczenia, następne miesiące będą dla ich rozwoju kluczowe. Dlatego właśnie mam dużą nadzieję, że uda nam się rozegrać Ligę Narodów, by mogli zmierzyć się z najlepszymi. Fornal, Kwolek, Śliwka – ich rola w kadrze za rok będzie inna niż kilka miesięcy wcześniej. Nie widzę więc problemu z przełożeniem igrzysk. To może być dla nas tylko korzystne – twierdzi szkoleniowiec.

źródło: Rzeczpospolita, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved