Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Vital Heynen: Przez rok zbudowaliśmy bardzo wiele

Vital Heynen: Przez rok zbudowaliśmy bardzo wiele

fot. Patryk Głowacki

– Dla Bartka Kurka to wciąż za wcześnie na takie obciążenie, by rozegrać dziewięć meczów w dwa tygodnie. Pojedzie z nami na Puchar Świata – tłumaczy nieobecność najlepszego siatkarza ubiegłorocznych mistrzostw świata w kadrze na czempionat Europy Vital Heynen, selekcjoner reprezentacji Polski.

Ma pan świadomość, że rozpoczynacie turniej, który polskim siatkarzom kojarzy się ostatnio wyłącznie z problemami i bolesnymi porażkami?



Vital Heynen:Reprezentacja Polski miała już kompleks USA, Słowenii i problemy w drugim roku pracy trenera. Mogę tak dalej wymieniać. Wy powiecie, że problemy istnieją, a ja, że idzie mi całkiem nieźle jak na ten drugi rok pracy, prawda? Przyznam, że nie śledziłem dotychczasowych wyników Polaków w EURO. Po prostu powiedziałem chłopakom: „OK, to teraz czas na medal”. Odpowiedzieli, że czas na złoto.

Wywalczona przy pierwszym podejściu kwalifikacja olimpijska sprawi, że o sukces w tym turnieju będzie łatwiej?

– Czyli ich forma będzie zasługą zdobytej kwalifikacji, a nie osoby trenera? Oczywiście żartuję. Każdego dnia patrzę na moją drużynę i widzę, jak dobrze się prezentuje. Przez rok zbudowaliśmy bardzo wiele. W poprzedniej edycji Ligi Narodów, sprawdzając mniej niż dwudziestu zawodników, doszliśmy do turnieju finałowego. Później w przygotowaniach do mistrzostw świata nie przegraliśmy ani jednego meczu towarzyskiego. W samym mundialu kłopoty mieliśmy dopiero w drugiej fazie. W tym roku w Lidze Narodów dałem szansę aż dwudziestu sześciu zawodnikom. Efekt? Final Six i brązowy medal. Naszym najsłabszym meczem jak do tej pory był ten z Brazylią w Memoriale Wagnera. Potem zdobyliśmy kwalifikację olimpijską. 

W mistrzostwach świata już w fazie grupowej trafiliście na mocnych rywali. W mistrzostwach Europy prawdopodobnie pierwszym przeciwnikiem na waszym poziomie będzie w półfinale Rosja. Jak zmotywować drużynę na początku turnieju?

– Wiem, jak to zrobić. I wam też się spodobają pierwsze mecze. Mam nadzieję, że zakończymy je możliwie najszybciej. Dla mnie kluczowym spotkaniem jest to pierwsze z Estonią. Widziałem ich mecz z Polską w 2017 roku i było bardzo wyrównane, podobnie jak to z Finami. Estończycy rozegrali dziewięć meczów w ramach przygotowań do ME, my żadnego, więc są nieco lepiej przygotowani. Nie martwię się o motywację moich zawodników, bo widzę w nich ogień. Poranny trening dzień przed meczem przebiegał w radosnej atmosferze. Nawet żartowałem sobie z Michała Kubiaka, że ciągle chodzi uśmiechnięty. Ale skoro lider reprezentacji tak reaguje, to dobry znak dla wszystkich nas.

W mistrzostwach Europy postawił pan na czterech przyjmujących i środkowych oraz duet atakujących. Na mundial zabrał pan po trzech środkowych i atakujących. W kwalifikacjach olimpijskich schemat był jeszcze inny – piątka przyjmujących, duet atakujących i trio środkowych. Czy szuka pan optymalnego składu już pod kątem igrzysk? 

– Sama sobie pani odpowiedziała na to pytanie. Ilu w sumie sprawdziłem rozgrywających pod kątem igrzysk? Trzech. Ilu atakujących? Też trójkę. Na pozostałych pozycjach widzicie rotacje. To oznacza, że nawet jeśli Puchar Świata nie pójdzie po naszej myśli, ja i tak na każdej pozycji mam pod kątem igrzysk jednego dodatkowego zawodnika. Wtedy nie ma ryzyka, że w przypadku kontuzji któregoś z nich, będzie musiał grać zmiennik bez doświadczenia kadrowego. Chyba że ten zmiennik będzie na tyle dobry, że i bez tego sobie poradzi. 

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – cały wywiad w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved