Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Vital Heynen: Praca z Leonem to konsekwencja tego, że chcę wygrywać

Vital Heynen: Praca z Leonem to konsekwencja tego, że chcę wygrywać

fot. Sir Safety Perugia

W sobotni wieczór Vital Heynen i Wilfredo Leon rywalizować będą w półfinale Pucharu Włoch. Ich Sir Safety Conad Perugia rywalizować będzie z Leo Shoes Modena, w której gra Bartosz Bednorz. – Ktoś zapytał mnie ostatnio jak przygotowywaliśmy się do finału Pucharu Włoch i odpowiedziałem, że mieliśmy jeden właściwy dzień treningowy w ciągu trzech tygodni. W takim wypadku nie można mówić o porządnym przygotowaniu – przyznał szkoleniowiec.

Kilka miesięcy temu mówił pan, że w Perugii czeka go mnóstwo pracy, że system blok-obrona niemal nie funkcjonuje i wiele rzeczy wymaga zmian. Jak pan oceni te ostatnie miesiące pracy z Sir Safety Conad Perugia? Udało się panu osiągnąć to, co sobie zamierzył?



Vital Heynen: – Nie, bo zawsze stawiam sobie wysokie cele. Na pewno zrobiliśmy kilka kroków do przodu, ale nie jesteśmy jeszcze w miejscu, w którym chciałbym być. A dlaczego? Bo podobnie jak w PlusLidze, tutaj również gramy bardzo dużo meczów. Ktoś zapytał mnie ostatnio jak przygotowywaliśmy się do finału Pucharu Włoch i odpowiedziałem, że mieliśmy jeden właściwy dzień treningowy w ciągu trzech tygodni. W takim wypadku nie można mówić o porządnym przygotowaniu. Widzę poprawę w naszej grze, szczególnie w obronie, natomiast w bloku mamy jeszcze sporo rezerw. W Polsce już wszyscy dobrze wiedzą, że w pierwszym roku pracy moje drużyny dopiero poznają mnie i mój system, a w kolejnym widać już olbrzymią różnicę w grze. Dlatego tutaj w Perugii jest jeszcze sporo rezerw i na pewno nie gramy jeszcze tak, jakbym tego chciał.

Mimo rezerw w grze ostatnio wygrywacie jednak wszystko.

– To prawda, gramy mądrze i dzięki temu wygrywamy. Na koncie mamy już 22 zwycięstwa z rzędu. Nie mieliśmy najlepszego początku sezonu, bo przegraliśmy dwa z czterech spotkań, ale potem już tylko zwyciężaliśmy i to we wszystkich rozgrywkach, w których braliśmy udział. Jestem więc zadowolony z rezultatów, ale nie z gry. Cieszy mnie to, że nasza gra nie jest już uzależniona tylko od zagrywki, ale też system blok-obrona wygląda dużo lepiej. Trzeba też przyznać, że kilka razy mieliśmy po prostu szczęście, że udało się nam wygrać, ale taki jest sport.

Decydując się na pracę w Perugii mówił pan, że jednym z powodów jej podjęcia była możliwość trenowania Wilfredo Leona nie tylko w reprezentacji, ale również przez cały sezon klubowy. Sądzi pan, że to rzeczywiście miało znaczenie i że dzięki temu Wilfredo lepiej wkomponuje się w polski zespół?

– Oczywiście, że tak. Kiedy podpisywałem kontrakt w Perugii, z Wilfredo pracowałem zaledwie tydzień na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Potem przepracowaliśmy całe lato i to był bardzo dobry sezon reprezentacyjny. Wilfredo jest świetnym siatkarzem i szybko złapaliśmy dobry kontakt. W perspektywie czasu okazało się więc, że potrzebowałem zdecydowanie mniej czasu na wdrożenie go w swój system gry, niż wcześniej zakładałem. Ale dzięki wspólnej pracy w klubie, w tym sezonie reprezentacyjnym to Wilfredo będzie najlepiej wiedział jak pracować, a rok temu był tym, który wiedział najmniej o moim systemie pracy. Chcę jednak przypomnieć, że do Perugii przeszedłem, żeby wygrywać, a praca z Wilfredo jest tego konsekwencją. Są jeszcze dwa inne powody, dla których tu jestem – bo mogę stać się lepszym trenerem, nauczyć się czegoś nowego, ale również mogę zobaczyć jak prezentują się zawodnicy z innych reprezentacji. Po kilku miesiącach we Włoszech, wiem dużo więcej, o tym jak grają Amerykanie, czy niektórzy siatkarze reprezentacji Francji.

* Cała rozmowa Iwony Gąsior dostępna w serwisie plusliga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved