Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Turniej w Krośnie: GKS Katowice i Asseco Resovia w finale

Turniej w Krośnie: GKS Katowice i Asseco Resovia w finale

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

W Krośnie rozpoczął się Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Krosna. W pierwszym spotkaniu półfinałowym po dwóch stronach siatki stanęli gracze GKS-u Katowice i Cerrad Enei Czarnych Radom. Po czterosetowym pojedynku lepsi okazali się podopieczni Dariusza Daszkiewicza. W drugim starciu Asseco Resovia mierzyła się z MKS-em Będzin, a o wyniku spotkania decydował tie-break. W nim triumfowali gracze z Podkarpacia i to oni w finale zmierzą się z GKS-em. 

W premierowej odsłonie dość szybko na prowadzenie wyszli siatkarze Katowic, którzy do połowy seta nie mieli większych problemów z utrzymaniem kilkupunktowej zaliczki (19:15). Potem jednak gracze z Radomia zaczęli niwelować swoje straty przy serwisach Damiana Borucha i po kontrze w wykonaniu Michała Filipa tracili już tylko oczko (18:19). Radomianie dołożyli blok, ale potem cztery akcje z rzędu wygrali podopieczni Dariusza Daszkiewicza (23:19). W końcówce znów odezwała się zagrywka radomian, ale nie byli oni już w stanie odrobić swoich strat (23:25).



Początek drugiej części meczu należał do GKS-u, który po dobrej kiwce Jana Firleja miał już trzy oczka więcej (6:3). Na prawym skrzydle swoje akcje kończył Jakub Jarosz (8:6), po drugiej stronie siatki tym samym odpowiadał Karol Butryn (9:9). Gra się wyrównała, prowadzenie katowiczanom przywróciły dobre serwisy Firleja (17:14). Radomianie cały czas walczyli (20:21), końcówka znów jednak należała do ekipy Dariusza Daszkiewicza (23:20), Jarosz dał GKS-owi piłkę setową (24:21), natomiast blok prowadzenie 2:0 w całym meczu.

Obraz gry nie zmienił się w trzecim secie, w którym ponownie to gracze ze Śląska mieli dwa oczka więcej (8:6), potem jednak do głosu doszli radomianie i przy serwisach Alena Pajenka to oni byli o dwa punkty lepsi (13:11). Zespół z Katowic doprowadził do remisu po 16 po mocnym ataku Kamila Kwasowskiego (16:16), natomiast kontra Wiktora Musiała, a następnie błąd radomian sprawiły, że przewagę odzyskali gracze GKS-u (19:17). Na boisku znów pojawiła się seria punktowa, tym razem Czarnych (21:19), ale na niewiele zdało się to graczom Roberta Prygla, bowiem po asie serwisowym Musiała prowadzenie odzyskali rywale (23:22). Atakujący chwilę później został zatrzymany dość potężnym blokiem (23:24) i po dobrym serwisie  Atanasiosa Protopsaltisa Czarni przedłużyli losy meczu.

Czwarta partia długo stała pod znakiem wyrównanej gry po obu stronach siatki. Dopiero w połowie odsłony na dwupunktowe prowadzenie odskoczyli gracze z Katowic (16:14). Powiększyli je, kiedy dobrą kiwką popisał się Maciej Fijałek. W końcówce ponownie radomianie zmniejszyli dystans (18:19), ale długą wymianę skończył Musiał, odzyskując tym samym zaliczkę (21:18). Tym razem siatkarze Dariusza Daszkiewicza już nie wypuścili z rąk swojej przewagi, kończąc całe spotkanie atakiem z piłki przechodzącej.

GKS Katowice – Cerrad Enea Czarni Radom 3:1 
(23:25, 25:22, 24:26, 25:21)

Składy zespołów: 
GKS: Nowakowski (5), Zniszczoł (5), Firlej (4), Jarosz (14), Buchowski (8), Szymura (11), Watten (libero) oraz Musiał (10), Fijałej (4), Drzazga, Kout (4) i Kwasowski (7)
Czarni: Grzechnik (3), Boruch (3), Vincić (2), Firszt (5), Włodarczyk (9), Butryn (20), Masłowski (libero) oraz Kędzierski, Protpsaltis (10), Pajenk (4), Ostrowski (1) i Sket


Od mocnego uderzenia drugi półfinał rozpoczęli siatkarze z Będzina (5:1), ale szybko serią odpowiedzieli rzeszowianie (5:6). TJ Sanders nie bał się uruchamiać swoich środkowych (10:9), a do tego na skrzydle nie zawodził Rafał Sobański (13:13). Gra toczyła się punkt za punkt, po jednym z ataków boisko musiał opuścić Nicolas Marechal, który nabawił się urazu (18:18). W ważnym momencie Dawid Dryja wykorzystał kontrę, a Rafał Sobański dołożył mocny serwis (21:18). Rzeszowianie złapali jeszcze kontakt punktowy (20:21), ale na prawym skrzydle dobrze radził sobie Michał Superlak (23:21). Sprytnym serwisem odpowiedział na to Rafał Buszek (24:24) i o wyniku decydowała gra na przewagi (26:26). W niej lepsi okazali się rzeszowianie, kończąc premierową odsłonę blokiem.

Na początku kolejnej partii lepsi byli gracze z Podkarpacia, jednak znów w polu zagrywki dał o sobie znać Sobański (11:11). Dobrym serwisem popisał się również Grzegorz Kosok (13:11), ale cały czas na parkiecie trwała zaciekła walka, w której nie brakowało długich wymian (16:16). W ofensywie bardzo dobrze spisywał się Nicholas Hoag (19:18), ale w kluczowym momencie na dwa oczka odskoczyli podopieczni Jakuba Bednaruka (21:19). Nie dali się już dogonić (24:21), atak po skosie Jana Fornala wyrównał stan rywalizacji.

MKS Będzin kontynuował swoją dobrą grę w pierwszych momentach kolejnej partii, skuteczny na środku był Dawid Dryja (12:8). Będzinianie lepiej radzili sobie w ofensywie (18:12) i cały czas utrzymywali dość bezpieczny dystans na rzeszowianami (21:16). Raz po raz punktował Superlak (23:18), a kiedy trener Bednaruk zdecydował się na podwójną zmianę, jego rolę przejął Rafał Faryna i to on skończył tę odsłonę.

Dobre serwisy Hoaga pozwoliły Asseco Resovii odskoczyć na początku czwartego seta (4:1). Na tablicy wyników utrzymywał się rezultat korzystny dla ekipy Piotra Gruszki (10:7) i co prawda blok MKS-u pozwolił im zmniejszyć straty, ale tym samym już chwilę później zrewanżowali się rzeszowianie (17:13). Przy zagrywkach Buszka zespół ze stolicy Podkarpacia powiększył przewagę (20:13), będzinianie popełniali sporo błędów własnych (16:24) i po ataku Buszka stało się jasne, że o wyniku meczu zadecyduje tie-break.

Od prowadzenia 4:0 rzeszowianie rozpoczęli decydującą odsłonę, ale kiedy na prawej stronie problemy zaczął mieć Damian Schulz, MKS nawiązał kontakt punktowy, remis dał as serwisowy Artura Ratajczaka (5:5). Tym samym popisał się Bartłomiej Krulicki (8:5), jego zespół cały czas miał zaliczkę, tę zmniejszyła mocna zagrywka Faryny (11:12). Hoag nie zawiódł w końcówce, ale błąd na siatce ekipy Piotra Gruszki sprawił, że był remis po 14. W długiej grze na przewagi triumfowali siatkarze z Rzeszowa, kończąc mecz atakiem Damiana Schulza. 

Asseco Resovia Rzeszów – MKS Będzin 3:2
(32:30, 22:25, 20:25, 25:17, 20:18)

Składy zespołów:
Resovia: Kosok (8), Shoji, Buszek (15), Marechal (3), Możdżonek (5), Schulz (22), Mariański (libero) oraz Komenda (3), Hoag (15), Krulicki (4) i Lemański
GKS: Sanders (1), Gunia (10), Dryja (14), Sobański (11), Superlak (27), Fornal (18), Potera (libero) oraz Buczek, Ratajczak (1), Faryna (9), Sossenheimer (2) u Schmidt

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved