Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Triumf rzeszowian w starciu z BBTS-em Bielsko-Biała

PlusLiga: Triumf rzeszowian w starciu z BBTS-em Bielsko-Biała

fot. plusliga.pl

Prowadzona przez trenera Andrzeja Kowala Asseco Resovia Rzeszów nie dała szans drużynie z Bielska-Białej, pokonując ją pewnie 3:0. Najlepszym zawodnikiem na boisku okazał się powracający w tym sezonie na parkiety PlusLigi Bartosz Kurek.

BBTS Bielsko-Biała rozpoczął mecz od mocnego uderzenia, już po kilku wymianach prowadził 6:3. Bardzo dobrze w zagrywce radził sobie Bartosz Janeczek, który jednak kilka chwil później musiał zmierzyć się z potężnym atakiem Bartosza Kurka. Rzeszowianie nie potrafili odrobić trzypunktowej starty i po pierwszej przerwie technicznej nadal musieli gonić rywala. Dopiero atak Aleksandra Śliwki spowodował, że gospodarze wyrównali stan w secie. Od tego momentu mistrzowie Polski zaczęli osiągać przewagę, goście natomiast nie wytrzymywali długich wymian. Tuż przed drugim regulaminowym czasem rzeszowianie popełnili więcej błędów, czym pomogli bielszczanom doprowadzić do wyrównania. Od tej chwili gra toczyła się punkt za punkt aż do samej końcówki. W niej lepiej zaprezentowali się podopieczni trenera Andrzeja Kowala i po ataku Jochena Schoepsa wygrali 25:21.

Druga partia to zdecydowana gra gospodarzy, którzy od początku narzucali własne tempo. Doskonale na rozegraniu oraz w zagrywce radził sobie Fabian Drzyzga, podporą w ataku był Bartosz Kurek. Bielszczanie popełniali dużo błędów, czym tylko nakręcali Asseco Resovię. Efektem tego było czteropunktowe prowadzenie mistrzów Polski. Po drugiej przerwie technicznej gra gości kompletnie się załamała, Nikołaj Penczew wykorzystywał praktycznie każdą z kontr, czym powiększał systematycznie przewagę swojego zespołu. Do końca seta obraz gry na boisku się nie zmienił, choć w końcówce Mateusz Sacharewicz próbował jeszcze odrobić część start za sprawą swojej świetnej zagrywki. Dla podopiecznych trenera Krzysztofa Stelmacha było to jednak zbyt mało, by nawiązać walkę. Gospodarze wygrali 25:17 i potrzebowali już tylko jednej partii, by zapisać na swoim koncie trzy punkty.



Trzecia odsłona meczu to kontynuacja dobrej gry gospodarzy, którzy dzięki znakomitym serwisom Bartosza Kurka i atakom Dawida Dryi prowadzili 8:4. Bielszczanie nie potrafili znaleźć recepty na dobrą grę przeciwnika, szkoleniowiec gości próbował roszad w składzie. Tuż przed drugą przerwą techniczną w polu serwisowym znów pojawił się Bartosz Kurek, którego zagrywki ponownie siały spustoszenie w szeregach rywala. Po regulaminowym czasie BBTS Bielsko-Biała nieco zdołała odrobić straty, ale nie było to wystarczające, by nawiązać wyrównaną walkę z mistrzami Polski. Przysłowiowym gwoździem do trumny gości okazały się błędy popełniane w końcówce. Błyskawicznie wykorzystali je gospodarze, którzy wygrali ostatecznie 25:18 i w całym spotkaniu 3:0.

MVP: Bartosz Kurek

Asseco Resovia Rzeszów – BBTS Bielsko-Biała 3:0
(25:21, 25:17, 25:18)

Składy zespołów:
Resovia Rzeszów: Kurek (15), Dryja (5), Paszycki (11), Drzyzga (2), Śliwka (6), Penczew (8), Wojtaszek (libero) oraz  Tichacek, Achrem (1) i Schoeps (4)
BBTS: Krulicki, Pilarz (1), Janeczek (6), Wika (1), Kapelus (8), Sacharewicz (7), Lewis (libero) oraz Neroj, Dmytro, Gryc (11) i Kwasowski (3)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabelę PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved