Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Turniej we Włoszczowie: Wygrane GKS-u i Czarnych Radom

Turniej we Włoszczowie: Wygrane GKS-u i Czarnych Radom

fot. Katarzyna Antczak

Kolejne spotkania sparingowe rozgrywają zespoły PlusLigi. W turnieju, który rozgrywany jest we Włoszczowie, udział bierze GKS Katowice, Chemik Bydgoszcz, MKS Będzin oraz Cerrad Czarni Radom. Na inaugurację turnieju ekipa GKS-u Katowice w czterech setach pokonała zespół Chemika Bydgoszcz. W drugim spotkaniu radomianie pokonali bez straty seta MKS Będzin.

Pierwszy set pojedynku we Włoszczowie pomiędzy GKS-em i Chemikiem zaczął się z lekką przewagą katowiczan (8:6), którzy o wiele lepiej prezentowali się w ofensywie. Na chwilę role się odwróciły i w połowie seta to gracze z Bydgoszczy mogli cieszyć się z dwóch oczek przewagi (16:14). Chwilę potem wyższy bieg włączyli jednak rywale i to oni w kluczowym momencie tej odsłony mieli na swoim koncie trzy oczka więcej. Tej zaliczki podopieczni Piotra Gruszki już nie wypuścili, triumfując 25:21. W drugim secie od początku grę kontrolowali siatkarze Jakuba Bednaruka (12:5), rozgrywający po obu stronach siatki korzystali przede wszystkim ze skrzydeł, a na tych lepiej w ofensywie radzili sobie gracze znad Brdy (16:9). Chociaż Bartosz Krzysiek zapunktował zagrywką, to już chwilę później kolejny błąd w ofensywie zanotowali gracze ze stolicy Śląska i nadal to rywale byli wyraźnie lepsi (19:14), natomiast dwa potężne bloki Bartłomieja Lipińskiego jeszcze zwiększyły przewagę (22:14). Bydgoszczanie nie przedłużali już losów tej partii, kończąc ją punktową zagrywką.



Tym razem to GKS lepiej wszedł w partię, a problemy z przyjęciem miał Nikola Kovacević (4:6) i kiedy kolejną kontrę skończyli katowiczanie, o czas poprosił trener Bednaruk. Nic to jednak nie dało, dobre serwisy Rafała Sobańskiego jedynie powiększyły zaliczkę katowiczan (12:6). Całą serią zagrywek popisał się Wojciech Sobala, który raz po raz punktował przyjmujących Łuczniczki (22:11). Piłkę setową dał zagrywką Marcin Komenda (24:12), natomiast Karol Butryn atakiem z lewego skrzydła dopełnił dzieła. Na początku seta numer cztery dobry blok i udane zagrywki Dominika Depowskiego sprawiły, że jego zespół prowadził 6:2. Blokiem zaczęli odwdzięczać się gracze z Bydgoszczy (7:9) i to oni przejęli inicjatywę, wykorzystując błędy rywali. Sprawy w swoje ręce za linią dziewiątego metra wziął jednak Butryn, wyprowadzając swój zespół na niewielką przewagę (15:13). Okazało się, że był to najbardziej wyrównany set w tym spotkaniu, a gra toczyła się prawie punkt za punkt. Sporo było błędów po obu stronach siatki, a jeden z nich dał piłkę setową Chemikowi Bydgoszcz. W zaciętej walce na przewagi lepsi okazali się jednak gracze trenera Gruszki (33:31).

Chemik Bydgoszcz – GKS Katowice 1:3
(21:25, 25:15, 13:25, 31:33)

Składy zespołów:
Chemik: Lipiński (17), Vinhedo (3), Kovacević (6), Filipiak (13), Marozau (9), Kowalski (libero) oraz Sieńko, Witek (2), Gryc (1) i Lesiuk (1)
GKS: Krulicki (8), Komenda (2), Depowski (15), Kohut (5), Sobański (19), Krzysiek (6), Mariański (libero) oraz Butryn (13), Woch, Fijałek, Sobala (6) i Ogórek (libero)


W meczu MKS-u Będzin z Czarnymi po początkowej grze punkt za punkt do głosu doszli radomianie, głównie za sprawą dobrych zagrywek Kamila Kwasowskiego (9:5). Asem serwisowym szybko odwdzięczył się Łukasz Kozub, nawiązując tym samym kontakt punktowy (11:12), jednak na niewiele się to zdało, bowiem lepsza gra w ofensywie, a także imponujący blok stały po stronie Czarnych (15:11). Ekipa z Mazowsza utrzymywała dystans nad rywalami (21:16) i choć i jej zdarzały się pomyłki, to była ona o wiele bardziej skuteczna (25:19).

Tym razem to gracze z Będzina lepiej weszli w drugą partię, na siatce dobrze radził sobie Artur Ratajczak (3:1). Radomianie błyskawicznie odrobili te straty i przy serwisach Michała Ostrowskiego wyszli na prowadzenie (6:4). Będzinianie się nie poddawali, znów zza linii dziewiątego metra zapunktował Kozub (10:10). Ponownie na prowadzenie wysunęli się radomianie, którzy lepiej prezentowali się przede wszystkim w ataku (18:16). W kontrze nie zawiódł Rafał Faryna (21:21), ale równie dobrze poradził sobie w tym elemencie Tomasz Fornal (23:21). a ostatnie słowo należało do Reto Gigera, który sprytnie obił ręce przeciwników.

Chociaż inicjatywa na początku seta numer trzy należała do MKS-u (4:1), to dobra postawa w bloku, a także as serwisowy Michała Filipa pozwoliły radomianom na nawiązanie kontaktu punktowego (6:7). Gra się wyrównała, a na parkiecie było widać, że obu drużynom jeszcze daleko do formy sezonowej (13:13). Wahania dyspozycji i proste błędy przeplatały się z mocnymi atakami (16:16). Mniej błędów popełniali podopieczni Roberta Prygla (21:19). Pojedynczy blok Tomasza Fornala dał jego drużynie piłkę meczową (24:22), natomiast „czapa” na Jakubie Peszko była ostatnim akcentem tego spotkania.

MKS Będzin – Cerrad Czarni Radom 0:3
(19:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:
MKS: Kozub (2), Ratajczak (6), Kowalski (4), Peszko (9), Faryna (14), Buchowski (6), Potera (libero) oraz Kowaslki, Fornal i Grzechnik (2)
Czarni: Ostrowski (6), Giger (5), Żaliński (4), Huber (9), Żygałow (7). Kwasowski (7), Ruciak (libero) oraz Filip (6), Rybicki (1), Fornal (4) i Wasilewski (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved