Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Turcja M: Halkbank bez Kubiaka deklasuje rywali

Turcja M: Halkbank bez Kubiaka deklasuje rywali

fot. CEV

Po środowej porażce i zakończeniu przygody z siatkarską Liga Mistrzów podopiecznym Lorenzo Bernardiego pozostała walka na ligowym podwórku. Siatkarze wicemistrza Turcji na tym froncie prezentują się niemal bezbłędnie, mimo braku Michała Kubiaka w składzie siatkarze z Ankary po raz kolejny zgarnęli komplet punktów. Tym razem najjawniejszą postacią swojego zespołu był Resul Tekeli.

 



To właśnie skrzydłowy ekipy wicemistrza Turcji sprawiał najwięcej problemów rywalom. Tekeli obok niezłego poziomu przyjęcia (67%) imponował skutecznością na siatce (80%). To właśnie siła ataku była głównym atutem Halkbanku. Początek spotkania to jednak gra na styku, miejscowi, prowadzeni przez Andresa Cannasa (18 punktów w meczu,) utrzymywali kontakt punktowy z wyżej notowanym rywalem, prowadząc nawet podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze – 8:7. Przyjezdni nie pozwolili rywalom się rozegrać, skutecznie tłumiąc zapędy gospodarzy. Duet Tekeli/Kooy robił swoje i podczas drugiej przerwy technicznej to Lorenzo Bernardi mógł być spokojniejszy, bowiem Halkbank prowadził 16:14. Nie był to koniec emocji, kolejne kontrataki i czujność w bloku po obu stronach siatki po raz kolejny doprowadziły do wyrównania (21:20). Zwycięzcę musiała wyłonić gra na przewagi, a w tej lepiej odnaleźli się przyjezdni, wygrywając 26:24.

W drugiej partii siatkarze wicemistrza Turcji nie pozwolili rywalom na tak wiele, już od pierwszych akcji budując kilkupunktową przewagę (4:8). W tej części spotkania Lorenzo Bernardi nie unikał rotowania składem. Będący pod presją miejscowi popełniali coraz więcej błędów własnych, a Tekeli i jego koledzy bezwzględnie wykorzystywali kolejne niedociągnięcia w grze rywali. Wraz z rozwojem partii dystans dzielący siatkarzy obu ekip systematycznie wzrastał (12:16). W tej części spotkania w szeregach przyjezdnych uaktywnił się jeszcze Burutay Subasi, zagrania Bułgara sprzyjały zwiększaniu prowadzenia. Tej szansy przyjezdni nie zmarnowali, wygrywając 25:19.

Podobnie zapowiadał się trzeci set spotkania, wciąż to siatkarze wicemistrza Turcji pozostawali w roli ekipy dyktującej warunki gry. Przy utrzymującej się dominacji przyjezdnych (4:8, 13:16) nic nie wskazywało, że miejscowi są w stanie jeszcze wrócić do gry. Podopieczni Bahadira Aksoya uaktywnili się w bloku i czujność miejscowych na siatce miała swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (21:20). Przyjezdni nie ustrzegli się przestojów, finalnie Cannas i jego koledzy wykorzystali tę szansę, triumfując 25:22. Wraz z rozwojem meczu siatkarze Halkbanku wyraźnie tracili na skuteczności, dzięki czemu kolejny set lepiej rozpoczęli miejscowi (8:6). Ekipa Lorenzo Bernardiego szybko otrząsnęła się i przy kolejnej serii punktowej goście odzyskali zaliczkę punktową (13:16). Tym razem Halkbank nie powtórzył błędów z poprzedniej partii, przy niezłym finiszu wygrywając 25:21 i w całym meczu 3:1.

Inegol Bld. – Halkbank Ankara 1:3
(24:26, 19:25, 25:22, 21:25)

Zobacz również:
Wyniki ligi tureckiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved