Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Turcja M: Galatasaray na czele, męczarnie Fenerbahce

Turcja M: Galatasaray na czele, męczarnie Fenerbahce

fot. fenerbahce.org

Jedenasta kolejka w tureckiej ekstraklasie nie przyniosła zaskakujących rozstrzygnięć. Planowe zwycięstwa odniosły między innymi Galatasaray i Ziraat, ale za to męczyła się drużyna prowadzona przez Mariusza Sordyla, która wygrała dopiero po tie-breaku.

Na zakończenie pierwszej rundy spotkań dość niespodziewanie Fenerbahce Stambuł męczyło się z plasującym się w dole tabeli Inegolem Bld. Mimo że podopieczni Mariusza Sordyla prowadzili na wyjeździe już 2:1, to dopiero w tie-breaku zdołali przypieczętować zwycięstwo. Ich przewaga uwidoczniła się w zagrywce, którą punktowali 11 razy oraz w ataku, w którym uzyskali ponad 50% skuteczności. Gospodarze mieli lepsze przyjęcie, ale nie potrafili tego przełożyć na przewagę na siatce, chociaż w bloku punktowali częściej niż ekipa ze Stambułu. Ją do sukcesu poprowadził Wouter Ter Maat, który zapisał na swoim koncie 21 oczek, ale trochę zabrakło mu wsparcia ze strony kolegów. Wygrana pozwoliła jednak Fenerbahce utrzymać się na drugim miejscu w tabeli.



Liderem wciąż jest Galatasaray, które stosunkowo łatwo ograło na wyjeździe Arhavi Artvin. Gospodarze starali się w pierwszej i trzeciej odsłonie podjąć walkę z faworytami, ale słabsi okazywali się w końcówkach. Mimo że na przestrzeni całego spotkania nie ustępowali im w przyjęciu ani w ataku, to kluczowa okazała się dyspozycja w bloku, w którym przyjezdni zdobyli o 11 punktów więcej. Tym razem prym w ich szeregach wiódł Oleg Antonow, który zdobył 14 oczek, prowadząc drużynę ze Stambułu do kolejnej wygranej w tym sezonie. Za to po ważne punkty sięgnął też Ziraat Ankara, który na wyjeździe pokonał Sorgun Bld. Wyrównany mecz był tylko w dwóch pierwszych setach, po których był remis, ale w kolejnych dwóch dzielili i rządzili na boisku goście, którzy dzięki wygranej umocnili się w czołówce.

Atut własnego parkietu wykorzystał Halkbank Ankara, który w trzech setach pokonał Tokat Belediye Plevne. Goście nie postawili rywalom zbyt dużego oporu, jedynie w premierowej odsłonie przekroczyli barierę 20 oczek. Mimo że dysponowali stabilniejszym przyjęciem, to na siatce dominowali gracze Halkbanku. Ich skuteczność w ataku przekroczyła 50%, a tylko 3 razy dali zatrzymać się przeciwnikom blokiem. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grał Efe Bayram, który zgromadził na swoim koncie 16 punktów.  Do ciekawego starcia doszło w Izmirze, gdzie Arkas podejmował Spor Toto Ankara. Mimo że goście prowadzili już 2:1, to do domu wrócili bez zwycięstwa. Gospodarzom udało się odwrócić losy spotkania w tie-breaku. Na przestrzeni całego spotkania obie drużyny na dobrym poziomie spisały się w ataku, ale w bloku lepsi okazali się gracze z Izmiru, punktując tym elementem 14 razy. W przyjęciu także zaprezentowali się nieco lepiej, a w zagrywce popełnili mniej błędów. Mieli też w swoich szeregach lidera. Został nim Adis Lagundzija, który wywalczył aż 31 oczek, walnie przyczyniając się do wygranej Arkasu.

Na zakończenie jedenastej kolejki BBSK Stambuł nie sprostało u siebie Bursie B. Sehir Belediyesi. Wprawdzie gospodarze ambitnie walczyli, doprowadzili nawet do tie-breaka, ale w nim dała o sobie znać dominacja przyjezdnych. W całym meczu obie drużyny na porównywalnym poziomie zaprezentowały się zarówno w zagrywce, jak i w przyjęciu, ale na siatce zarysowała się przewaga Bursy. Ona osiągnęła o 5% wyższą skuteczność w ataku, a w bloku zdobyła o 8 oczek więcej od rywali. Pierwszoplanową postacią w jej szeregach był Sharifi Morteza, który zgromadził na swoim koncie 23 punkty.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi tureckiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved