Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Turcja M: Bartman tym razem z porażką

Turcja M: Bartman tym razem z porażką

fot. archiwum

Po kolejnych triumfach Galatasaray HDI Sigorata Zbigniewa Bartmana natrafił na silny opór ze strony rywali. Nawet dobra postawa Zbigniewa Bartmana, który po raz kolejny był liderem swojego zespołu, nie zdołała uchronić drużyny Nedima Ozbeya przed porażką. W ten weekend wygrał natomiast Halkbank Ankara, jednak reprezentujący barwy mistrza Turcji Olieg Achrem tym razem nie pojawił się na boisku.

Początek meczu nie układał się po myśli gospodarzy. Siatkarze Galatasaray mieli problemy z wyprowadzeniem skutecznego ataku w zagraniach z pierwszej akcji. Tego typu trudności omijały gości z Ziraatu Bankasi. Spora w tym zasługa ikony włoskiej siatkówki – Cristiana Savaniego. Wielokrotny reprezentant Włoch udowodnił swoim rywalom, że wciąż jest w dobrej dyspozycji. Tylko w odsłonie premierowej Savani zanotował 7 oczek, notując efektywność na poziomie blisko 70 proc. Kroku rywalowi starał się dotrzymywać Zbigniew Bartman, jednak mimo że także tym razem Polak był najpewniejszym punktem swojego zespołu, jego skuteczność na siatce nie odbiegała znacząco od średniej efektywności siatkarzy Galatasaray. Tego typu dysproporcja musiała i miała swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników, miejscowi grali zrywami i w kluczowym momencie to nie wystarczyło (20:25).



Podopieczni Nedima Ozbeya w ekspresowym tempie wyciągnęli wnioski z tej porażki. Gospodarze przede wszystkim poprawili skuteczność w ataku, podczas gdy przyjezdni nieco opadli z sił. Zbigniew Bartman w tej części meczu mógł liczyć na wsparcie Emina Goka, w tym fragmencie spotkania Gok wziął ciężar gry na siebie, imponując 75-procentową skutecznością zagrań na siatce. W bloku siatkarze obu ekip utrzymywali podobną skuteczność, jednak siła serwisu była po stronie Bartmana i jego kolegów. Tym razem miejscowi zdołali wypracować i utrzymać kilkupunktową zaliczkę, triumfując 25:21. W trzeciej partii gra rozpoczęła się praktycznie od nowa. Przy początkowych problemach Galatasaray trener miejscowych rotował składem. Jednak ani zmiany, ani znakomita gra Zbigniewa Bartmana (7 punktów i 71 proc. skuteczności w tym secie) nie wystarczyły do zwycięstwa. Mimo utrzymującej się gry na styku decydujący fragment seta to popis gry Savaniego i jego kolegów. I tak finalnie, identycznie jak w odsłonie premierowej, to Ziraat triumfował 25:21.

Czwarty set nie miał większej historii, zespołowo gospodarze stracili na sile. Na tle kolegów niezmiennie wyróżniał się Bartman, jednak Gok, będący dla Polaka sporym wsparciem w wygranym drugim secie, tym razem atakował na poziomie efektywności 25 proc. Tego typu gra, w zestawieniu z prezentującymi 65 proc. skuteczności w ataku gośćmi, nie mogła wystarczyć do przedłużenia losów spotkania. Gra na styku utrzymywała się tylko w początkowej fazie seta, później kolejny bieg wrzucili zawodnicy trenera Beniteza, a przewagę gości najlepiej potwierdza wynik seta – 25:16.

Wygraną mógł natomiast pochwalić się Halkbank Ankara. Zespół Oliega Achrema wygrał po tie-breaku. Były kapitan Resovii Rzeszów nie tylko nie pojawił się na boisku, skrzydłowego Halkbanku zabrakło również w meczowym składzie. Niezłe zawody rozegrali Miljković i Kooy, jednak to Burutay Subasi, zdobywca 24 oczek, był prawdziwym bohaterem Halkbanku.

Galatasaray HDI Sigorta – Ziraat Bankasi 1:3
(20:25, 25:21, 21:25, 16:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi tureckiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved