Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Turcja K: Tylko Skorupa ze zwycięstwem, nieudany debiut Rabki

Turcja K: Tylko Skorupa ze zwycięstwem, nieudany debiut Rabki

fot. fenerbahce, org

Z trzech Polek występujących na tureckich parkietach w miniony weekend ze zwycięstwa mogła cieszyć się jedynie Katarzyna Skorupa. Jej Fenerbahce ograło Canakkale. Od porażki przygodę z ligą turecką rozpoczęła Agnieszka Rabka, której Idman Ocagi przegrało w tie-breaku z Sariyerem, a porażkę zanotowało też Salihli Elżbiety Skowrońskiej. 

W ostatnich tygodniach nie ma mocnych na drużynę Katarzyny Skorupy. W miniony weekend Fenerbahce zanotowało na koncie kolejne zwycięstwo, tym razem wywiozło komplet punktów, ogrywając 3:1 Canakkale Bld. Moment słabszej gry podopiecznym trenera Abbondanzy przytrafił się tylko w drugim secie, co skrzętnie wykorzystały rywalki. Dysponowały one w nim bardzo dobrą zagrywką, ich skuteczność w ataku przekroczyła 50%, więc ewidentnie zasłużyły na zwycięstwo w tej części spotkania. Kluczową postacią w szeregach gospodyń była Ana Starcević, która zdobyła 22 punkty w całym spotkaniu. Wspierać próbowała ją Ceren Kestirengoz, ale to było zbyt mało, aby w pozostałych odsłonach dobrać się do skóry faworytkom.



Co ciekawe, różnica w ataku pomiędzy oboma zespołami była niewielka. Przewagę zespół ze Stambułu zyskał w bloku. Widoczne było też jego większe doświadczenie i ogranie, bowiem popełniał mniej błędów, co przyczyniło się do jego zwycięstwa. Prym w jego szeregach wiodła Brankica Mihajlović, która zgromadziła na swoim koncie 20 punktów i była bezapelacyjną liderką przyjezdnych. Słabiej w ataku spisały się inne skrzydłowe, a i środkowe nie wyróżniły się niczym szczególnym. Tym razem od początku na rozegraniu zaprezentowała się Ezgi Dilik, a Katarzyna Skorupa wchodziła tylko na krótkie zmiany. Dopiero w czwartym secie wyszła w podstawowej szóstce, ale nie zdołała zapisać na swoim koncie ani jednego punktu. Najważniejsze dla niej jest jednak kolejne zwycięstwo Fenerbahce, dzięki któremu wciąż depcze ono po piętach Vakifbankowi.

Trwa zła passa Salihli Bld., które tym razem przed własną publicznością nie sprostało Niluferowi. Drużyna Elżbiety Skowrońskiej zagrała kolejne przeciętne spotkanie. Tym razem zdołała urwać rywalkom drugiego seta, jednak wynikało to nie tyle z dobrej gry beniaminka, bowiem w ataku osiągnął on zaledwie 38-procentową skuteczność, ale przede wszystkim z ogromnej liczby błędów popełnianych przez przyjezdne. Za darmo oddały one gospodyniom aż 12 oczek, w pozostałych odsłonach znacznie ograniczyły ich ilość, przyzwoicie prezentowały się w bloku oraz w ataku (ponad 40% skuteczności), co w zupełności wystarczyło do ogrania Salihli. Do sukcesu poprowadziła gości przede wszystkim Ivana Milos, która zgromadziła na swoim koncie 19 punktów, a jej skuteczność w ataku wyniosła ponad 60%. Dzielnie wspierały ją także Esra Gumus, Meyrem Boz i Yusleines Alvarez Herrera – wszystkie zdobyły więcej niż 10 oczek.

Wśród gospodyń najlepiej punktującą zawodniczką została Ana Bjelica, która zgromadziła na swoim koncie 16 oczek, jednak jej skuteczność w ataku pozostawiała wiele do życzenia. Mimo że dwa oczka mniej na koncie zgromadziła Elżbieta Skowrońska, to była najstabilniejszą postacią beniaminka. Jej skuteczność w ataku wyniosła 53% (9/17). Dołożyła także 1 punkt w bloku oraz popisała się czterema asami serwisowymi. Rywalki kierowały na nią 23 zagrywki, a jej wskaźnik w tym elemencie ukształtował się na poziomie ponad 40%. Zawiodła przede wszystkim Asli Gunseren, która skończyła tylko 14 z 43 rozegranych do niej piłek. W dodatku gospodynie popełniały za dużo błędów w kluczowych momentach, co nie pozwoliło im odnieść zwycięstwa, w efekcie czego ciągle znajdują się na przedostatnim miejscu w stawce, a ich strata do ósmego zespołu wynosi już siedem punktów.

Od porażki swoją przygodę z turecką ekstraklasą rozpoczęła Agnieszka Rabka. Jej nowa ekipa – Imperial Hastanesi Idman Ocagi – przegrała na wyjeździe z Sariyerem Bld. Spotkanie było bardzo wyrównane, a w poszczególnych setach forma obu zespołów dość mocno falowała, w efekcie czego triumfatora musiał wyłonić dopiero tie-break. W nim od początku do końca dzieliły i rządziły gospodynie, które marzenia o wygranej wybiły rywalkom z głów, sprzedając im cztery czapy oraz osiągając 80-procentową skuteczność w ataku. Pierwszoplanową postacią w Sariyerze była Alexis Crimes, która wywalczyła 19 oczek, a jej skuteczność w ataku przekroczyła 70%. Drugim ważnym ogniwem gospodyń była Regan Hood. Wprawdzie zdobyła ona o 2 punkty więcej od wyżej wymienionej koleżanki, ale jej skuteczność nie była tak imponująca.

W zespole przyjezdnym pierwsze skrzypce grała Sinem Barut, która zapisała na swoim koncie 17 punktów, osiągając bardzo przyzwoitą skuteczność w ataku. Dzielnie wspierała ją także Sanja Malagurski, za to kompletnie zawiodła druga z serbskich liderek ekipy z Trabzonu – Jelena Blagojević, która skończyła zaledwie 7 z 25 ataków. Całe spotkanie rozegrała Agnieszka Rabka, dla której było to spore wyzwanie, gdyż nie jest jeszcze na pewno zgrana z nowymi koleżankami. Polska rozgrywająca zdobyła 2 punkty kiwką. Obecnie Imperial Hastanesi Idman Ocagi plasuje się na dziesiątej pozycji, mając trzy oczka straty do ósmego Niluferu.

Canakkale Bld. – Fenerbahce Stambuł 1:3
(20:25, 25:22, 20:25, 22:25)
Salihli Bld. – Nilufer Bld. 1:3
(22:25, 25:20, 20:25, 22:25)
Sariyer Bld. – Imperial Hastranesi Idman Ocagi 3:2
(25:20, 23:25, 25:18, 23:25, 15:7)

Zobacz również
Wyniki i tabela tureckiej ekstraklasy kobiet

źródło: inf. własna, tvf.org.tr

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved