Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Tomasz Wasilkowski: Skusiła mnie perspektywa planu trzyletniego

Tomasz Wasilkowski: Skusiła mnie perspektywa planu trzyletniego

fot. Klaudia Piwowarczyk

W czwartek ogłoszono nazwisko nowego szkoleniowca Exact Systems Norwida Częstochowa. Trenerem pierwszoligowca został Tomasz Wasilkowski. – Mamy określony budżet. Ten klub słynie ze stabilności i wypłacalności, więc też nie chcieliśmy obiecywać nie wiadomo jakich kontraktów, żeby później ich nie wypłacić. Pomysł na drużynę jest moim pomysłem w ramach możliwości, które mamy. Oczywiście część zawodników ma kontrakty z zeszłego roku, ale też są po mojej akceptacji – powiedział nowy szkoleniowiec Norwida.

Po trzecim sezonie na zapleczu PlusLigi Exact Systems Norwid Częstochowa przeszedł kolejną rewolucję. Tym razem nie obejmuje ona jedynie składu, ale również sztabu trenerskiego. Posadę szkoleniowca na rolę dyrektora sportowego zmienił Radosław Panas. Jego następcą został natomiast Tomasz Wasilkowski. – Cieszę się, że tu jestem, cieszę się, że doszliśmy do porozumienia i będę tutaj pracować przez najbliższe trzy lata. Zobaczymy do czego nas ta współpraca zaprowadzi – powiedział nowy trener Norwida.



W minionych rozgrywkach chociaż faza zasadnicza wyglądała znacznie lepiej, zespołowi nie udało się awansować do najlepszej czwórki i walczyć o medale. Po sezonie zespół przechodzi gruntowną przemianę. Przed nowym trenerem nowy cel – awans do ekstraklasy w przeciągu trzech sezonów. – Wszystko opiera się na wierze, ocenie możliwości. Na tę chwilę nie jesteśmy kompletnie gotowi finansowo i organizacyjnie. Skusiła mnie perspektywa planu trzyletniego, w którym można coś zbudować, gdzie powinniśmy zwiększać nasze możliwości organizacyjne i finansowe po to, by w trzecim roku zawalczyć o PlusLigę. To wymaga czasu i cierpliwości. Musimy być cierpliwi, bo ta drużyna, która w zeszłym sezonie zajęła szóste miejsce praktycznie nie istnieje. Będzie dużo młodych chłopaków, będą też wydaje mi się ciekawe powroty, ale to wszystko w swoim czasie i zobaczymy, co będzie jak ta grupa powstanie, bo jeszcze nie jest zamknięta. Jak będą wyglądać, jak się będą rozumieć i jak ja będę ich rozumiał, co będę w stanie ich wyciągnąć. To będzie trudny sezon zwłaszcza dla tego klubu po rezultacie w zeszłym roku, ale taka jest praca trenera – wyjaśnił Wasilkowski.

Kluby I ligi stopniowo odkrywają karty dotyczące zmian w składzie. Norwid poza ogłoszeniem trenera nie poinformował jeszcze o żadnym transferze. Wiadomo jednak, że w zespole nie wystąpią Kamil Dembiec, Mariusz Schamlewski i Łukasz Łapszyński, którzy wybrali ofertę Stali Nysa oraz kapitan Bartosz Zrajkowski. Kiedy można spodziewać się pierwszych nowin z obozu częstochowian? – Myślę, że w najbliższym czasie. Bardzo chciałbym też domknąć całą drużynę, może do końca tygodnia, początek przyszłego. Kiedy zaczniemy ogłaszać, to proszę pytać ludzi za to odpowiedzialnych. Ja mam ich znaleźć, zmieścić się w finansach i przekazać panu prezesowi do akceptacji. Jesteśmy już naprawdę bardzo blisko, tak naprawdę brakuje nam zawodników na dwóch pozycjach – przyjęciu i środku. Pod tym kątem czynimy starania. Będziemy mieli komplet, to myślę, że będziemy ogłaszać sukcesywnie wszystko – powiedział szkoleniowiec. – W tym roku liga troszeczkę zwariowała, niektóre kluby zaczęły oferować takie pieniądze, na które my nie mieliśmy żadnych argumentów, dlatego część zawodników odeszła. To zrozumiałe. Mamy określony budżet. Ten klub słynie ze stabilności i wypłacalności, więc też nie chcieliśmy obiecywać nie wiadomo jakich kontraktów, żeby później ich nie wypłacić. Pomysł na drużynę jest moim pomysłem w ramach możliwości, które mamy. Oczywiście część zawodników ma kontrakty z zeszłego roku, ale też są po mojej akceptacji. W ramach pieniędzy, które mamy staramy się zbudować najlepszą drużynę – dodał.

W sztabie zostanie Leszek Hudziak, który dotychczas łączył funkcje asystenta trenera i statystyka. – Leszek zostaje, jestem po rozmowach z nim. Przedstawił mi swoją wizję, jak chciałby pracować, na jakich zasadach. Porozmawialiśmy też o siatkówce. To jest dobry specjalista, porównując do standardów, które ja znam. Staramy się jeszcze nową osobę do sztabu w postaci fizjoterapeuty czy fizjoterapeutki, ponieważ to jest dla mnie ważne. To był punkt kluczowy przy podpisaniu kontraktu, że chciałbym mieć taką osobę. Nie wiem czy w tym roku zmieścimy się finansowo z osobą asystenta, ale mam na to pomysł, zobaczymy, czy to nam wypali – powiedział szkoleniowiec.

W minionym sezonie Tomasz Wasilkowski był asystentem trenera w Berlin Recycling Volleys. Wraz z drużyną w maju sięgnął po mistrzostwo Niemiec. Czy w związku z obowiązkami miał czas na śledzenie również rozgrywek I ligi? – Tak, miałem czas. Nawet podczas ćwierćfinałów i półfinałów w Niemczech bardzo uważnie obserwowałem ligę, co wiązało się z dużym poświęceniem, pracowaliśmy bardzo dużo. Znam ten poziom, on się zdecydowanie zmienił od czasu, kiedy w 2013 roku po raz ostatni pracowałem w I lidze. To liga zdecydowanie mocniejsza niż kilka lat temu, lepiej zorganizowana przede wszystkim medialnie już otwarta. Bardzo się cieszę, że PlusLiga się otworzyła, bo to też ruszyło rynek pierwszoligowy – zakończył Tomasz Wasilkowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved