Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > V. Heynen: Nie jest możliwe rozgrywanie rundy interkontynentalnej rezerwami

V. Heynen: Nie jest możliwe rozgrywanie rundy interkontynentalnej rezerwami

fot. Patryk Głowacki

 – FIVB chce, żeby w reprezentacjach, które awansują do Final Six zagrali najlepsi zawodnicy. Liga Narodów to w 2020 roku najważniejszy, właściwie jedyny turniej, który się będzie odbywał pod egidą FIVB. Bo przecież igrzyska olimpijskie to impreza MKOl-u, a nie FIVB. Światowa federacja nie chce, żeby poszczególne kraje wysyłały na Final Six drużyny bez gwiazd, jak ta, którą my zestawiliśmy w ubiegłym roku. – komentuje nowe zasady zgłaszania składów w LN Paweł Papke. – Nie jest możliwe rozgrywanie rundy interkontynentalnej rezerwami, bo to by oznaczało, że od razu muszę wskazać dwunastkę, która zagra w igrzyskach i tych zawodników oszczędzać w Lidze Narodów. Czy to byłoby fair wobec pozostałych?  – dodaje Vital Heynen.

 



Wiemy już, że wbrew zapowiedziom FIVB nie okroi składów drużyn w Lidze Narodów, zachowana została ilość 25 siatkarzy. – Protesty między innymi naszej federacji oraz trenerów, w tym Vitala Heynena, sprawiły, że tak FIVB nie zrobiła. Europejskie puchary i końcówki lig europejskich będą grane jeszcze na początku maja. Najlepsi zawodnicy z tych rozgrywek przejdą płynnie do Ligi Narodów, a zaraz po niej, za dwa tygodnie, będą igrzyska. Przy tak wąskich kadrach odpoczynku by nie było praktycznie żadnego, a przez to grania na dobrym poziomie też by nie było. Byłoby mnóstwo kontuzji, poziom byłby po prostu słaby. Dlatego ludzie odpowiedzialni za przepisy poszli po rozum do głowy – tłumaczy były reprezentant Polski, były prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a obecnie przewodniczący Wydziału Szkolenia, Paweł Papke. Zmieniły się jednak zasady odnośnie turnieju finałowego. Wprowadzono przepis mówiący, że w Final Six każdy z uczestników musi w zgłoszonym składzie mieć minimum 10 zawodników, którzy byli obecni w składach na co najmniej dziewięć meczów podczas pięciu tygodni rozgrywek VNL. Każdy ze wspomnianych 10 zawodników musi w tych meczach znajdować się na boisku podczas minimum 30% akcji zakończonych punktem dla którejkolwiek ze stron.

Przepis ten wydaje się być pokłosiem sytuacji, jaka miała podczas turnieju w Chicago. Polska przypomnijmy mając w perspektywie kwalifikacje olimpijskie wysłała do USA młody skład, który… i tak zdobył medal. – FIVB chce, żeby w reprezentacjach, które awansują do Final Six zagrali najlepsi zawodnicy. Liga Narodów to w 2020 roku najważniejszy, właściwie jedyny turniej, który się będzie odbywał pod egidą FIVB. Bo przecież igrzyska olimpijskie to impreza MKOl-u, a nie FIVB. Światowa federacja nie chce, żeby poszczególne kraje wysyłały na Final Six drużyny bez gwiazd, jak ta, którą my zestawiliśmy w ubiegłym roku. W ogóle w minionym roku Vital Heynen bardzo mocno rotował składem przez całe rozgrywki i dało się zauważyć, że jego pomysł zaczął się podobać innym trenerom. Dlatego FIVB postanowiła działać i stworzyć przepis, że chociaż na Final Six muszą pojechać najlepsi, ci, którzy grali w większości meczów fazy interkontynentalnej – mówi Papke. – Cieszy mnie, że nie ma ograniczenia składów na całe rozgrywki, ale od początku było wiadomo, że do tego nie dojdzie, bo zaprotestowali wszyscy trenerzy. Nie możemy jednak powiedzieć: „Hura, udało się!”. Zasady dotyczące turnieju finałowego uderzają w nasz zespół po tym, jak wysłaliśmy młodych zawodników na ubiegłoroczny Final Six w Chicago. Rozumiem, że to mogło być trudne do przełknięcia dla światowej federacji i teraz działacze chcą tego uniknąć – przyznał Vital Heynen.

Selekcjoner nie jest jednak do końca zadowolony z decyzji FIVB. – Nie jest możliwe rozgrywanie rundy interkontynentalnej rezerwami, bo to by oznaczało, że od razu muszę wskazać dwunastkę, która zagra w igrzyskach i tych zawodników oszczędzać w Lidze Narodów. Czy to byłoby fair wobec pozostałych? FIVB dobrze wie, że każdy trener będzie chciał sprawdzić graczy przed igrzyskami, bo jak inaczej mamy się dowiedzieć, kto w jakiej jest dyspozycji – mówi Belg, który w dalszym ciągu walczy o skrócenie PlusLigi. – Nowe zasady rozgrywania Ligi Narodów oznaczają, że zaraz po sezonie ligowym siatkarze PlusLigi będą musieli rozegrać dziewięć meczów w rundzie interkontynentalnej, a potem być może cztery w turnieju finałowym, czyli w sumie nawet trzynaście spotkań. Oznacza to, że przed startem sezonu ligowego też nie będę miał kiedy dać im wolnego. Jeśli mają sobie później poradzić w igrzyskach i w ogóle zawalczyć o wyjazd do Tokio, to PlusLiga musi chronić naszych zawodników. Tym bardziej potrzeba chociaż tygodnia, o który krajowe rozgrywki mogłyby zostać skrócone.

Vital Heynen, jak zapewnia Paweł Papke ma całkowicie wolną rękę w swoich działaniach odnośnie Ligi Narodów. Liczą się przede wszystkim igrzyska olimpijskie. – Tak, oczywiście. Vital ma całkowicie wolną rekę. Tak samo jak było do tej pory. Nigdy nawet przez sekundę nikt mu nie sugerował kim i w jaki sposób ma grać, gdzie ma być albo gdzie ma nie być. Oczywiście czasami podejmuje trudne decyzje, z których my jako federacja musimy się później tłumaczyć. Ale taka nasza rola, żeby przyjmować ciężkie tematy. A dobro drużyny jest najważniejsze.

 

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved