Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Turniej w Krośnie: Resovia najlepsza, 3. miejsce MKS-u Będzin

Turniej w Krośnie: Resovia najlepsza, 3. miejsce MKS-u Będzin

fot. MKS Będzin

Cztery plusligowe zespoły walczyły w Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna. W meczu o trzecie miejsce MKS Będzin okazał się lepszy od Cerrad Enei Czarnych Radom, pokonując rywali 3:1. W finale rywalizacji po dwóch stronach siatki stanęli siatkarze z Rzeszowa i Katowic. O wyniku tego spotkania decydował tie-break, w którym triumfowali siatkarze z Podkarpacia. 

Mecz o 3. miejsce



Jako pierwsi na prowadzenie wyszli siatkarze z Radomia (4:2), podwyższając je po asie serwisowym Michała Filipa (6:3). Bartosz Schmidt popisał pojedynczym blokiem na swoim vis a vis (7:8), a chwilę później kontra dała remis po 10 i kiedy Rafał Faryna skończył długą wymianę, o oczko lepszy był MKS (12:11). To mocne serwisy i kontry atakującego dały przewagę 15:13, która cały czas utrzymywała się na tablicy wyników (20:18). W końcówce nic się nie zmieniło, zespoły zdobywały punkty po przyjęciu i MKS Będzin dowiózł swoją zaliczkę do końca.

Po grze punkt za punkt na początku drugiego seta jako pierwsi odskoczyli siatkarze Jakuba Bednaruka, zawdzięczając to dobrym serwisom Konrada Buczka (13:9). To MKS Będzin dyktował warunki gry (18:13) i dopiero przy zagrywkach Wojciecha Włodarczyka radomianie zmniejszyli straty (19:21). Dobrze w tym elemencie spisał się również Alen Pajenk (22:22), w wyrównanej końcówce blok dał Czarnym piłkę setową (25:24), już chwilę później potężna „czapa” dała remis w całym meczu.

Początek trzeciej części meczu należał do zespołu Jakuba Bednaruka (6:3), dodatkowo serwisem trafił Rafał Faryna (9:4). MKS lepiej grał również na siatce (12:5), a radomianie mieli spore problemy ze skończeniem swoich akcji (9:17). Obraz gry się nie zmieniał, blok dał będzinianom piłkę setową (24:14), a kontra ze środka prowadzenie w całym meczu 2:1.

Również kolejną odsłonę lepiej rozpoczęli gracze z Będzina, zagrywki Davida Sossenhemera sprawiały rywalom sporo problemów (9:5). Czarni szybko złapali kontakt punktowy (8:9), ale znów pozwolili MKS-owi odskoczyć, co było zasługą dobrego serwisu Jana Fornala (14:11). Na boisku nie brakowało ciekawych wymian, ale inicjatywa nieprzerwania leżała po stronie będzinian (19:14). Ekipa Roberta Prygla próbowała jeszcze walczyć (17:21), ale nie była w stanie zniwelować strat (19:24) i po udanym ataku z lewego skrzydła Sossenheimera MKS Będzin mógł cieszyć się z zajęcia trzeciego miejsca w turnieju.

MKS Będzin – Cerrad Enea Czarni Radom 3:1
(25:22, 25:27, 25:14, 25:20)


Finał: 

Już na początku meczu ekipa z Podkarpacia odskoczyła (10:5) i chociaż nie udało jej się utrzymać bezpiecznej przewagi, to jednak cały czas rzeszowianie byli na prowadzeniu. W kluczowym momencie podopieczni Piotra Gruszki ponownie mogli cieszyć się z kilku oczek więcej na swoim koncie (24:21), ale przy serwisach Jakuba Jarosza GKS znów się zbliżył (23:24). Ostatnia akcja tego seta była zdecydowanie najciekawsza, a zakończył ją blok Bartłomieja Lemańskiego (25:23).

Drugą część meczu lepiej rozpoczęli rzeszowianie, pojedynczym blokiem zapunktował Damian Schulz, tym samym odwdzięczył się Emanuel Kohut (3:3). Potem inicjatywa należała do katowiczan, którzy nie wytrzymywali ręki w polu zagrywki (15:11), na tablicy wyników cały czas lepsi byli podopieczni Dariusza Daszkiewicza, po obu stronach siatki nie brakowało walki (22:19). Blok dał GKS-owi piłkę setową, atak ze środka doprowadził do remisu w całym meczu.

GKS Katowice nie zwalniał tempa w kolejnej partii, odskakując rywalom na cztery punkty (12:8). Zespół Dariusza Daszkiewicza był bardziej skuteczny, pewnie kończył swoje akcje (19:14), do tego nie miał też problemu z blokowaniem rywali. Jeden z nich, na Schulzu, dał GKS-owi piłkę setową (24:18), w końcówce zza linii 9. metra punktował jeszcze Rafał Buszek (21:24), ale mocny atak po skosie Wiktora Musiała zakończył tę odsłonę.

Tym razem to Asseco Resovia lepiej rozpoczęła zmagania w secie, punktując na siatce (7:3). GKS odzyskał swoją pewność w ataku (10:11), jednak po stronie rzeszowian nie zawodził Nicholas Hoag (16:12), a Buszek mocno zagrywał (18:12). Kanadyjczyk również dołożył sprytny serwis, dając jednocześnie swojej ekipie piłkę setową (24:15) i po akcji Marcina Możdżonka był remis 2:2.

Podopieczni Piotra Gruszki od mocnego uderzenia rozpoczęli decydującą odsłonę (5:1) i nie oddawali inicjatywy rywalom (8:2). Rzeszowianie raz po raz punktowali, nie pozwalając swoim rywalom na zmniejszenie strat (14:7) i po zepsutej zagrywce po stronie GKS-u triumfowali w całym turnieju.

Asseco Resovia Rzeszów – GKS Katowice 3:2
(25:23, 20:25, 21:25, 25:16, 15:8)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved