Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME U-19: Finałowa runda wystartowała, niestety bez Polek

ME U-19: Finałowa runda wystartowała, niestety bez Polek

fot. CEV

Na trzeciej rundzie eliminacyjnej, rozgrywanej w lipcu, reprezentantki Polski zakończyły swoją przygodę z mistrzostwami Europy U-19. W sobotę wystartował natomiast finałowy etap rozgrywek, a walka toczy się w dwóch grupach – na Słowacji i na Węgrzech. Już pierwszy dzień zmagań pokazał, że rywalizacja młodych drużyn będzie ciekawa.

Grupa I

Rozgrywki w grupie pierwszej zainaugurowało spotkanie Chorwacji z Belgią, które zakończyło się dopiero po pięciosetowej walce. Obie drużyny postawiły na zagrywkę, ale to nie ten element miał największy wpływ na przebieg poszczególnych setów. Pomimo że Chorwatki spisywały się w polu zagrywki, przegrały dwa pierwsze sety, bowiem słabiej spisywały się w ataku. Belgijki w kolejnych setach zaczęły słabiej grać w przyjęciu, nie blokowały tak jak wcześniej i choć utrzymywały w miarę dobrą skuteczność w ataku, nie zdołały zatrzymać rywalek – te popełniały mniej błędów. Kolejne dwie odsłony padły więc łupem reprezentacji Chorwacji. W tie-breaku różnicę zrobiły belgijskie zagrywki i to ekipa z tego kraju triumfowała w całym spotkaniu.



W drugim grupowym spotkaniu reprezentantki Turcji U-22 pokonały w czterech setach Słowację. Od początku Turczynki były zespołem lepszym, wyraźnie prowadząc w ataku. Słowaczki podbijały sporo piłek w polu, jednak nie potrafiły zamienić tego na punkty w kontrze. Gdy zaczęły kończyć większą liczbę ataków w drugim secie, to rywalki punktowały częściej zagrywką i dopisały do tego kilka dobrych bloków. Zwłaszcza w końcówce. Gra zespołu gospodarzy była jednak coraz lepsza, co przyniosło efekt w trzecim secie. Mimo że obie drużyny szły łeb w łeb, Słowaczki ważne momenty seta rozstrzygały na swoją korzyść blokiem, dodatkowo dobrze zagrywając. Do tie-breaka jednak nie doszło. Kolejnego bardzo wyrównanego seta, a co za tym idzie cały mecz Turczynki wygrały lepszą postawą w bloku.

Sobotnie rozgrywki zamknął mecz Francja – Bułgaria, który zakończył się tie-breakiem. Od połowy pierwszej odsłony dość wyraźnie zaczęły przeważać siatkarki z Bułgarii, które kończyły więcej akcji. W kolejnych dwóch setach sytuacja odwróciła się, a to Francuzki przejęły inicjatywę. Przeciwniczki nadal spisywały się solidnie w ataku, ale to trójkolorowe ustawiły grę swoją zagrywką, dodatkowo dopisując punkty blokiem. Obie drużyny w tym okresie meczu podbijały dużą liczbę piłek, co sprawiało, że akcje były długie i zarówno jednym, jak i drugim ciężko było skończyć akcję w pierwszym uderzeniu. W czwartej odsłonie francuskie atakujące zaczęły popełniać błędy, co wykorzystały Bułgarki, doprowadzając do seta decydującego. W nim walka trwała w najlepsze, ale to siatkarki z Bułgarii ostatecznie cieszyły się z wygranej.

Chorwacja – Belgia 2:3
(20:25, 16:25, 25:20, 25:22, 12:15)

Słowacja – Turcja 1:3
(18:25, 24:26, 25:23, 24:26)

Francja – Bułgaria 2:3
(19:25, 25:20, 25:20, 20:25, 12:15)

Grupa II

Walka w grupie drugiej rozpoczęła się szybkim zwycięstwem Rosjanek, które w trzech setach poradziły sobie z Białorusinkami. Przeciwniczki bardzo źle weszły w mecz, w pierwszej partii zdobywając zaledwie 9 punktów – w tym 5 po błędach rosyjskiego teamu. Od pierwszych akcji drugiej odsłony Białorusinki zaczęły grać lepiej, kończyły akcje nie tylko atakiem, ale zaczęły też skutecznie blokować. W dodatku momentami Rosjanki miały problemy z ich zagrywkami, nie na tyle jednak, by spokojnie prowadzić grę. Białoruski zespół rozegrał się na dobre w pierwszych akcjach trzeciej partii, odskakując na trzypunktowe prowadzenie. Rosjanki poradziły sobie z tym bez problemu i niedługo później prowadziły wysoko. Białorusinki same oddały rywalkom kilka punktów błędami i nie podjęły już walki do końca meczu.

W drugim spotkaniu od początku ciekawą walkę toczyły drużyny z Węgier i Niemiec. Po pierwszych wyrównanych akcjach środkowa część partii premierowej należała do Niemek, które udanymi kontrami wypracowały kilkupunktową nadwyżkę. Choć gra znowu się wyrównała, to toczyła się już przy prowadzeniu reprezentacji Niemiec. W kolejnej odsłonie Niemki od razu odskoczyły, a siatkarki z Węgier goniły wynik. W samej końcówce mocno zbliżyły się do rywalek, jednak nie zdołały już odmienić losów seta. Lepiej natomiast wystartowały w kolejnej części meczu, w której cały czas przewodziły stawce na boisku. Wszystko za sprawą dobrego bloku i błędów przeciwniczek. Węgierskie siatkarki nie utrzymały tego poziomu do końca, a Niemki po przegranej w trzecim secie zagrały dużo skuteczniej i wygrały w całym spotkaniu.

Również cztery sety rozegrały Serbia i Włochy. Siatkarki z Półwyspu Apenińskiego miały mocne wejście w mecz, a w trakcie pierwszej odsłony tylko broniły wypracowanej przewagi. Serbki popełniły w tym secie więcej błędów i nie były w stanie zagrozić przeciwniczkom. Inaczej było w kolejnej części meczu, kiedy to serbskie siatkarki ważne akcje kończyły blokiem bądź kontrą i wyrównały stan meczu. Kolejne dwie odsłony zostały rozegrane pod wyraźnym przewodnictwem Włoszek, ale to przeciwniczki ułatwiały im grę – nie kończąc akcji i nie wykorzystując swoich szans.

Białoruś – Rosja 0:3
(9:25, 16:25, 18:25)

Węgry – Niemcy 1:3
(21:25, 23:25, 25:21, 18:25)

Serbia – Włochy 1:3
(22:25, 25:22, 14:25, 21:25)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved