Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Valerie Nichol: To jest czas, w którym buduje się drużyna

Valerie Nichol: To jest czas, w którym buduje się drużyna

fot. Bianka Sawoniuk

Siatkarki ŁKS-u Łódź w turniejach przedsezonowych prezentują wysoką formę i choć do startu sezonu jeszcze daleko, to wicemistrzynie Polski pokazują, że są drużyną, z którą będzie trzeba się liczyć. Jednym ze wzmocnień siatkarek z miasta włókniarzy było zakontraktowanie Valerie Nichol, która ma być mózgiem tej ekipy. – Przeniosłam się z Niemiec do Polski, aby grać z lepszymi zespołami i uważam, że zmieniając klub z Wrocławia na ŁKS Łódź, również zrobiłam kolejny krok naprzód – mówi Amerykanka grająca na pozycji rozgrywającej.

W Radomiu pokonałyście wszystkie zespoły biorące udział w turnieju (Radomka Radom, RC Cannes, Legionovia Legionowo – przyp. red.). O jaką wiedzę jesteście bogatsze po tym weekendzie?



Valerie Nichol: – Myślę, że każda możliwość gry i rywalizacji boiskowej na tym etapie sezonu jest dla nas nauką i doświadczeniem, z których musimy czerpać już w sezonie. Na pewno ten weekend spędzony w Radomiu da nam kolejne materiały, które przełożymy na specyfikę treningów w hali i na siłowni. To jest czas, w którym tworzy się drużyna, a każde zwycięstwo ją buduje.

Jak zaaklimatyzowałaś się w nowej drużynie?

– Czuję się tutaj dobrze, szybko okazało się, że tworzymy zgraną grupę. Podoba mi się też sama Łódź, ale atmosfera jest tym, co zdecydowanie nas wyróżnia i będzie siłą naszego zespołu.

W Niemodlinie zmierzyłyście się z drużynami z niższej ligi, teraz ograłyście dwie ekipy występujące w LSK. Rozegracie też turniej w Dreźnie, gdzie z kolei poprzeczka będzie podniesiona jeszcze wyżej…

– Na razie ważnym jest, aby podchodzić do każdego spotkania w sposób indywidualny. Musimy zachowywać koncentrację po swojej stronie siatki cokolwiek by się nie działo. Oczywiście będziemy mierzyć się z coraz silniejszymi zespołami, które też wraz ze zbliżającym się startem sezonu będą trudniejsze do pokonania. My jednak również z meczu na mecz poprawiamy swoją grę, dlatego myślę, że nasz plan przygotowań jest do tego idealnie dostosowany.

W poprzednim sezonie dyrygowałaś grą wrocławianek. Największą różnicą pomiędzy grą we Wrocławiu i w Łodzi są większe oczekiwania?

– To nie jest tak, że tylko oczekiwania są wyższe. Jest wiele różnic pomiędzy tymi zespołami. Taką największą jest fakt, że we Wrocławiu byliśmy bardzo młodą wiekowo drużyną. W takim wypadku atmosferę buduje się w oparciu o młodzieńcze szaleństwo, jest to trochę co innego. Tutaj jakość dają nam doświadczone zawodniczki i trenerzy, którzy również bardzo pomagają nam, abyśmy wszystkie były jednością na boisku.

Przed przejściem do Wrocławia występowałaś w Bundeslidze, gdzie wraz z zespołem ze Stuttgartu dwukrotnie zdobyłaś wicemistrzostwo Niemiec. Dlaczego po tych sukcesach zdecydowałaś się spróbować swoich sił w LSK?

– Była to decyzja podyktowana głównie chęcią rozwoju i kontynuacja ścieżki kariery, którą obrałam. Przeniosłam się z Niemiec do Polski, aby grać z lepszymi zespołami i uważam, że zmieniając klub z Wrocławia na ŁKS Łódź, również zrobiłam kolejny krok naprzód.

Rozpoczynałaś przygodę z siatkówką od gry w plażówkę. Czerpiesz z tego teraz korzyści?

– Tak, oczywiście wykorzystuję teraz wszystko to, czego nauczyłam się na plaży. Mieszkam na Florydzie,także trudno było „uniknąć” plażówki. (uśmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki towarzyskie, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved