Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Vital Heynen: Nie wykluczam kolejnych eksperymentów

Vital Heynen: Nie wykluczam kolejnych eksperymentów

fot. Katarzyna Antczak

– Nie wykluczam kolejnych eksperymentów jutro. Martwiłbym się, gdybyśmy stracili dziś punkt, ale przegranie seta mnie nie niepokoi – powiedział po wygranym meczu z reprezentacją Kuby Vital Heynen. – W trzecim secie rozluźniliśmy się i straciliśmy nieco koncentracji, ale przeciwnik naprawdę bardzo mocno zagrywał – dodał Michał Gogol.

W pierwszym meczu grupowym na mistrzostwach świata biało-czerwoni pokonali 3:1 reprezentację Kuby. – Byłem pewien i powiedziałem moim zawodnikom, że to będzie trudny mecz. Widziałem naprawdę duże możliwości siatkarzy w drużynie Kuby, takich jak Marlon Herrera i Miguel Castro. Kibice byli niesamowici! Jesteśmy z nich dumni! Oczekuję jutro dobrej gry, podobnej do tej z dzisiaj. Jestem pewien, że nasz zespół będzie w pełni przygotowany do gry – mówił po meczu trener reprezentacji Polski, Vital Heynen.



Kubańczycy zaskoczyli naszych siatkarzy w trzecim secie mocną zagrywką i urwali seta biało-czerwonym. – Trzeci set to nie był zimny prysznic, ale konsekwencja tego, że rywal zdobywa i bezpośrednio, i pośrednio sporo punktów zagrywką. Co mówiłem przed meczem? Żeby wszyscy mieli się na baczności, bo kiedy Kubańczycy wpadają w dołek, to nie jest najlepiej. Ale kiedy złapią rytm, to są bardzo niebezpieczni – przyznał Heynen. – Wiedzieliśmy dużo o reprezentacji Kuby. Od początku powtarzałem, że to dobry zespół, pełen perspektywicznych zawodników. Ich przyjmujący Marlon Yang ma zaledwie 17 lat. Jaki on ma potencjał! W trzecim secie zabili nas zagrywką. Zaczyna się takiego seta z dwu, trzypunktową stratą, zdobywa cztery i już wydaje się, że wszystko jest po naszej stronie, a tymczasem rywal zaczyna dociskać – dodaje trener biało-czerwonych.

Wszystkich zaskoczyła decyzja selekcjonera o przestawieniu Bartosza Kwolka na pozycję libero. Damian Wojtaszek zagrał w tym spotkaniu jako przyjmujący. – Postanowiłem postawić na Wojtaszka, który ma dużo więcej doświadczenia niż Kwolek. Dla niego to nie jest najlepszy mecz, żeby zacząć udział w turnieju, więc czekamy jeden dzień i z Portoryko wejdzie na boisko. Nie wykluczam kolejnych eksperymentów jutro. Martwiłbym się, gdybyśmy stracili dziś punkt, ale przegranie seta mnie nie niepokoi – tłumaczy Heynen.

W trzecim secie rozluźniliśmy się i straciliśmy nieco koncentracji, ale przeciwnik naprawdę bardzo mocno zagrywał. Kubańczycy zrobili w tym secie tylko trzy błędy, a dodatkowo mieli cztery asy, przy naprawdę bardzo mocnych strzałach. Tym wywarli na nas presję i nie byliśmy w stanie zniwelować tej przewagi, jaką sobie wypracowali w końcówce. Do tego dwóch zawodników weszło z ławki i zrobiło po asie. To wystarczyło do tego, by zbudować przewagę w trzecim secie – analizował drugi trener biało-czerwonych, Michał Gogol.

Czwarty set był już trochę nerwowy. Źle w niego weszliśmy, bo chcieliśmy bardzo szybko zmienić wynik. Byliśmy bardzo agresywni w ataku i nie byliśmy cierpliwi. Porównałbym to do początku meczu. W pierwszych akcjach meczu kiwaliśmy w środek boiska i piłka spadała. Na początku czwartego seta, kiedy byliśmy trochę w nerwach i emocjach, zaczęliśmy mocno atakować. Pierwszy atak trafił w antenkę. Do tego zepsuliśmy trzy z czterech pierwszych zagrywek. Zabrakło nam trochę chłodnej głowy – dodał Gogol.

źródło: FIVB, przegladsportowy.pl, pzps.pl, sport.onet.pl, sportdziennik.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved