Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Uniwersjada: Polacy nie dali rady Włochom, finał dla gospodarzy

Uniwersjada: Polacy nie dali rady Włochom, finał dla gospodarzy

fot. Paweł Skraba

Akademicka reprezentacja Polski nie była w stanie powstrzymać Włochów w finale. Podopieczni Pawła Woickiego do finałowego starcia nie przegrała ani jednego spotkania. W najważniejszym pojedynku biało-czerwoni w emocjonującym meczu musieli przełknąć gorycz porażki i zakończyli zmagania ze srebrnym medalem.

W  mecz znakomicie weszli Polacy,  dobrze zagrywał Michał Kędzierski, a po ataku Semeniuka było 5:0. Włosi zbliżyli się na 4:5 po nieudanym przyjęciu Halaby. Po ataku tego przyjmującego było 8:5 na przerwie technicznej, a po zbiciu Lemańskiego i asach Filipiaka zrobiło się już 12:6. Po ataku Kamila Semeniuka biało-czerwoni prowadzili już 16:8, a zagrywką zapunktował Halaba. Polacy kontrolowali boiskowe wydarzenia. Po ataku Halaby było 19:10, skuteczny był Filipiak 21:10. Włosi wykorzystując niedokładności Polaków zbliżyli się na wprawdzie na 13:21, ale jednostronny set zakończył atak Lemańskiego.



W drugiej odsłonie biało-czerwoni przy zagrywce Jana Nowakowskiego prowadzili 5:2. Zagrywką pracował też Bartosz Filipiak, do tego Włosi dotknęli siatki (8:3). Po niej biało-czerwoni wpadli w lekki dołek, zagrywki nie przyjął Semeniuk i przy stanie 8:7 o czas poprosił Paweł Woicki. Biało-czerwoni grali swoją siatkówkę, udany atak Kamila Semeniuka dał wynik 11:8. Włosi po nieudanym ataku Pawła Halaby zbliżyli się na jedno oczko, ale po kiwce Lemańskiego to Polacy przeważali na przerwie technicznej 16:14. Po niej Włosi po błędach biało-czerwonych wyrównali na 16:16. Po ataku Filipiaka polscy akademicy odskoczyli na 19:17. Potem zaczęły się kłopoty, Włosi znów wyrównali, a kiedy zablokowali Lemańskiego, objęli prowadzenie 20:19. Ekipa znad Wisły zdecydowanie obniżyła loty, nie mogła skończyć ataku, popełniała błędy (19:23). Błąd zagrywki  Kamila Semeniuka dał Włochom piłki setowe (24:20). Ostatni punkt atakiem zdobył Giulio Pinali.

Początek trzeciej partii był wyrównany, ale po kiwce swojego lidera, Pinaliego Azzurri odskoczyli na 5:3.  Polacy w dalszym ciągu mieli sporo problemów w ofensywie, nadziewali się na blok rywali i kiedy zatrzymany został Filipiak, było 8:6 dla Włochów. Po niej siódmy punkt zdobył Bartłomiej Lemański. Dobrze funkcjonowała włoska pierwsza akcja, ale na 10:10 zagrywką wyrównał Kamil Semeniuk. Zadziałał polski blok i to biało-czerwoni wyszli na prowadzenie. Semeniuk dalej nie wstrzymywał ręki w polu zagrywki, co zmusiło włoskiego trenera do wzięcia czasu. Nic to nie dało, świetnie w ataku grał Filipiak, a Semeniuk nadal pracował w polu zagrywki (15:10). Serię zakończył dopiero atak Giacomo Raffaelliego. Pięciopunktowy zapas Polacy utrzymali na przerwie technicznej. Podopieczni Pawła Woickiego przejęli kontrolę na  wydarzeniami, do swojej dobrej dyspozycji wrócił Bartosz Filipiak, punktował też Semeniuk (20:14). O czas poprosił trener Włochów, po niej asem popisał się Alberto Polo (16:20). Kiedy po ataku Raffaelliego Włosi zbliżyli się na 18:21 o czas poprosił Paweł Woicki, ale po nim asa dołożył Pinali, a Semeniuk kiwnął w aut i różnica wynosiła już tylko punkt. W kolejnej akcji przyjmujący ZAKSY już się poprawił, a Raffaelli uderzył w aut (20:23). Ostatnią akcją tej części spotkania był mocny atak po skosie Bartosza Filipiaka.

W czwartej części meczu po błędzie w ataku Raffaelliego było 2:0 dla Polski, a kiedy zapunktował Semeniuk było już 5:2. Swój zespół starał się poderwać Pinali udanie atakując (4:5), a na 6:6 wyrównał Alberto Polo. Zapunktował też Paolo Zonca i to Italia miała punkt zapasu. Blok na Halabie dał Azzurrim dwa oczka przewagi (9:7). Polaków znów dopadła duża niemoc w ataku, ale pomogli rywale popełniając błędy (9:9). Świetnie zagrywał Filipiak, ale za to pomylił się w ataku (9:10). Italia po atakach Pinaliego prowadziła 13:10, co zmusiło Pawła Woickiego do wzięcia czasu, po którym Semeniuk uderzył w aut. Na przerwie technicznej po uznanym za autowy ataku Semeniuka Włosi utrzymali prowadzenie. Gospodarze zdecydowanie dominowali na boisku, po skutecznym ataku Pinaliego  mieli już sześć punktów przewagi (20:14). Po czasie dla Pawła Woickiego zapunktował Bartłomiej Lipiński, a zagrywkę dołożył Bartosz Filipiak. Przy zagrywce Michała Kędzierskiego biało-czerwoni odrobili wszystkie straty (23:23). Piłkę setową Włochom dał Pinali, a w kolejnej akcji asem serwisowym seta zakończył wprowadzony zadaniowo Yuri Romano.

Tie-breaka Włosi rozpoczęli od bloku na Semeniuku, a po autowym zbiciu Pinaliego było 1:1. Asa serwisowego posłał wprawdzie Semeniuk, ale wynik oscylował wokół remisu. Michał Kędzierski często uruchamiał Lemańskiego, a ten nie zawodził. Środkowy dołożył także zagrywkę, do tego pogubili się rywale i to polscy akademicy mieli dwa oczka zapasu na zmianie stron. Na 9:9 wyrównał Raffaelli, a po zbiciu Pinaliego to Azzurri mieli punkt zapasu. Blok na Filipiaku pozwolił Italii odskoczyć na 12:10, co zmusiło Pawła Woickiego do wzięcia czasu. Po nim zagrywką zapunktował Pinali. Czerwona kartka dla Polaków dała Włochom piłki meczowe, a po chwili błąd w ataku biało-czerwonych zakończył mecz.

Polska – Włochy 2:3
(25:16, 20:25, 25:22, 23:25, 10:15)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (8), Kędzierski, Lemański (13), Filipiak (20), Semeniuk (23), Halaba (5), Masłowski (libero) oraz Lipiński (3) i Niemiec
Włochy: Ricci (11), Pinali (27), Milan (1), Raffaelli (15), Polo (11), Zoppellari, Piccinelli (libero) oraz Pierotti, Salsi, Galassi i Romano (1)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, siatkówka akademicka

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved