Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Turecko-włoskie półfinały w Lidze Mistrzyń

Turecko-włoskie półfinały w Lidze Mistrzyń

fot. legavolleyfemminile.it

Dwa zespoły tureckie i dwa włoskie awansowały do półfinałów Ligi Mistrzyń. Po raz drugi w ćwierćfinale wygrały Igor Gorgonzola Novara i Fenerbahce Stambul. VakifBank Stambuł po porażce 2:3 w Moskwie, we własnej hali triumfował 3:0, zapewniając sobie grę w półfinale. Tylko w rywalizacji Eczacibasi Stambuł z Imoco Volley Conegliano potrzebny był złoty set, w którym lepsza okazała się drużyna z Joanną Wołosz w składzie.

Do niespodzianki doprowadziły siatkarki Imoco Volley Conegliano. Włoszki po porażce 0:3 we własnej hali, w wyjazdowym starciu z Eczacibasi Stambuł zaprezentowały znacznie lepszą siatkówkę. W pierwszych dwóch setach zespół prowadzony przez Daniele Santarelliego nadawał ton grze, wygrywając do 21 i 23. Dobrze funkcjonowała gra blokiem włoskiej ekipy. W trzeciej partii sytuacja na boisku uległa zmianie. Od początku do końca na prowadzeniu pozostawały gospodynie, przedłużając swoje szanse na awans bez złotego seta. Turczynki nie zdołały jednak wygrać również czwartej odsłony i półfinalistę z tej pary po ponaddwugodzinnej walce miał wyłonić złoty set. W nim więcej zimnej krwi zachowały Włoszki. W szeregach Imoco Volley Conegliano cztery zawodniczki miały dwucyfrową zdobycz a najwięcej punktów – 25 zdobyła Kimberly Hill. Po drugiej stronie siatki również 4 siatkarki zdobyły przynajmniej 10 punktów a liderką była Kim Yeon-Koung (18).  W tym meczu włoski zespół aż 18 razy punktował blokiem (4 punkty w tym elemencie gospodyń). Turczynki znacznie lepiej zagrywały (7 asów przy 2 błędach, przy 2 asach i 10 pomyłkach rywalek). Gospodynie mimo lepszego przyjęcia, miały słabszą skuteczność w ataku (33% do 42%). – To był niesamowity mecz – przyznała Joanna Wołosz. – Naprawdę wierzyłyśmy w nasze szanse do końca. Dałyśmy z siebie wszystko i pokazałyśmy, że jesteśmy świetnym zespołem – dodała kapitan włoskiej ekipy.



Odwrócić losów rywalizacji nie udało się Savino Del Bene Scandicci. W pierwszym meczu ten włoski zespół przegrał 1:3 z Fenerbahce Stambul. W Stambule przyjezdne wygrały pierwszego seta do 19. W drugim długo musiały gonić wynik, jednak po efektownej końcówce udało im się nie tylko doprowadzić do walki na przewagi, ale i wygrać 28:26. Mimo zaciętej walki w trzeciej odsłonie podopiecznym Carlo Parisiego nie udało się pójść za ciosem. Po ciekawym secie Turczynki triumfowały 25:22. W dwóch kolejnych odsłonach gospodynie już kontrolowały grę od początku do końca. Dzięki zwycięstwu 3:2 Fenerbahce awansowało do półfinałów. W szeregach drużyny prowadzonej przez Zorana Terzicia bezsprzeczną liderką była Melissa Teresa Vargas Abreu, która zdobyła aż 35 punktów. Po drugiej stronie siatki 16 oczek zdobyła Isabelle Haak, zaś po 15 Adenizia Da Silva i Elitsa Vasileva. – Mecz nie był łatwy, ponieważ zespół ze Scandicci ma świetne zawodniczki. W pierwszych dwóch setach bardzo dobrze zagrywały, oraz blokowały i broniły, podczas gdy my miałyśmy problemy w ataku. Po wygraniu trzeciego seta, zrelaksowałyśmy się i zaczęłyśmy grać naszą grę – powiedziała Eda Erdem Dündar.

Najmniej walki było w trzecim z meczów w Stambule. VakifBank po porażce 2:3 w Moskwie, we własnej hali nie dały najmniejszych szans Dinamo. Rosjanki w żadnym z setów nie były w stanie przekroczyć bariery 20 punktów. Najbardziej jednostronna była partia numer trzy, którą Turczynki wygrały do 8. Siatkarki Giovanniego Guidettiego potrzebowały tylko nieco ponad godziny, by zapewnić sobie awans do półfinału. Gospodynie do zwycięstwa poprowadziła Lonneke Slöetjes, która zdobyła 19 punktów, w szeregach przyjezdnych 11 punktów zapisała na swoim koncie Natalia Gonczarowa. VakifBank górował nad rywalkami w każdym elemencie. Turczynki zaserwowały 7 asów (3 po stronie Dinamo), 11 razy zatrzymały ataki rywalek (3 bloki Rosjanek). Gospodynie miały również wyraźnie wyższą skuteczność w ataku (54% przy 29% przyjezdnych). – Po meczu w Moskwie mieliśmy trudny czas jako zespół. Bardzo dużo trenowaliśmy. Spędziliśmy wiele czasu oglądając video. Koncentrowaliśmy się na meczu. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko – przyznał Giovanni Guidetti. – Moje zawodniczki nie chciały przegrać. Im bardziej są pod presją, tym lepiej grają. Chcę podziękować mojemu zespołowi, ponieważ osiągnął świetny wynik – dodał trener VakifBanku.

Jako ostatnie swój mecz ćwierćfinałowy rozegrały siatkarki Igor Gorgonzola Novara i Allianz MTV Stuttgart. W pierwszym pojedynku Niemki przegrały 2:3. Rewanżowe spotkanie z wysokiego c rozpoczęły Włoszki. Przyjezdne nie potrafiły zatrzymać przeciwniczek, przez co przegrały do 14. W drugiej odsłonie było więcej walki. Chociaż na prowadzeniu pozostawały gospodynie, rywalki nie dały za wygraną, doprowadzając do remisu. Końcówka ponownie toczyła się po myśli podopiecznych Massimo Barboliniego. Sytuacja odwróciła się w kolejnych odsłonach. Zarówno w trzecim, jak i czwartym secie siatkarki ze Stuttgartu wygrały a ich przeciwniczki zdobyły tylko 16 i 18 punktów. Tie-break od początku kontrolowały Włoszki. Przyjezdne nie miały zamiaru odpuszczać i po efektownej serii doprowadziły do zaciętej końcówki. Chociaż Allianz MTV obronił dwie piłki meczowe, po walce na przewagi lepsze ponownie okazały się zawodniczki z Novary. – Jesteśmy szczęśliwe i dumne, naszym celem był awans do półfinału i osiągnęłyśmy to, dzięki bardzo dobrej gry w pierwszych dwóch setach – powiedziała Michelle Bartsch-Hackley. – Wykonałyśmy świetną robotę, po prostu żałujemy, że źle rozpoczęłyśmy mecz. Ale walczyłyśmy do końca przeciwko świetnemu zespołowi jakim jest Novara. Jesteśmy wdzięczne naszym fanom, którzy dotarli do Novary, aby nas wspierać – skomentowała Deborah van Daelen.

pary półfinałowe:
VakifBank Stambuł (TUR) – Igor Gorgonzola Novara (ITA)
Imoco Volley Conegliano (ITA) – Fenerbahce Stambuł (TUR)

Zobacz również:
Wyniki ćwierćfinałów Ligi Mistrzyń

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved