Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tyler Sanders: Ciągle mamy naszą dumę

Tyler Sanders: Ciągle mamy naszą dumę

fot. FIVB

Połowa kwietnia to czas wielkich siatkarskich emocji nie tylko dla europejskiej i polskiej czołówki. W cieniu bitew o medale PlusLigi walczą zespoły, które nie chcą spisać tego sezonu na straty – MKS Będzin i Effector Kielce, czyli dwie ostatnie drużyny stawki. Przyczyny takiej, a nie innej pozycji w stawce zawodników Stelio DeRocco wyjaśnił rozgrywający klubu z Zagłębia, Tyler James Sanders.

Jak bardzo jest pan zawiedziony poziomem zaprezentowanym w meczu z Effectorem i całą nieudaną końcówką sezonu w wykonaniu MKS-u Będzin?



Tyler Sanders: To oczywiste, że zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. W pierwszym secie szło nam całkiem nieźle, lecz w drugim rywale dołożyli nieco presji w elemencie zagrywki i wszystko nagle się zawaliło. Ostatnie kilka pojedynków nie było dla nas za dobrych, mierzyliśmy się z własnymi problemami, więc nie pozostaje nam nic innego, jak postarać się znaleźć drogę, by to zmienić. Bardzo trudno w ogóle jest mi określić, skąd ta negatywna zmiana.

Czy kiedy przychodził pan do zespołu z Będzina, spodziewał się pan, że jedyny sukces, który będziecie mogli osiągnąć, to obrona przed ostatnim miejscem w tabeli?

– Kiedy przyszedłem do klubu, zdawałem sobie sprawę z tego, że okupuje on ligowe doły, lecz wiedziałem także, że nie pozostało nam nic innego, jak właśnie w tym miejscu budować naszą lepszą formę. Moment, w którym dołączyłem do drużyny, był trudny, ponieważ była ona na ostatniej lokacie w tabeli, mając na koncie bardzo mało zwycięstw, jednak wszyscy byli gotowi zaryzykować i pchać to dalej. Mimo tego, że w ostatnich meczach nie prezentujemy się najlepiej, to wiem, że dobrze jest tu grać, ponieważ są to wyjątkowe rozgrywki, jedne z najlepszych na świecie, w których z każdym mierzy się trudno. To, co nas uratuje, to skupienie się wyłącznie na naszej własnej dyspozycji.

Czyli ciągle może pan wziąć dla siebie coś dobrego z gry w niemalże najsłabszym teamie ligi.

– Tak, dokładnie tak. Nie zapominajmy o tym, że ciągle mamy naszą dumę, która nie pozwala nam na poddanie się i skończenie na ostatniej pozycji. Trudno pogodzić się z tym, że przybyłem do drużyny, która była na końcu stawki i mimo pracy nadal pozostaje na niezmienionej pozycji, jednak w niedzielę będziemy mieli okazję do tego, by odmienić nasz los.

Takie momenty pokazują więc, ile znaczy w sporcie honor?

– Muszę się z tym zgodzić. Rywale starają się wziąć coś od nas, jednak my im na to nie pozwalamy – to jest nasz cel. Jak powietrza potrzebujemy tej trzynastej pozycji mimo tego, że w pierwszym starciu z kielczanami niewiele pokazaliśmy.

Przed przyjazdem do Polski miał pan problemy na tle klubowym. Czym więc jest dla pana gra w MKS-ie Będzin? Szansą na nowy start na europejskich parkietach? Przygotowaniem do sezonu reprezentacyjnego?

– Na początku sezonu miałem klub, jednak ten popadł w problemy na tle finansowym, więc byłem w bardzo trudnym położeniu, tym samym czuję, że gra w PlusLidze jest moją wielką szansą i z tą drużyną chcemy osiągnąć wszystko, co nam teraz pozostało. Uważam, że rozgrywki takie jak te powodują, że cały siatkarski świat się na nie patrzy, więc jest to świetna alternatywa dla każdego, kto w nich występuje.

Określiłby pan wewnętrzne zmiany w zespole jako główne przyczyny porażki? Mieliście pięciu rozgrywających, a teraz kieruje wami drugi trener.

– Bardzo trudno jest jednoznacznie określić przyczynę takiego stanu rzeczy, jednak kiedy jest tyle roszad, to bardzo trudno jest wypracować jednolity poziom. Każda drużyna przez cały okres przygotowawczy pracuje, by uzyskać kompletną strukturę gry. Co ważne, zawsze na początku, kiedy pojawia się zmiana, to jej skutki są natychmiastowe i zazwyczaj optymistyczne, a tak też było w naszym przypadku – mieliśmy lepsze wibracje, większą pewność siebie i nową energię. Teraz musimy to obronić.

W mediach pojawiły się głosy, że zostanie pan w zespole na kolejny sezon. To prawda?

– Jeszcze nie zdecydowałem, co zrobię, ale zobaczę, jak będzie.

Kto sięgnie po złoto w PlusLidze?

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (71%, 2 241 głosów)
  • Asseco Resovia Rzeszów (20%, 618 głosów)
  • nie wiem, trafiłem tu, bo szukam butów do gry (9%, 283 głosów)

głosujących: 3 142

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved