Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Vital Heynen: Argentyna miała więcej szczęścia, ale była lepsza

Vital Heynen: Argentyna miała więcej szczęścia, ale była lepsza

fot. FIVB

Choć Polacy prowadzili z Argentyną w tie-breaku 14:11, nie wystarczyło im to do odniesienia kolejnego zwycięstwa na mistrzostwach świata. Po wielkich emocjach i dyskusjach z sędziami 16:14 triumfowali rywale. – Możemy powiedzieć, że Argentyna miała więcej szczęścia, ale uważam, że wygrała, ponieważ była lepsza. My tych swoich szans w ostateczności nie wykorzystaliśmy – skomentował Vital Heynen.

Argentyńczycy przystępowali do zmagań w drugiej rundzie z zaledwie dwoma wygranymi meczami – taki rezultat nie stawia ich w gronie faworytów do awansu do kolejnej fazy. Mimo wszystko podopieczni Julio Velasco nie zamierzali odpuszczać meczu z Polską. Przeciwnie, choć przegrali pierwszego seta, w dwóch kolejnych byli górą. Walczyli do samego końca – w tie-breaku było już 14:11, a mimo wszystko mecz zakończył się ich wygraną. – Jestem dumny ze swojej drużyny. My już w zasadzie nie mamy szans na awans do następnej rundy, ale jesteśmy tu po to, by pokazać się z jak najlepszej strony i reprezentować z dumą nasz kraj. W podobnej sytuacji byliśmy cztery lata temu, kiedy również nie awansowaliśmy dalej, a pokonaliśmy wówczas USA. To jest właśnie piękno sportu – przyznał Argentyńczyk.



W decydującym momencie nie brakowało dyskusji z sędziami, a wszystko przez ocenę sposobu wypchnięcia piłki po bloku. Decyzje pierwszego arbitra dostarczyły wielu kontrowersji, co przełożyło się na atmosferę pod siatką. – Jestem niezwykle szczęśliwy, ponieważ wygraliśmy trudny mecz. Było kilka kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, ale na szczęście nie zważaliśmy na to, tylko kontynuowaliśmy swoją grę – skomentował krótko trener rywali.

Zdaniem Luciano De Cecco kluczem do końcowego wyniku były możliwość gry bez presji oraz walka do samego końca. – Chcieliśmy wygrać, walczyć o każdą piłkę, każdego seta i nam się to udało. Uważam, że zagraliśmy naprawdę świetne spotkanie. Wyszliśmy na boisko ze swobodą, żeby zagrać swoją siatkówkę. W czwartym secie Polacy zaskoczyli nas kilka razy zagrywką i doprowadzili do tie-breaka, ale w piątej partii to my pokazaliśmy się z lepszej strony. Cieszyliśmy się grą i dalej będziemy to robić w meczu z Serbami – nie miał wątpliwości rozgrywający.

Wynik 3:2 dla Argentyny oznaczał pierwszą porażkę biało-czerwonych na turnieju. Trzeba jednak przyznać, że po bardzo złym drugim i trzecim secie oraz po doprowadzeniu do tie-breaka i prowadzeniu 14:11 nikt nie spodziewał się, że przegrana nastąpi właśnie w tym spotkaniu. – To był bardzo trudny mecz, obie drużyny miały szanse na wygraną. Możemy powiedzieć, że Argentyna miała więcej szczęścia, ale uważam, że wygrała, ponieważ była lepsza. My tych swoich szans w ostateczności nie wykorzystaliśmy. Czasami przegrywasz, to jest część gry. Tak się dzieje, kiedy w grupie są cztery dobre drużyny – krótko ocenił Vital Heynen.

Powodami porażki są przede wszystkim błędy własne i bardzo słaba dyspozycja w ataku. Po pierwszym, wygranym do 16 secie nic nie wskazywało na problemy. Po zmianie stron Polacy nagle przestali grać to, co potrafią. – Mieliśmy swoje szanse, by pozostać niepokonaną drużyną i zapisać na swoim koncie chociaż dwa punkty, co było bardzo ważne. Zaczęliśmy dobrze i dzięki temu wygraliśmy pierwszą partię. Później coś się wydarzyło i zaczęliśmy popełniać masę błędów. Jesteśmy zawiedzeni, ale wciąż wszystko mamy w swoich rękach, bo przed nami jeszcze dwa mecze. Wierzę, że je wygramy – dodał Dawid Konarski.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved