Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > TSV Sanok najlepszy w turnieju towarzyskim w Svidniku

TSV Sanok najlepszy w turnieju towarzyskim w Svidniku

Dobrze rozpoczęli serię gier towarzyskich siatkarze beniaminka z Sanoka – drużyna TSV. Sanoccy siatkarze wygrali trzy mecze po 3:0 i zostali triumfatorami turnieju na Słowacji. 

Po dwutygodniowym zgrupowaniu w Sanoku podopieczni trenera Krzysztofa Frączka udali się na Słowację, gdzie pierwszy raz mieli okazję zmierzyć się z rywalami w przebudowanym składzie. Pierwsze gry towarzyskie sanoczanie rozstrzygnęli na swoją korzyść, sanoczanie okazali się najlepsi, pokonując w stosunku 3:0 Karpaty Krosno, VK Slavię Svidnik oraz drużynę z Koszyc. Obie słowackie kluby grają w najwyższej lidze słowackiej.



– Turniej przypadł na kumulację obciążeń treningowych – powiedział trener Krzysztof Frączek. – Chcieliśmy dobrać przeciwników na miarę naszej obecnej dyspozycji. Z przebiegu całego turnieju jestem bardzo zadowolony, mimo to zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze wiele do poprawy. Cieszy mnie fakt, że poprawiła się współpraca rozgrywających z atakującymi i środkowymi. Każdy z zawodników miał okazję się pokazać, we wszystkich trzech meczach wystąpiło 14 graczy – dodał Frączek. – Jestem zadowolony z gry. To były nasze pierwsze mecze kontrolne, które pokazały, jak reagujemy w sytuacjach meczowych. Tego nie da się zasymulować w trakcie treningu. Więcej na ten temat mógłby powiedzieć trener, ale na tym etapie przygotowań mogą się pojawiać błędy w komunikacji, które nam się przydarzały. Na szczęście o wiele rzadziej niż przeciwnikom, stąd takie wyniki. Nie ma wątpliwości, że kondycyjnie jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Dużo nad tym pracowaliśmy. Zmęczenie oczywiście się pojawiło. Po około 4-5 tygodniach ciągłych treningów pojawia się pewien kryzys. Kumuluje się zmęczenie, ale chyba nieźle sobie z nim radzimy. Będzie już tylko lepiej – powiedział przyjmujący TSV Patryk Łaba. 

Sanoczanie są absolutnym nowicjuszem w I lidze, bowiem nigdy wcześniej nie grali na tym poziomie rozgrywkowym. Zwycięstwa w turnieju w Słowacji są dobrym prognostykiem przed startem ligi. Trzeba jednak pamiętać, że nie byli to przeciwnicy z najwyższej półki. W najbliższy piątek i sobotę TSV zmierzy się w Zawierciu z tamtejszą Wartą, AGH Kraków oraz Norwidem Częstochowa. – Cieszy wygrana w turnieju bez straty seta, ale wynik tak naprawdę nie był kwestią najistotniejszą. Chcieliśmy sprawdzić się w grze z przeciwnikiem. Jak na razie nasza gra faluje, nie jest za bardzo ustabilizowana, ale mamy jeszcze trochę czasu. Trzy zwycięstwa budują morale i dobrze wpływają na atmosferę w klubie. Wierzymy, że idziemy we właściwym kierunku i potwierdzimy to w lidze – ocenił Frączek. TSV ma bardzo wyrównany skład, co może okazać się atutem tej drużyny w lidze. – Te trzy sparingi pokazały, że na każdej pozycji mamy bardzo wartościowych zmienników. Mam nadzieję, że będzie to jeden z głównych atutów w lidze. Mam pewne przemyślenia co do pierwszej szóstki, ale każdy ma szansę na grę – zakończył trener TSV.

źródło: esanok.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved