Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Trudny, ale wygrany mecz Polek z Białorusią

Trudny, ale wygrany mecz Polek z Białorusią

fot. Michał Szymański

W ramach towarzyskiego turnieju rozgrywanego w Ostrowcu Świętokrzyskim polskie siatkarki, po piątkowym zwycięstwie w meczu z Czeszkami, w niedzielę zmierzyły się z Białorusią. Rywalki sprawiły im sporo problemów, ale ostatecznie ekipa Jacka Nawrockiego pokonała je w tie-breaku.

Mecz rozpoczęły Polki skutecznym atakiem ze środka Kamili Witkowskiej. Jednak rywalki wykorzystały atut swojej zagrywki oraz błąd w ataku biało-czerwonych i osiągnęły przewagę dwóch oczek na początku seta (3:1). Białorusinki nie odpuszczały i kończyły nawet bardzo zacięte wymiany. Swoje zrobiła także zagrywka Tatsiany Markewicz, która doprowadziła już do dość znacznej przewagi (9:4). Mimo dobrej pracy polskiego bloku nie udawało się biało-czerwonym wyjść na prowadzenie, choć Polki zaczęły zbliżać się do przeciwniczek przy zagrywce Katarzyny Zaroślińskiej (16:15). Zaraz jednak ponownie zaczęły tracić i konieczne okazało się wzięcie czasu przez trenera Jacka Nawrockiego. Nie przyniósł on poprawy, gdyż zdarzały się błędy, zarówno techniczne, jak i w ataku, co coraz bardziej zbliżało Białorusinki do wygranej w tej partii (23:17). Straty próbowała jeszcze nadrobić swoją dobrą grą Magdalena Stysiak, jednak przewaga rywalek okazała się zbyt duża i to one wygrały pierwszego seta 25:21.



W drugiego seta bardzo dobrze weszły Polki. Zarówno w ataku, jak i na zagrywce skuteczna okazywała się Zuzanna Efimienko-Młotkowska. Po drugiej stronie dobrą grą popisywała się natomiast Anastasija Harelik, co dawało emocjonującą walkę punkt za punkt. Przełom nastąpił dopiero, gdy na zagrywce pojawiła się Magdalena Stysiak i Polki wyszły na czteropunktowe prowadzenie (8:4). Przewaga zdawała się nieznacznie topnieć w połowie seta, co jednak nie wyprowadziło biało-czerwonych z równowagi i dzięki konsekwencji w ataku ponownie doprowadziły do swojej dominacji (18:14). Pod koniec seta z dobrej strony pokazywała się także Natalia Mędrzyk, która punktowała zagrywką i efektownym atakiem. To wszystko złożyło się na wygraną polskiej drużyny w drugim secie 25:18.

Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia Białorusinek (2:0). To właśnie one przejęły kontrolę w jej początkowej fazie i doprowadziły do stanu 9:2. Kluczowym elementem, który się do tego przyczynił była zagrywka Nadeji Stoliar. Jednak Polki miały w tym swój udział, gdyż szwankującymi elementami w ich grze było przyjęcie, a także zagrywka. Szczęśliwie dla biało-czerwonych strata nie okazała się na tyle straszna, żeby skazać tego seta na straty. Dzięki dobrej grze Efimienko Polki traciły w połowie seta już zaledwie dwa punkty (13:15). Sytuacja zmieniła się dopiero w końcówce, kiedy to biało-czerwone zaczęły się mylić i ponownie zwiększać swoją stratę (16:21). Zagrywką walczyła jeszcze Joanna Wołosz, co wprowadziło nutkę niepewności w kwestii wygranej w tym secie. Jednak okazało się, że jest to zbyt mało, aby wyjść na prowadzenie i to ostatecznie Białorusinki przypieczętowały swoje zwycięstwo w tej partii wynikiem 25:21.

Czwartą partię dobrze rozpoczęła Alina Ilyuta. Nie obyło się jednak bez błędu po jej stronie, co poskutkowało walką punkt za punkt. Jednak Białorusinki popracowały w ataku i zaraz ponownie zaczęły wychodzić na prowadzenie (6:3). Przewaga zaczęła topnieć, dopiero gdy na zagrywce pojawiła się Marlena Pleśnierowicz, a swoje w bloku dołożyła Stysiak. Prowadzenie Polek nastąpiło dopiero przy stanie 15:14 i to właśnie wtedy biało-czerwone zaczęły bawić się grą. Bardzo dobrze działało bowiem rozegranie i zagrywka, które coraz bardziej pogłębiały stratę Białorusinek (19:14). Mimo pojawiających się czasem drobnych błędów i walki w końcówce punkt za punkt, już nic nie było w stanie odebrać Polkom zwycięstwa. Set zakończył się wynikiem 25:23, a o wszystkim miał zdecydować tie-break.

Piąty set zaczął się od prowadzenie Białorusinek (2:0). Nie trwało ono jednak długo, gdyż już po chwili wynik wskazywał na remis. Biało-czerwone niekorzystnie dla siebie zaczęły popełniać błędy najpierw w zagrywce, a następnie szarpiąc w przyjęciu. Nie przeszkodziło im to doprowadzić ostatecznie do prowadzenia 7:5. Bardzo dobrze spisywała się w ataku Klaudia Alagierska, co powodowało błędy po stronie rywalek. Dopiero w końcówce ponownie zaostrzyła się rywalizacja, którą przerwała punktowa zagrywka Grajber. Zaraz później Alagierska dołożyła skuteczny blok, który zakończył ostatnią partię wynikiem 15:12 i cały mecz zwycięstwem biało-czerwonych 3:2.

Polska – Białoruś 3:2
(21:25, 25:18, 21:25, 25:23, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Witkowska (6), Stysiak (20), Efimienko-Młotkowska (14), Wołosz (3), Mędrzy (12), Zaroślińska (8), Maj-Erwardt (libero) oraz Stenzel (libero), Grajber (7), Alagierska (5), Łukasik (8), Twardowska i Pleśnierowicz (3)
Białoruś: Stoliar (6), Kalinouskaja (6), Harelik (20), Sakolczyk (17), Kananowicz (1), Markewicz (6), Fedarynczyk (libero) oraz Pauliukouskaja (libero), Jegorowa, Klimowicz (3), Iliuta (5), Kawalczuk (1) i Szasz (1)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved